Powiat
Wizyta w JablunkovieZapach jabłoniW ubiegłym tygodniu reprezentanci krapkowickiego powiatu wizytowali w regionie górskiego Beskidu, w gminach Związku Jablunkowskiego. Związek gmin istnieje od kwietnia 1995. Powstał w celu pozyskiwania środków finansowych na zadania przekraczające możliwości pojedynczych gmin. Należy do niego 17 gmin z ponad 22 tysiącami mieszkańców.
Czeski SOJ (Sdruženi Obči Jablunkovska) aktywnie działa na rzecz ochrony środowiska, pilotuje liczne inwestycje i działa na rzecz ujednolicenia działalności samorządów lokalnych. Związek jako całość może forsować konkretne działania ze strony urzędów państwowych, korzystniej również negocjuje z partnerami handlowymi.Do tej pory SOJ, w ramach swojej działalności opracował strategię rozwoju mikroregionu (turystyka, ścieżki rowerowe, szlaki i obiekty sportowo-rekreacyjne), utworzył scalony turystyczny system informacyjny. W swoich przedsięwzięciach może liczyć na dotacje z Programu Odnowy Terenów Wiejskich, środki Phare i wsparcie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Wspólne ustalenia w ramach 'Trójstyku' ułatwią w przyszłości rozwój polsko-czesko-słowacki. Partnerem projektu jest nasz powiat. Starosta, Albert Macha, wiceprzewodniczący Rady Powiatu, Walter Stannek, członkowie Zarządu, Norbert Kincler i Tomasz Sokołowski oraz pracownicy Wydziału Edukacji, Janina Daszkiewicz i Marek Niedzielski, mogli zobaczyć wiele wymiernych korzyści programu rozwojowego.Stare piece wapiennicze, wokół których zatrzymał się czas, nowe punkty widokowe, nowoczesne kolejki i tor saneczkowy to atrybuty regionu. W strategii rozwojowej uwzględniono stan gastronomii i zmorę wszelkich miejsc obleganych przez turystów - brak dostatecznej liczby miejsc parkingowych. Kiedy padają pytania o nowe inwestycje, promocję i ekologię, samorządowcy SOJ-a odpowiadają konkretami. Wysoka subordynacja pracowników urzędów i ich stosunkowo mała liczba sprawiają, że pieniądze trafiają do lokalnego społeczeństwa.Ogromne wrażenie na grupie z Krapkowic zrobiły budynki szkół. Nowoczesne, świetnie wyposażone i czyste. W klasach mniejszościowych polskie dzieci świetnie czytają w języku czeskim i angielskim. W Bystrzyckiej polskiej Szkole Podstawowej im. Stanisława Hadyny w klasie języka polskiego, na półce Mickiewicz i jego 'Oda do młodości'. Dyrektor placówki, Wanda Tomčala z entuzjazmem opowiadała o wysiłkach kadry nauczycielskiej i wspólnych korzeniach słowiańskich.
 | Na 100-lecie szkoły zorganizowano kilkudniowe uroczystości, które miały przypomnieć, że mniejszości narodowe nie muszą stanowić marginesu. W regionie Jablunkovskim 34% mieszkańców to Polacy. W Gminno-Szkolnej Bibliotece można znaleźć sporo polskich periodyków, które docierają tam z Karvina. W planach są spotkania z pisarzami, poetami z Polski, a także zatrudnienie w regionie, pracownika ds. szkolnictwa mniejszości. To wszystko sympatyczne gesty, szkoły i przedszkola bowiem, oprócz pełnienia zadań pedagogicznych stanowią swoiste punkty oparcia, wokół których skupia się życie Polaków w poszczególnych miejscowościach.Wzorcowa zdaje się być gościnność włodarzy z czeskich gmin. W każdym urzędzie delegaci czuli się jak u siebie. Poszczególni starości (wójtowie) zaskakiwali swoją otwartością na wspólne projekty. Rzadko zdarza się, by oficjalne tematy były poruszane, w tak naturalnej, przyjacielskiej atmosferze. Jeszcze na ten rok zaplanowana jest rewizyta. Wysoki poziom, jak zaprezentowali po raz kolejny nasi czescy partnerzy, zobowiązuje.
HUTA TRZYNIEC, którą przedstawiciele naszego powiatu mogli zwiedzić, zalicza się do zakładów przemysłowych o najdłuższej tradycji w produkcji hutniczej na terenie Republiki Czeskiej. Ekspansję produktów na cały prawie świat, ułatwia pobliska kolejowa Magistrala Koszycko-Bohumińska i nowe technologie. W tej chwili zakładowym przebojem jest stalownia konwertorowa. Zakład został założony w 1839 roku przez Izbę Cieszyńską, której właścicielem był arcyksiążę Karol Habsburski. Do 1996 właścicielem było państwo. W tej chwili największym udziałowcem Spółka akcyjna Moravia Steel. Mieszkańcy Śląska Cieszyńskiego mogą oddychać czystszym niż do tej pory powietrzem. Dzięki nowej inwestycji w czeskiej Hucie Trzyniec, obniżyła się znacznie emisja zanieczyszczeń do atmosfery. Od 1991 roku pilotuje temat Terenowa Stacja Badań Zanieczyszczeń Atmosfery, która powstała w odpowiedzi na duże zainteresowanie środowiska naukowego jakością tutejszego powietrza.
Do niedawna jeszcze, Huta Trzyniec była głównym trucicielem regionu. W tej chwili wdrażany jest nowy projekt, dzięki któremu produkt uboczny, czyli gaz, w 91 procentach wykorzystywany jest do opalania elektrociepłowni. Nie ma już na horyzoncie Trzyńca, płonących kominów, gaz bowiem znajduje się już w obiegu zamkniętym.
Projekt odzysku gazu zwyciężył w finale Międzynarodowego Konkursu EKO 2003, organizowanego przez czeskie stowarzyszenie wynalazców i racjonalizatorów, US Steel Koszyce, Uniwersytet w Koszycach, Hutę Trzyniec, a ze strony polskiej przez Stowarzyszenie Polskich Wynalazców i Racjonalizatorów oraz Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Przemysłu Hutniczego.
Konkurs wspierały polskie, czeskie i słowackie ministerstwa ochrony środowiska. Projekt ekologiczny zdecydowanie przyśpieszy rozwój turystyki tego regionu. W tej chwili huta generuje ogromne zyski, dyrektor generalny i prezes zarządu Jerzy Cienciala chwali się biznesplanem i strategią odporną na wahania rynku. Pracuje tutaj prawie 6,5 tys. ludzi. Często stanowiska marketingowe obsadzają Polacy, 'bo nikt tak nie potrafi sprzedać, jak oni', powiedział nam Rudolf Bilko, starosta czeskiej gminy Wędrynia.
Rzecznik Prasowy Starostwa Powiatowego, Estera Marciniak |