

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Krapkowice
Ul. KilińskiegoNiedzielne igraszkiNiespodziewanych „atrakcji” dostarczyli w niedzielne popołudnie mieszkańcom bloku przy ulicy Kilińskiego w Otmęcie młodzi ludzie, którzy „zaparkowali” na drzewie stojącym na środku chodnika.
 | W niedzielę 17 kwietnia około godziny 16.30 zielony volkswagen bus jadący ulicą Kilińskiego pokonał trawnik przy drodze, chodnik, wreszcie wysoki żywopłot, by zatrzymać się na rosnącej na środku trawnika wierzbie. W rozbitym samochodzie było dwóch młodych ludzi, którzy z wypadku wyszli niemal bez szwanku (tylko jeden z nich miał rozbitą głowę). Nie czekali jednak na przybycie policji i straży pożarnej, tylko czym prędzej oddalili się z miejsca zdarzenia – co ciekawe, każdy poszedł w inną stronę. - Gdyby nie to drzewo, wjechaliby mi do piwnicy - mówił na gorąco mieszkaniec bloku przy ul. Kilińskiego. - Dobrze, że nikt akurat nie szedł w tym czasie po chodniku. Tragedia byłaby gotowa. W niedzielę spaceruje przecież tyle matek z wózkami - dodał inny. Tymczasem samochód otoczony rosnącą grupą gapiów zaczął się palić. Szczęśliwie jako pierwsi przyjechali strażacy, którzy sprawnie i szybko poradzili sobie z zagrożeniem. Przybyła na miejsce policja przystąpiła do czynności śledczych. Zbiegów z samochodu szukano przy pomocy psa tropiącego m.in. w lesie w okolicach osiedla Sady. Przebieg weekendowych wydarzeń, jak i personalia jadących busem udało się ustalić głównie dzięki relacji naocznych świadków. Jak się okazało w feralną niedzielę w busie był jeszcze jeden pasażer, który w momencie zjechania z drogi i uderzenia w drzewo...spał z tyłu samochodu. Mimo najcięższych obrażeń i zranionej nogi, jemu także tuż przed przybyciem policji, udało się niepostrzeżenie opuścić pojazd. Po dwóch dniach ze złamanym palcem sam zgłosił się do szpitala. - Poprzez przesłuchania osób, które tym pojazdem wcześniej się poruszały, ustaliliśmy kierowcę, którym się okazał około 25-letni obywatel Niemiec, właściciel samochodu. Postawiono mu zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem obrażeń ciała u jednego z pasażerów - mówi Henryk Lechociński, naczelnik sekcji kryminalnej Komendy Powiatowej Policji w Krapkowicach. Mimo, że nie udało się tego ustalić tuż po wypadku, wszystko wskazuje na to, że zarówno kierujący busem, jak i pasażerowie byli pod wpływem alkoholu. - Właściciel busa pochodzi z tego terenu, przyjechał w odwiedziny...i nieźle zabalował. Świadkowie wydarzeń mówili, że wcześniej pojazdem podróżowało nawet do 8 osób. Jeździli po Krapkowicach i Otmęcie, spożywali alkohol, dokupowali alkohol w Plusie w Tesco - poinformował nas przedstawiciel krapkowickiej policji. Osobie znajdującej się w stanie nietrzeźwości, która spowodowała wypadek grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze od dwóch miesięcy do 4 lat i 6 miesięcy. MN |
| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 96 |  |
|
|
|
|