KRAPKOWICE.net
piątek, 5 września 2008    Doroty, Justyna, Wawrzyńca    / °Cpogoda06:10 wschód/zachód słońca19:27
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 96 (19.04.2005)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 96 (96)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Biznesmeni walczą ze stresem
Na nerwicę najlepsza impreza
Ocalić od zapomnienia

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Dla Kuriera Artur Klose - rysownik i twórca filmów animowanych

Nie tylko sztuka dla sztuki

Artur Klose urodził się w Krapkowicach, wychowywał się w Strzeleczkach. Od najmłodszych lat lubił rysować, więc uczył się w Liceum Plastycznym w Opolu. Dziś mieszka w Niemczech, gdzie jest znanym rysownikiem i twórcą filmów animowanych. Na pytanie: 'Jak często bywasz w Polsce?', śmiejąc się odpowiada: 'To zależy od tego, kiedy są mecze żużlowe, których jestem wielkim miłośnikiem.' W rozmowie z nami opowiada jednak przede wszystkim o sztuce. O sztuce, która jego zdaniem, musi mieć jakiś cel, jakieś przesłanie.

Mówisz, że zawsze starałeś się wykonywać takie projekty, które mogły mieć praktyczne zastosowanie. Jak w takim razie wygląda Twoja sztuka?

Robienie czegoś praktycznego i będącego sztuką zarazem wcale nie było łatwe. Na przykład miałem problem z pracą dyplomową, wieńczącą naukę w liceum. Długo dyskutowałem ze swoim profesorem, ale w końcu postawiłem na swoim i zrobiłem malowidło ścienne, mierzące 12 m2. Ta praca była też pierwszą, jaką poświęciłem dzieciom, ponieważ malowidło, przedstawiające bohaterów różnych baśni namalowałem na ścianie przedszkola w Smolarni.

Jak dzieci reagowały na Twoją pracę?

Dzieci były tym zachwycone. Ja właściwie nie mogłem pracować, kiedy w przedszkolu odbywały się zajęcia. I choć miałem wydzielone miejsce do pracy tak, że przedszkolaki właściwie nie mogły się do mnie zbliżyć, to cały czas stały i patrzyły i kłóciły się, z której baśni jest jaki książę. Później pracowałem popołudniami.

A co było po szkole średniej?

Po szkole średniej były studia. Ostatecznie zdecydowałem się na wyjazd zagranicę, choć nie do końca zgodne to było z moją wolą. Pojechałem do Niemiec, do Kassel. Musiałem tam podszkolić język i zdać jeszcze raz maturę, bo polska nie była uznawana.

Rozumiem, że wszystko się udało i dostałeś się na studia? Jaki kierunek studiowałeś?

Zawsze chciałem rysować... Myślałem o konserwacji zabytków, głównie malowideł ściennych. Ostatecznie poszedłem jednak na komunikację wizualną, specjalizację - film animowany. Co prawda - maluję malutkie obrazki, ale później można je oglądać na dużym ekranie, więc coś z tych moich zamiłowań pozostało.

Nigdy nie słyszałam o Kassel, czemu akurat to miasto?

Faktycznie, mało kto słyszał w Polsce o Kassel, ale to niezwykle ciekawa miejscowość. Tam powstał pierwszy teatr w Niemczech, pierwszy wiersz po niemiecku pochodzi właśnie stamtąd. W Kassel jest największy w Europie park górski i pierwsze w Europie, dostępne dla wszystkich muzeum. Tam też odbywa się - co 5 lat - największa wystawa sztuki współczesnej. To naprawdę ważne miejsce, jeżeli chodzi o kulturę i sztukę. Poza tym, uniwersytet w Kassel, choć młody, ma dwóch studentów, których nagrodzono Oskarami.

Jaki był pierwszy film animowany wykonany przez Ciebie?

Pierwszy projekt, jaki wykonywaliśmy podczas studiów, to króciutka animacja robiona na stulecie kina. To były sceny z różnych ważnych dla kina filmów, ale zamiast aktorów pojawiały się animowane postacie - dobrze znane z popularnych kreskówek. Każdy miał do wykonania jedną scenkę, trwającą ok. 10 sekund. Drugi, w całości mój własny film, dotyczył francuskich prób jądrowych. Cały świat się oburzał, a ja zrobiłem jednominutowy film pt. 'Robak imieniem Jacques', który był pokazywany na około trzydziestu festiwalach filmów krótkometrażowych na całym świecie.

