Krapkowice
Opłaty za parkowanieKoniec bezkarnościOd niedawna w centrum Krapkowic - częściej niż zwykle - widać patrole policyjne oraz funkcjonariuszy Straży Miejskiej. Dlaczego? Otóż przyszła pora na kontrolowanie kierowców, którzy stawiają swoje samochody w strefie płatnego parkowania.
Choć parkometry zostały zamontowane ponad pół roku temu (działają od 1 września 2004), raczej rzadko zdarzały się kontrole i nieuczciwość użytkowników dróg, którzy darowali sobie zakup biletów parkingowych, uchodziła na sucho. A nawet jeśli ukarani zostali wezwaniem do zapłaty, to na tym się kończyło, bowiem ZGM-TBS, który jest zarządcą strefy płatnego parkowania, nie miał dostępu do danych Departamentu Rejestrów Państwowych w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, na podstawie których, po numerze rejestracyjnym samochodu, można dojść do nazwiska jego właściciela. Teraz wszystko się zmieniło i raczej nie ma co liczyć na bezkarność po niezapłaceniu za miejsce parkingowe. Nie dosyć, że wzmożono kontrole samochodów stojących w strefie płatnego parkowania, to jeszcze obecnie, po przeprowadzonych z ministerstwem rozmowach, dane kierowców trafiły do Urzędu Miasta i Gminy i każdy, kto nadal będzie uchylał się od płacenia za postój i zostanie na tym przyłapany będzie musiał - zamiast kilku złotych - zapłacić aż 20 zł. A jeśli zignoruje wezwanie do zapłaty, wówczas mandatem zajmie się komornik, który do 20 zł doliczy jeszcze odsetki i koszty postępowania. W pierwszej kolejności opłaty za brak biletu parkingowego będą musieli uiścić ci, którzy zignorowali wezwania jeszcze w październiku czy listopadzie zeszłego roku. HON |