Futsal
2. Polska Liga HalowaJest klimat dla futsaluRozmowa z Rafałem Wolnym, trenerem i bramkarzem drugoligowej drużyny Otmęt Krapkowice.
Pierwszy sezon w II lidze futsalu Otmęt Krapkowice zakończył na piątym miejscu. Dla Ciebie to sukces, czy też lepszy wynik był w zasięgu?Moim zdaniem, piąte miejsce zdobyte w rozgrywkach na szczeblu centralnym można zaliczyć jako udany start debiutanta. W czterech meczach Twoi podopieczni tracili bramki decydujące o ostatecznym wyniku w ostatnich 120 sekundach gry. To oznaka braku koncentracji, czy słabego przygotowania kondycyjnego? Myślę, że moi zawodnicy do sezonu dobrze byli przygotowani kondycyjnie, ale w tych ostatnich minutach zadecydowało doświadczenie drużyn przeciwnych. W rundzie rewanżowej Otmęt był chyba jedyną drużyną, która nie przeprowadziła ani jednego treningu na hali. Co było tego przyczyną? Drużyna Otmętu Krapkowice składa się z zawodników, którzy oprócz występów na hali, grają również na dużych boiskach. W swoich macierzystych klubach są zobligowani do uczestniczenia w treningach i to stanowi przyczynę braku wygospodarowania czasu na trening halowy. Chyba trudno oczekiwać czegoś więcej od zespołu, który nie trenuje, nie spotyka się na parkiecie i nie ćwiczy wyuczonych zagrań, stałych fragmentów gry, czy elementów taktyki? Sądzę, że gdyby zespół mógł spotykać się na treningach choć raz w tygodniu, mielibyśmy duże szanse powalczenia o miejsce premiowane udziałem w spotkaniach barażowych o pierwszą ligę, a nawet zajęcie pierwszego miejsca, dającego bezpośredni awans do pierwszej ligi halowej. Zespół istnieje i przystąpił do rozgrywek na szczeblu centralnym tylko i wyłącznie dzięki wsparciu finansowemu głównego sponsora drużyny oraz Twojemu zaangażowaniu od strony sportowej i organizacyjnej. Chyba sporo czasu poświęciłeś zimą i wiosną na futsal? Zespół powstał dzięki zaangażowaniu kilku osób, a przede wszystkim dzięki stuprocentowemu wsparciu finansowemu pana Czesława Zagórskiego. Wielką pomoc otrzymaliśmy także ze strony pana Pawła Kiszki, prezesa TKKF 'Szóstka' z Opola, który razem z kierownikiem zespołu - Mirosławem Szozdą pomógł w przygotowaniu tego wszystkiego, co było potrzebne do wzięcia udziału w krajowych rozgrywkach ligowych. Chciałbym podziękować także Adamowi Pajączkowskiemu i Grzegorzowi Zagórskiemu, którzy za każdym razem bezpiecznie zawozili nas na mecze i przywozili do domu. Nie ukrywam, że ja również poświęciłem sporo czasu, by dograć sprawy sportowe. Starałem się także pozyskać drużynie sponsorów - m.in. firmę Colo, która częściowo sfinansowała zakup sprzętu w postaci bluz, kompletów sportowych i piłek. Słowa podziękowania za pomoc finansową kieruję także do pana Piotra Szewczyka. Nie zapominam również o szerokiej rzeszy kibiców, którzy nigdy nie zawiedli naszej drużyny i w sporej liczbie odwiedzali halę sportową, by dopingiem pomóc zespołowi. Kadra zespołu liczy 25 zawodników, więc chyba nie miałeś problemów z zestawieniem składu na poszczególne mecze? To prawda, mamy liczną kadrę. Wielu jednak zawodników, którzy deklarowali swoją chęć do uczestniczenia w rozgrywkach II Polskiej Ligi Halowej w trakcie sezonu z różnych przyczyn nie mogło stawić się na mecze. Analizując zaistniałą sytuację wspólnie doszliśmy do wniosku, że kadrę zawodników Otmętu Krapkowice poszerzymy, o kilku lub kilkunastu wyróżniających się zawodników ligi krapkowickiej, która przecież wychowała takich zawodników jak Marcin Lachowski, Adrian Pajączkowski, Tomasz Hejduk, Grzegorz Kochanowski czy Piotr Gołąbek. Zdaniem trenera, najlepszy mecz Otmętu Krapkowice to spotkanie z...? Uważam, że