

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Krapkowice
ZdrowieJeden za wszystkichZ dniem 1 września pacjenci, którzy po godzinach pracy przychodni, do których są zaoptowani będą potrzebowali pomocy lekarza nie będą mogli zgłosić się bezpośrednio do szpitalnych izb przyjęć. Pierwsze kroki będą musieli skierować do budynku przy ul. Konopnickiej 1 w Krapkowicach (przychodnia Remedium). Tam właśnie od godz. 18.00 do godz. 8.00 rano, a w soboty od godz.12.00 do poniedziałku, nocny dyżur będzie pełnił jedyny lekarz rodzinny. Z początkiem września przestanie bowiem funkcjonować nocna opieka dla pacjentów lekarzy rodzinnych dostępna do tej pory w krapkowickim SP ZOZ.W praktyce wygląda to tak, że w razie kłopotów zdrowotnych bez stosownego skierowania od dyżurującego lekarza rodzinnego nie będziemy mogli pojechać bezpośrednio ani do izby przyjęć oddziału dziecięcego w Krapkowicach, ani na izbę oddziału wewnętrznego w Otmęcie. Bez stosownego skierowania od dyżurującego na Konopnickiej lekarza nie zostaniemy tam przyjęci. Wyjątkiem bedą jedynie pacjenci, którzy są w stanie zagrożenia życia.Jak mówi dyrektor SP ZOZ Andrzej Marcyniuk, do tej pory bez skierowania od lekarza w szpitalnej izbie przyjęć było przyjmowanych prawie 60 % pacjentów wszystkich lekarzy rodzinnych. Zmiany dotychczasowej sytuacji spowodowało wymówienie lekarzom rodzinnym całonocnej opieki prowadzonej przez SP ZOZ na rzecz zaoptowanych u nich pacjentów. – Do tej pory każdy z nas pełnił dyżur pod telefonem, ale często naszym pacjentom łatwiej było bezpośrednio pojechać na izbę przyjęć do szpitala. Za udzielenie takiej pomocy płaciliśmy SP ZOZ za każdego pacjenta 20 gr. Jak przekazał nam dyrektor Marcyniuk, od nowego roku zgodnie z wymogami Narodowego Funduszu Zdrowia izby szpitalne nie będą mogły udzielać takiej pomocy bez skierowania od lekarza rodzinnego, bo staje się to zbyt drogie – mówi Januszkiewicz.Zgodnie z obliczeniami dyrektora, biorąc pod uwagę pacjentów wszystkich praktyk rodzinnych miesięcznie lekarze płacili za swoich pacjentów kwotę 7. 800 zł. To jednak nie pokrywało rzeczywistych kosztów przyjęć na izbie.– Zdaniem dyrektora porady na izbie przyjęć w praktyce były droższe od tego co wpływało do kasy ZOZ-u. Koszty te generowały badania laboratoryjne, jakie w zbyt dużej ilości były zapisywane pacjentom zgłaszającym się na izbę i jak nas przekonywał w efekcie SP ZOZ do tego dopłacał – kontynuje Januszkiewicz.Jedną z propozycji dyrektora było podniesienie wysokości stawki za pacjenta, który bez skierowania zgłosi się w godzinach nocnego dyżuru do szpitala. Na to z kolei nie zgodzili się lekarze.W efekcie lekarze Podstwowej Opieki Zdrowotnej zdecydowali połączyć siły i stworzyć jeden dyżurujący ośrodek. – Będziemy to robić siłami Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Wszyscy lekarze rodzinni podzielą się dyżurami proporcjonalnie do ilości zaoptowanych do nich pacjentów. Im więcej pacjentów tym częściej dany lekarz będzie dyżurował – mówi Aleksander Januszkiewicz koordynujący nocne dyżury lekarzy rodzinnych. Ponieważ w poszczególnych przychodniach nie będą już zabezpieczone nocne dyżury lekarzy rodzinnych, dyżurujący w Krapkowicach lekarz będzie przyjmował pacjentów, z terenu całego powiatu. Wyjątkiem będą pacjenci z gminy Walce oraz pacjenci zaoptowani do jednej ze zdzieszowickich przychodni, którzy w dalszym ciągu na terenie swojej gminy będą mogli liczyć na nocną opiekę. Nam pacjentom szczególnie tym mieszkajacym poza Krapkowicami pozostaje liczyć jedynie na zdrowy rozsądek lekarzy i nasze zdrowie. EL |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|
|
 | ZOBACZ TAKŻE |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 12 |  |
|
|
|
|