

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Lekarz weterynarii radziKłopotliwa kośćUzębienie zwierząt mięsożernych w toku ewolucji zostało przystosowane do rozrywania skóry, wyszarpywania kawałów mięsa i do oddzielania mięsa od kości. Tylko nieliczne ssaki żywiące się głównie padliną np. hieny są przystosowane w pełni do kruszenia kości i ich spożywania. Pies i wilk są trochę pokrzywdzone pod tym względem. Owszem, mogą schrupać kosteczki, połknąć je nawet, ale ich soki żołądkowo-jelitowe nie są w stanie strawić kości. Dlatego też wilki spożywają kości tylko w okresie silnego głodu. Obgryzają szkielet upolowanego zwierzaka doszczętnie, ale go zostawiają. Psy natomiast często pastwią się nad kośćmi dopóki ich nie pochłoną. Część zwierzaków wręcz pochłania tylko lekko zgryzione kości, które niestety mogą utkwić w gardle, przełyku czy nawet spowodować przebicie jelita. Pod tym względem najbardziej niebezpieczne są kości z drobiu i królika. Pies gryząc np. udo kurczaka rozłupuje kość na ostre kawałki, które stara się połknąć. Tak wstępnie pogryziona kość wygląda jak kilka małych sztylecików z ostrymi końcami. Na próbę można wziąć kość z udka kurczaka z rożna, uderzyć w nią młotkiem i zobaczyć na jakie 'piękne' kawałki się rozpadła. To powinno nam uświadomić, jak niebezpieczne mogą być to rzeczy. Załóżmy wersję optymistyczną, pies pogryzł i połknął kości. W żołądku psa, który ma np. wrażliwą ścianę żołądka dochodzi do dodatkowego podrażnienia przez ostre kawałki i najczęściej do wymiotów, które nie są przyjemne ani dla psa ani człowieka. Czasami w zwróconej treści można zobaczyć krew, co definitywnie powinno nam uświadomić, że nasz pies nie powinien zjadać kosteczek. Załóżmy jednak, że kości przeszły dalej do jelita i powędrowały bez większych przeszkód do końcowego odcinka przewodu pokarmowego, gdzie znów mogą zacząć się problemy. W tym miejscu dochodzi do silnego odwodnienia resztek, które mają być wydalone. Ostre elementy kostne zbijają się w masę z ostrymi występami, które szorują po jelicie jak druciana szczotka do czyszczenia metalu. Pies przeżywa męki, chce wydalić tego jeża, ale nie może, bo boli... Kolczasty korek powoduje opuchnięcie jelita, a nawet podkrwawianie, a stan ogólny zwierzaka się pogarsza z dnia na dzień. Wtedy pozostaje tylko mechaniczne usunięcie 'kostnego jeża', co jest dość bolesne dla pacjenta. Nadszedł czas grillowania i może nas pokusić, by kości po biesiadowaniu podrzucić pieskowi. Lepiej je zebrać i wyrzucić do kosza, a psu kupić wędzone ucho do gryzienia lub dużą kość cielęcą, którą sobie dokładnie obgryzie. lek. wet. Andrzej Skóra |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 104 |  |
|
|
|
|