List do redakcjiKierownik OPS wyjaśniaW związku z artykułem zamieszczonym w 'Kurierze' Nr 13 z dnia 30 marca 2005 r. pt. 'Burmistrzowi dużo, budżetówce trochę, sprzątaczkom nic…' Ośrodek Pomocy Społecznej w Krapkowicach przesłał do naszej redakcji list związany z wyjaśnieniem pewnych kwestii.
Mając na uwadze fakt, że kwestia zaproponowanych podwyżek w jednostkach organizacyjnych naszej gminy na ostatniej sesji Rady Miejskiej wzbudziła takie duże zainteresowanie prasy, pragnę sprostować kilka informacji.
Po pierwsze nie zgadzam się z tytułem artykułu. Wnioskowany przez nas projekt uchwały nie zakładał, że sprzątaczki nie dostaną nic, a wręcz przeciwnie - daje możliwość pracodawcom ustalenia im najniższej zasadniczej płacy minimalnie od 730 zł do 1 010 zł maksymalnie. W 2003 r. była to rozpiętość od kwoty 700 zł do 940 zł. Oznacza to, że w górnym pułapie każdy pracodawca może podwyższyć paniom sprzątaczkom pensję o 70 zł (bez dodatków takich, jak np. wysługa). Ze swej strony nie oceniam, czy kwota 70 zł to dużo czy mało, ale informuję, że powyższe kwoty wynikają z tego, iż należało znaleźć wspólną kwotę bazową, odpowiednią do środków finansowych 18 jednostek organizacyjnych gminy, które zatrudniają różną liczbę pracowników, mają różne stanowiska pracy, a co najważniejsze - różne budżety. Często są to nie tylko środki gminne, ale i pieniądze rządowe, stąd też niektóre jednostki mają więcej pieniędzy, a inne - mniej.
Powtarzane w artykule wielokrotnie symboliczne 10 zł mogło spowodować, że czytelnicy zostaną nieświadomie wprowadzeni w błąd, że w naszej gminie żałuje się 10 zł dla pań sprzątaczek, obniżając tym samym ich wartość pracy. Aby jednak rozwiać wątpliwości do końca nadmieniam, że całość zaproponowanych przez nas podwyżek, po konsultacji z kierownikami jednostek ustalona została na poziomie - średnio - 10%, a nie - jak zakłada ustawa budżetowa - średnio 3%. Decyzja ta miała na celu podniesienie pensji osobom właśnie najmniej zarabiającym, zwłaszcza, że w roku ubiegłym, z powodu braków środków, podwyżek nie przeprowadzono. Marlena Kornaś, kierownik OPS |