KRAPKOWICE.net
piątek, 16 maja 2008    Andrzeja, Jędrzeja, Małgorzaty    / °Cpogoda05:02 wschód/zachód słońca20:31
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 109 (19.07.2005)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 109 (109)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Ocalić od zapomnienia
Biznesmeni walczą ze stresem
Siedmiu wspaniałych

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Temat Kuriera Młody krapkowiczanin utonął podczas kąpieli w Kątach Opolskich

Tragedia na żwirowni

W upalną środę około południa dwaj 21-letni chłopcy wybrali się nad wodę. Chcieli po pracowitym poranku odpocząć i wykąpać się... Mieli jechać na basen, ale ostatecznie zdecydowali się na żwirownie w Kątach Opolskich. Wybór okazał się tragiczny. Jeden z przyjaciół utonął... Drugiego zdołał uratować mieszkaniec Krapkowic.


- Nie czuję się wcale żadnym bohaterem. Jestem zły na siebie, że nie udało mi się uratować tego drugiego chłopaka. Śni mi się to wszystko po nocach. To było straszne - opowiada 25-letni Daniel Kozdraś, który - jako jedyny z opalających się w Kątach rzucił się na ratunek chłopcom.
Marcin i Kamil przyjaźnili się od najmłodszych lat, mieszkali praktycznie obok siebie i często dzielili obowiązki na pół. W środę rano razem nosili meble u Marcina. Później pożyczyli od jego mamy samochód i mieli zamiar pojechać na basen. Znaleźli się jednak nad jeziorem w Kątach. Właściwie nie wiadomo, dlaczego wybrali dzikie kąpielisko z niepewnym dnem i głębokością liczącą kilka metrów - nawet blisko brzegu.


Chłopcy byli jedynymi osobami kąpiącymi się w jeziorze. Oprócz nich w wodzie nie było nikogo, ale nad wodą nie brakowało tych, którzy się opalali. Po kilkunastu minutach spędzonych dość blisko brzegu dwaj przyjaciele odpłynęli około 20 metrów od brzegu. I wtedy doszło do tragedii. Nagle Marcin zaczął tonąć. Kamil próbował go ratować, ale nie dawał sobie rady. Nikt z siedzących na brzegu nie zareagował od razu. Z relacji świadków wynika, że początkowo wyglądało to jak niezbyt mądre zabawy.
Dopiero po chwili z koca poderwał się mężczyzna, który rzucił się na ratunek. Jak się okazało, mężczyzną tym był właśnie mieszkaniec Krapkowic, Daniel Kozdraś.
- Po kilkunastu sekundach zorientowałem się, że coś jest nie tak, że oni na pewno się tak nie bawią! Nie wiem, jak to się stało, że wskoczyłem do wody. Nie zastanawiałem się nad tym, że coś mi się może stać, nie było na to czasu. To był po prostu odruch - wspomina mężczyzna.
- Nie mam żadnych uprawnień ratownika, nawet karty pływackiej nigdy nie miałem. Po prostu musiałem im pomóc... - dodaje.


- Inni stali i patrzyli, ale nikt się nie ruszył. Z drugiej strony - nie za bardzo byli tacy, którzy daliby radę. Była starsza pani opiekująca się dziećmi, no i trochę młodszych kilkunastolatków. Kiedy biegłem do wody zobaczyłem chłopaka stojącego na brzegu i patrzącego się na tonących. Miał bliżej niż ja, bo ja ciągle jeszcze biegłem. Krzyczę więc do niego: 'Jak umiesz pływać, to wskakuj do wody, bo oni się topią!' A on stał i nic. Nie wiem, możliwe, że nie umiał pływać... Nikt mi nie pomógł. Ludzie może też się bali - relacjonuje pan Kozdraś.

Kiedy pan Daniel dopłynął do chłopców Marcin był już pod wodą. Kamil bez sił, ledwie utrzymując się na powierzchni szeptał: 'Ratunku'. Nie było szans, żeby sam dopłynął do brzegu.


W miejscu, w którym utonął Marcin było 4,5 metra głębokości. Daniel Kozdraś, tuż po wyciągnięciu Kamila na brzeg, próbował tam nurkować w poszukiwaniu drugiego chłopaka:
- Tam było strasznie ciemno, ciśnienie nie pozwalało mi nurkować, woda była lodowata. W pewnym momencie zacząłem już opadać z sił... Później próbowali jeszcze chłopcy, którzy mieli płetwy.
Okazało się, że bez specjalistycznego sprzętu nikt nie był w stanie pomóc Marcinowi w żaden sposób. Po kilkunastu minutach przyjechała ekipa płetwonurków:
- Szukali chłopaka prawie pół godziny, z całym tym sprzętem - mówi Daniel Kozdraś.

Co roku na niestrzeżonych kąpieliskach toną ludzie... Sam napis zakazujący kąpieli nikogo nie przeraża i nikogo przed kąpielą nie powstrzyma. Zwłaszcza, że w naszym powiecie, a szczególnie - w Krapkowicach, nie oszukujmy się, strzeżonych kąpielisk bardzo brakuje. Może w końcu trzeba się zastanowić nad zagospodarowaniem dzikich kąpielisk i zrobić coś więcej, niż tylko postawić tabliczkę?


- Ja już wiem, że już nigdy nie pojadę nad takie jezioro. Lepiej iść na basen, wiedzieć, że ratownik jest w pobliżu - kończy Daniel Kozdraś.


Honorata Podżorska
(fot. www.112.opole.pl)


K O M E N T A R Z E
Zobacz komentarze do tego artykułu...
Dodaj swój komentarz!
wróć do Kuriera nr 109


FORUM
Zobacz komentarze do tego artykułu...
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 109
SPORTzwiń dział
Nie będziemy walczyć o utrzymanie

Leśnica z pucharem




   F O R U M
 Tragedia na żwirowni - ['] ['] ...  nowe
--- 20-07-05 10:29 
 Re: Tragedia na żwirowni - 'spieszmy sie kochac ludzi...tak szybko odchodza' ['] Niech mu ziemia lekką ...  nowe
- 20-07-05 15:45 
 Re: Tragedia na żwirowni - Marci my zwsze bedziemy o Tobie pamietać, ...  nowe
;( 26-07-05 16:28 
 Re: Tragedia na żwirowni - Panie Danielu, szczere podziekowania za odwage i pomoc. Gdyby nie Pan, pewnie Kamil ...  nowe
:( 01-09-05 23:12 

AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net