najlepszy mecz w sezonie zagraliśmy w Tychach z tamtejszym Jachymem. Był to bardzo zacięty i wyrównany pojedynek obfitujący w piękne zagrywki i wiele sytuacji bramkowych. Szkoda tylko, że tamtejsi kibice nie potrafili dostosować swojego zachowania do poziomu rozgrywanych zawodów i na kilkanaście sekund przed końcem spotkania sędzia musiał przerwać zawody.Którzy zawodnicy Otmętu zaprezentowali się najlepiej w przekroju całego sezonu? Przede wszystkim swoją postawą i zaangażowaniem na parkiecie na wyróżnienie zasługują Tomasz Hejduk i Grzegorz Chojnowski. Ten pierwszy okazał się też najskuteczniejszym graczem zespołu zdobywając 15 bramek w całych rozgrywkach ligowych. Ważnym filarem naszej drużyny był kapitan i zarazem najstarszy zawodnik ekipy - Maciej Lisicki. Podporę obrony stanowili bracia Kapłonowie - Mariusz i Janusz oraz popularny 'Kochaś'. Nie mogę również nie wspomnieć o naszych bramkarzach - Mirku Zapotocznym i Piotrku Szmilewskim. Kiedy tylko mogli, grali z nami nasi 'ligowcy', czyli Adrian Pajączkowski i Marcin Lachowski.Jeszcze cztery kolejki przed końcem ligi Otmęt miał realne szanse na włączenie się do walki o awans do ekstraklasy. Rywale byli lepsi, czy też nie chcieliście awansu? Ostanie mecze rozgrywaliśmy w bardzo eksperymentalnych składach z powodu przedłużonego sezonu halowego, który nałożył się z rozgrywkami na dużych boiskach. Mieliśmy problemy ze skompletowaniem składu, co przełożyło się niestety na osiągnięte wyniki.W rozmowie jaką odbyliśmy po pierwszej kolejce, jako faworytów wymieniłeś Marex Chorzów i Kupczyka Kraków. Te dwie ekipy okazały się rzeczywiście najlepsze na zakończenie ligi. Jak wiele odstawały te zespoły od Otmętu i innych drużyn? Jak widać nie pomyliłem się. Oba zespoły odstawały od pozostałych drużyn przede wszystkim pod względem organizacyjnym i finansowym i łatwo można było przewidzieć taki rozwój wydarzeń. Sądzę, że gdyby nasz zespół występował całą ligę w optymalnym składzie, to naszym zaangażowaniem i wolą walki moglibyśmy realnie włączyć się do walki o ekstraklasę. PZPN rozważa ewentualność wykluczenia z rozgrywek lig halowych tych zawodników, którzy na co dzień występują na trawiastych boiskach. Jak oceniasz ten pomysł? Nie wierzę w powodzenie takiego rozwiązania.
Na waszych meczach w hali Otmętu pojawiało się zawsze sporo kibiców. Jest klimat w Krapkowicach na futsal ? Myślę, że istnieje zapotrzebowanie na takie widowiska sportowe w naszym mieście. Najlepszym tego dowodem są nasi wierni kibice. Ideałem byłaby taka współpraca z władzami samorządowymi, aby futsal dalej rozwijał się w Otmęcie. Rozgrywki halowej piłki nożnej w Krapkowicach odbywają się cyklicznie od 1992 roku i zainteresowanie tą odmianą futbolu wśród mieszkańców naszego miasta nie słabnie. Dzięki udziałowi naszej drużyny w rozgrywkach ligowych na szczeblu centralnym promujemy Krapkowice. Drużynom, które przyjeżdżały do nas na mecze bardzo podobało się nasze miasto. Liczymy także, że może któraś z lokalnych firm chciałaby poprzez futsal wypromować swój wizerunek. Podsumowując, uważam że w Krapkowicach jest klimat dla futsalu.Przed inauguracją sezonu 2004/2005 powtarzałeś, że ten sezon to dla Ciebie i Twoich podopiecznych będzie przede wszystkim nauką. Czego brakuje zatem, aby nauka przerodziła się w większe, sportowe ambicje?
Jestem zdania, że w dzisiejszych czasach motywację do zdobywania laurów stanowią pieniądze. Wierzę, że gdybyśmy otrzymali wsparcie większej rzeszy sponsorów oraz zaangażowanie finansowe władz miasta, moglibyśmy realnie włączyć się do walki o I ligę.
Dziękuję za rozmowę. rozmawiał:/raul/ |