Dostałeś za ten film jakąś nagrodę?

Sam film nie był nagrodzony, ale dzięki niemu przyznano mi stypendium, przyznawane tylko elicie studentów w Niemczech. Byłem bardzo dumny, a poza tym - mogłem zająć się tylko studiami, nie musiałem pracować. W ramach stypendium było też wiele, bardzo kształcących wyjazdów do różnych krajów Europy. No i wtedy dostałem bardzo nowoczesny komputer, na którym pracuję do dziś.

A największe wyróżnienie, jakie Cię spotkało?

Największe to chyba to, że na 850-lecie Moskwy zrobiłem krótki film o alkoholizmie, kradzieżach i korkach w tym mieście i - o dziwo - spodobał się!
To był konkurs dla najlepszych twórców filmu animowanego. Z setek nadesłanych propozycji wybrano 50 filmów z 25 krajów i w tym był też mój.

Czy studia zakończyłeś wykonaniem filmu animowanego?

Nie. Kiedy przyszło do wykonania pracy kończącej studia, znów musiałem postawić na swoim i sprzeciwić się wykładowcy. Zamiast filmu zrobiłem... książkę, taki przewodnik po Kassel. Jej bohaterami są postacie z moich filmów. Wszyscy mi odradzali wydawanie tej książki. Mówili, że jestem nowy w Niemczech, nowy w Kassel i książka na pewno się nie sprzeda. Ale cały nakład (5 tys. sztuk) rozszedł się w ciągu kilku tygodni tak, że zanim zdążyłem zdać egzamin końcowy na studiach, książek już nie było. Później robiłem dodruk, a w tej chwili jestem autorem 10 książek o 10 różnych niemieckich miastach.

Robiłeś książki o miastach niemieckich, a o polskich?

Z opolskim Urzędem Marszałkowskim i TSKN zrobiłem dla tygodnika 'Schlesische Wochenblatt', wychodzącego na Śląsku, 22 odcinki komiksu mającego na celu poznanie Opolszczyzny i naukę języka niemieckiego. Ale znalazł się już wydawca, który chce, by to ukazało się w formie książki.

Mówisz, że 'jesteś stąd', ale mieszkasz w Niemczech, tam pracujesz. Jak to jest?

Dla mnie to nie jest żaden problem. Ludziom, którzy o to pytają mówię, że urodziłem się w Polsce, choć pracuję za granicą... I wtedy każdy przypisuje mi taką narodowość, jaka mu pasuje. Mnie takie narodowościowe problemy nie dotyczą. Ja po prostu czuję się Europejczykiem.

A plany związane z pracą? Takie na najbliższą przyszłość?

Władze Hesji, po tym jak zobaczyły komiks o Opolszczyźnie, zaproponowały mi zrobienie podobnego o tamtym regionie. Ale niewykluczone, że powstanie też film animowany na kanwie komiksu.

Jak udało się spotkanie z uczniami naszego Zespołu Szkół Sportowych?

To są dzieci, muszą być trochę krzykliwe. Ale bardzo się cieszę, że były takie zainteresowane, że znały odpowiedzi na pytania zadawane przeze mnie, i że same zadawały mi pytania. Bardzo się cieszę, że mogę podzielić się moją wiedzą z młodzieżą, pokazać jej, jak robi się film animowany. Dziękuję za rozmowę.
O spotkaniu Artura Klose z szóstoklasistami z ZSS nr 1 w Krapkowicach piszemy na stronie 16.


Honorata Podżorska


K O M E N T A R Z E
Zobacz komentarze do tego artykułu...
Dodaj swój komentarz!
wróć do Kuriera nr 96


FORUM
Zobacz komentarze do tego artykułu...
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 96
SPORTzwiń dział
Wyjazdowa passa

Nowe daty meczów

Zapraszamy do rywalizacji sportowej

Gracz na Przodku

Osiem minut

Podstawówki biegają

Za pajaca i manianę

Doszła do finału

Deszczowo, bagniście i zimno…




   F O R U M
 Nie tylko sztuka dla sztuki - Znam Artura Klose z "Schlesiesches Wochenblatt" - dzięki jego konkursą rysunkowym mam ...  nowe
Luba 08-05-06 22:01 

AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net