

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Powiat
Konta są pusteCo ze stypendiami?Od początku roku konta są puste, musimy pożyczać pieniądze na kolejne wydatki - tego typu sygnały dostajemy od kilku tygodni od rodziców uczniów szkół średnich, którzy 'korzystają' ze stypendium unijnego. Najczęściej w tej sprawie interweniują rodzice uczniów z Zespołu Szkół Zawodowych im. Piastów Opolskich w Krapkowicach. - Środki finansowe miały spływać na konta. Konta są puste, a trzeba przecież co miesiąc płacić za ich utrzymanie. Niektórzy mają debet na koncie. Już nie wiemy do kogo mamy się zwrócić w tej sprawie. Pieniądze nie spływają na konta od kilku miesięcy - skarżyła się w ubiegłym tygodniu jedna z matek.Unijny program stypendialny 'Wyrównywanie szans edukacyjnych' ruszył we wrześniu ubiegłego roku. Pomoc stypendialna adresowana jest do studentów wszystkich typów szkół wyższych i uczniów maturalnych szkół ponadgimnazjalnych, którzy znajdują się w trudnej sytuacji materialnej (dochód w rodzinie nie może przekraczać 504 zł netto na osobę lub 583 zł, jeśli w rodzinie jest osoba niepełnosprawna). Szczególną uwagą są objęci uczniowie i studenci pochodzący z obszarów wiejskich. Studenci dostają gotówkę bezpośrednio na swoje konto. Większy problem jest z uczniami szkół średnich, którzy muszą najpierw zainwestować środki finansowe, żeby otrzymać zwrot kosztów za zakupione materiały szkolne, udokumentowane przejazdy do szkoły czy wykupione obiady. W powiecie krapkowickim programem objętych jest łącznie 114 uczniów. Aż 60 z nich uczęszcza do popularnego 'Zamku'. Każdy uprawniony uczeń w roku szkolnym 2004/2005 może dziesięciokrotnie otrzymać stypendium w wysokości 140 zł miesięcznie, o ile udowodni wydatki w rachunkach. - Uczniowi wypłacane są pieniądze tylko w oparciu o przyniesione faktury. Pierwsza transza pieniędzy została przelana na konta uczniów w dniu 29 grudnia 2004 roku. To były pieniądze przekazane nam za wrzesień-grudzień, czyli okres czterech miesięcy. Młodzież nie dostała jednak 560 zł (4x140 zł), otrzymała tylko taką sumę, jaką zdołała udekumentować w wydatkach - mówi Julita Bąk-Miler, pedagog szkolny, zajmująca się kwestią stypendiów w krapkowickim 'Zamku'.Pieniądze za udokumentowane wydatki powinny co miesiąc spływać na konta. Niepełnoletni uczniowie korzystają z kont rodziców. Niektóre rodziny tylko ze względu na stypendium zmuszone były założyć konta. Niestety, od stycznia tego roku na ich kontach nie pojawiły się żadne pieniądze. - Sukcesywnie zbieram faktury i rachunki. Każdy uczeń ma założoną osobną teczkę, każdy rachunek jest ewidencjonowany. Te wszystkie czynności wykonuję poza godzinami pracy - mówi Julita Bąk-Miler, pokazując zbierane od stycznia dokumenty.Wśród zgromadzonych papierów przeważają bilety miesięczne. Ale są też rachunki za zakupione obuwie sportowe czy obiady. - Oczywiście uwzględniane są koszty związane z transportem do szkoły. Nie każdy jednak wydatek jest wydatkiem kwalifikowanym bądź obligatoryjnie wymaganym od szkoły, na przykład sprzęt komputerowy czy programy komputerowe nie wchodzą w rachubę. U nas ta lista jest trochę inna. Naszej szkoły nie dotyczy ani zakwaterowanie w bursie czy stancji, ani posiłki w stołówce szkoły lub internatu. Młodzież stołuje się w pobliskich barach. To musi być jedzenie zakupione w punktach żywienia zbiorowego, a nie rachunek imienny za zakupy w sklepie spożywczym. Jeśli chodzi o zakup słowników i podręczników - dyrektor wydała zarządzenia dotyczące jakiego typu to mogą być książki. Wydatkiem kwalifikowanym może być przykładowo strój gimnastyczny, dres czy buty sportowe, bo zajęcia z wf odbywają się również na dworze - wylicza przedstawicielka 'Zamku'.Julita Bąk-Miler przyznaje, że także jest zniecierpliwiona oczekiwaniem na kolejną transzę pieniędzy, ale niewiele może w tej sytuacji zrobić. - Dziennie dostaję po pięć, sześć telefonów od rodziców uczniów, z których nie wszystkie są grzeczne. Jako szkoła jesteśmy jedynymi wykonawcami tego projektu stypendialnego, ale podlegamy starostwu powiatowemu, które z kolei podlega urzędowi marszałkowskiemu itd. Jesteśmy tylko łańcuszkiem w szeregu. Też czekam na te pieniądze, bo rozumiem zniecierpliwienie rodziców - dodaje.Starostwo Powiatowe w Krapkowicach ma także związane ręce. - Żaden powiat w naszym województwie nie dostał jeszcze środków na wypłatę dla uczniów. Studenckie stypendia zostały już wypłacone za zaległe miesiące. W czerwcu też będą planowo wypłacone. System z fakturami dla uczniów szkół średnich jest bardziej skomplikowany - mówi Henryk Miszke z Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu Starostwa Powiatowego, bezpośrednio zajmujący się realizacją programu stypendialnego.- Gdyby pieniądze były na bieżąco na koncie szkoły, to proces oczekiwania byłby znacznie krótszy. Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu stoi jednak na stanowisku, że w programie skierowanym do uczniów szkół ponadgimnazjalnych nie może odejść od systemu rozliczania stypendiów przy pomocy faktur dokumentujących poniesione wydatki. - W tej chwili nie jesteśmy w stanie okreslić terminu przekazania środków do szkół na wypłacenie stypendiów, gdyż jest to uzależnione od otrzymania tych środków z Urzędu Marszałkowskiego w Opolu.
Artur Jackowski |
| |
krapkowice gogolin strzeleczki zdzieszowice walce
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 101 |  |
|
|
|
|