Krapkowice
Ul. DziałkowaJezioro zamiast ulicy- Mieszkam na 'dole' w Otmęcie. Żeby wydostać się do miasta jeżdżę na rowerze po ulicy Działkowej i - szczerze mówiąc - mam już serdecznie dość tej ulicy - skarżyła się zdenerwowana Czytelniczka.
- Jeżdżę tamtędy, bo nie mam siły nadrabiać drogi, żeby jeździć lepszą drogą. Samochodu, ani prawa jazdy też nie mam, więc na rower jestem skazana. Po pierwsze - droga jest tak nierówna, że czasem trudno utrzymać równowagę - szczególnie jak się jedzie z siatkami pełnymi zakupów. Ale to się jeszcze jakoś da przeżyć. Gorzej jest, jak popada... Wtedy już w ogóle nie da się ani przejść, ani przejechać Działkową. Przyjedźcie zobaczyć dziś - mówiła mieszkanka Otmętu w środę rano - po tym, jak w nocy spadł deszcz. Faktycznie - ulica przypominała jezioro. Przejść można było po chodniku, ale przejechać rowerem tak, żeby nie skąpać się w kałuży, było po prostu - niemożliwością.
- A najgorsze jest to, że tą drogę widać z okien urzędu... Tylko, że żaden urzędnik nie musi po niej jeździć. A już na pewno nie rowerem - dodawała kobieta. wysłuchała HON |