Krapkowice
Świetlica ŚrodowiskowaSłodkie święto dzieciakówZ okazji Dnia Dziecka krapkowicka Świetlica Środowiskowa zorganizowała festyn pełen atrakcji. Jak się okazało, świetnie bawili się nie tylko najmłodsi.
 | Do przeróżnych konkursów ustawiały się kolejki dzieciaków i nie trudno im się dziwić, bowiem każdy za udział dostawał słodkie nagrody. Jedni byli mistrzami w rzucie do celu, inni - współpracując ze swoją drużyną - pełni sił przeciągali linę, a młodzi mistrzowie wędkarstwa łapali ukryte w trawie papierowe rybki. - Ja najlepiej rzucałem piłeczką do celu, na punkty. Zdobyłem aż dziewięć i wygrałem czekoladę, a wcześniej wygraliśmy przeciąganie liny i dostałem wafelka - chwali się Piotrek Buczek. - A mi najbardziej się podobało rzucanie kółkami na nos Pinokia, dobrze rzucałem i dostałem chipsy - dodaje brat bliźniak Piotrka, Paweł. - Ja mam chipsy, cukierki, dwa batony i czekoladę - uśmiecha się Karolina Żołnowska, która brała udział we wszystkich konkurencjach. Konkursów było tyle, że najmłodsi momentami nie mogli się doliczyć, w ilu startowali i zapominali, za co dostali trzymane w rękach i konsumowane na bieżące słodycze.
 | Wśród maluchów kręciły się także 'starsze dzieci', które tuż po zakończeniu konkurencji dla ich kilkuletnich kolegów, same próbowały sił w poszczególnych konkurencjach. Wspomniane 'starsze dzieci' to młodzież odwiedzająca Świetlicę Środowiskową prawie codziennie. W tym szczególnym dniu starsi wzięli na siebie pomoc w organizacji wielu konkursów, a także opiekowali się najmłodszymi.
- Niektórych, szczególnie te maluchy, widzę u nas pierwszy raz, ale są starsi, którzy przychodzą do świetlicy dzień w dzień i dziś nam pomagają - mówi Przemek Kwapisz, jeden z prowadzących zajęcia w tej placówce. - Widzę też wielu rodziców ze swoimi pociechami. Bardzo się cieszę, że przyszli i mam nadzieję, że dzięki tej imprezie, będzie nas odwiedzało więcej osób - dodaje. HON |