

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Pieszo z Paryża do CzęstochowyNiezwykła wędrówkaW ubiegły wtorek do naszej redakcji dotarły sygnały o dziwnym piechurze, który przemierzał drogi naszego powiatu w towarzystwie... osła. Wędrowcę zastaliśmy na ul. Krapkowickiej w Gogolinie. Tuż za nim, leniwym krokiem podążał osioł, do którego grzbietu przytroczone były niewielkie pakunki - zapewne niezbędny ekwipunek wędrowca. Przydała nam się znajomość języka Moliera, bo piechur okazał się być rodowitym Francuzem. Nazywa się Francois Schneider, ma 37 lat i w drodze towarzyszy mu oślica Jujube.Jeszcze większe oczy zrobiliśmy, gdy okazało się, że Francois na pieszą wędrówkę wyruszył z Paryża i w towarzystwie swojego czworonożnego przyjaciela idzie już od dwóch miesięcy. Celem jego wędrówki po Polsce jest Częstochowa, do której miał zamiar dotrzeć za cztery dni (prawdopodobnie cel został już osiągnięty - red.). Wprost spod Jasnej Góry Francois wybiera się do Bośni i Hercegowiny, do miejscowości Medjugorie, gdzie w 1981 roku kilku młodym ludziom po raz pierwszy ukazał się wizerunek matki Boskiej. Objawienia trwają podobno do dziś.
 | Nasz francuski nie jest może najlepszy, ale Francois i tak ucieszył się, że może z kimś w końcu porozmawiać w tym języku. - W Polsce trudno spotkać kogoś, kto mówi w tym języku - stwierdził. Udało nam się dowiedzieć, że Francois jest doktorem ekonomii. Przed laty wykryto u niego nowotwór. Po wyleczeniu Francois zmienił swoje nastawienie do świata. - Technika idzie cały czas do przodu, ale nadal na świecie są choroby, głód, bezdomność. Pieniądz rządzi światem, ale nie ma ceny, za którą można kupić zdrowie, miłość, przyjaźń. Trzeba żyć w zgodzie z naturą, prosto, nie dążyć za wszelką cenę do bogactwa. Dzisiejsza gospodarka nastawiona jest na coraz większą produkcję, a przecież zasoby naszej planety są ograniczone - stwierdza Francois. Na potwierdzenie tych słów piechur wskazuje na oślicę Jujube. - Ona jest najbardziej ekonomicznym i ekologicznym pojazdem. Jej paliwem jest woda i trawa - śmieje się nasz francuski rozmówca.Choć oboje poruszają się bardzo powoli - przeciętnie dziennie przemierzają około 20 km - Francois i jego czworonożny kompan konsekwentnie zmierzają do celu. Jak nas poinformował Francuz, jego aktualna wędrówka do świętych miejsc odbywa się w intencji wszystkich chorych na raka. Artur Jackowski, Honorata Podżorska |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice gogolin
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 109 |  |
|
|
|
|