Dla Kuriera
Dorota Piekarczyk - jedna z założycielek krapkowickiego DKF-uDo kina - nie tylko na filmDorota Piekarczyk - tegoroczna maturzystka - postanowiła zorganizować alternatywę wobec weekendowego przesiadywania 'przy piwku'. Do krapkowickiego kina można, raz na jakiś czas, pójść na naprawdę dobry film i porozmawiać o nim. Nikt nie powinien narzekać, że 'młodzież nie ma co robić' - z inicjatywy Doroty i jej koleżanki - Małgorzaty Łuczaj, w Krapkowicach działa Dyskusyjny Klub Filmowy.
Skąd wziął się pomysł stworzenia Dyskusyjnego Klubu Filmowego przy krapkowickim kinie?
Wszystko zaczęło się podczas luźnej rozmowy w jednej z krapkowickich knajpek. Siedziałyśmy z koleżanką, Małgosią Łuczaj i stwierdziłyśmy, że w Krapkowicach właściwie nie ma nic, co można by robić w wolnym czasie. Oprócz siedzenia w lokalach - oczywiście. Zastanawiałyśmy się, co można by było zrobić i wymyśliłyśmy właśnie DKF. Sam pomysł, jak i to, co stało się później było zupełnie spontaniczne.
No właśnie, co stało się później?
Wyszłyśmy z pomysłem do domu kultury. Bałyśmy się troszkę, że możemy spotkać się jakimiś problemami, ale nasza propozycja spotkała się na szczęście z entuzjazmem. Pierwsze kroki skierowałyśmy do dyrektora Kubilasa, przedstawiłyśmy nasz pomysł i - też zupełnie spontanicznie - zorganizowałyśmy pierwszy seans, a później pociągnęłyśmy to dalej.
A dlaczego akurat klub filmowy?
To chyba najłatwiej zrealizować, taka forma cieszy się też dużym zainteresowaniem. Gdybyśmy - dajmy na to - organizowały jakieś wystawy, to nie dosyć, że byłoby przy tym mnóstwo pracy, np. - szukanie chętnych artystów, to jeszcze na pewno nie byłoby tylu ludzi, ilu przychodzi do kina na dobry film. Poza tym, Małgorzata bardzo interesuje się filmem.
Kto decyduje o tym, jakie filmy będą wyświetlane w ramach DKF-u?
Decyduje przede wszystkim publiczność. Mamy wystawione pudełko, do którego kinomani mogą wrzucać karteczki z propozycjami filmów, które chcieliby zobaczyć, albo - które widzieli i polecają. Wyświetliliśmy już kilka takich zaproponowanych przez widownię filmów, np. 'Złe wychowanie' i 'Kawę i papierosy', ale czasem bywa tak, że filmy ktoś wybiera. Na przykład na dzisiejszy seans filmy ('Bliżej' i 'Kontrolerzy') wybrał pan Jurek Sagasz, bo ja ostatnio zdawałam maturę i - po prostu - nie miałam czasu, żeby się tym zająć. A jak wyglądają takie seanse 'od kuchni'? Jak załatwia się i sprowadza filmy?
Tą organizacją zajmuje się u nas Pani Zosia, pracownica kina. Załatwiamy to wszystko u dystrybutorów, których - jak wiadomo - jest kilku. To wygląda tak, że oni dyktują ceny i nie interesuje ich, że w malutkich Krapkowicach na takie seanse przychodzi malutko ludzi. Biorą tyle, ile biorą od kin w wielkich miastach. Chcieliśmy też sprowadzać klasykę z Filmoteki Narodowej, ale o tym możemy tylko pomarzyć, to dla nas ogromne pieniądze, abstrakcja. Na takie stare filmy stać tylko organizatorów dużych festiwali. Ale być może, zawitają u nas filmy twórców kina niezależnego.Ile osób musi przyjść na seans, żeby DKF nie przynosił kinu strat?
To zależy od tego, jakie filmy chcemy obejrzeć i ile te pozycje kosztują u dystrybutora. Głośne filmy są droższe - wiadomo. Na seans, podczas którego wyświetlaliśmy 'Złe wychowanie' i 'Kawę i papierosy' musiało przyjść minimum pięćdziesiąt osób, które zapłaciłyby po 15 zł i traf chciał, że ja byłam pięćdziesiąta pierwsza. Kino wyszło więc praktycznie 'na zero'. Do dzisiejszego seansu, na który przyszło chyba 38 osób (seans odbył się w środę, 25 maja - red.), będzie trzeba dopłacić ok. 150 zł. No, ale niestety - kultura prawie nigdy nie jest dochodowa.
Wygląda na to, że przydałby się jakiś sponsor, który bardzo by pomógł, prawda?
Bardzo miło by było, gdyby znalazł się ktoś, kto wsparłby nas finansowo. Ja wiem, że za sponsorem trzeba pochodzić, on sam do nas nie przyjdzie i planuję to w najbliższym czasie. Ale to naprawdę nie jest kwestia dużych pieniędzy; raz w miesiącu dla przedsiębiorstwa takie 200 czy 300 zł to naprawdę niewiele, a klub mógłby dalej prosperować i nawet - rozwijać się; sprowadzać więcej filmów, zapraszać ich twórców, itp.
Kiedy następny seans połączony z dyskusją?
Wszystkich zainteresowanych zapraszamy już 3 czerwca, na 18.15 na dwa długie filmy - 'Bezdroża' i 'Moje życie'. Bilet na oba filmy - jak zwykle - 15 zł. Zapraszamy także na nasze forum internetowe: 'Krapkowicki DKF', które mieści się na portalu gazeta.pl. rozmawiała Honorata Podżorska |