KRAPKOWICE.net
piątek, 10 października 2008    Franciszka, Loretty, Poli    / °Cpogoda07:03 wschód/zachód słońca18:09
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 13 (29.08.2003)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 13 (13)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Na nerwicę najlepsza impreza
Dobra zmierza ku lepszemu
Biznesmeni walczą ze stresem

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Konfabulacje

Góra

Stała tam zawsze, z początku obojętna wobec tego, co się na niej wyprawiało. Ludzie przychodzili, trwali, odchodzili. Czasem dobrowolnie, czasem pod naciskiem idei. Bo, choć nie miała tego świadomości, była wyjątkowa.

Była górą kultyczną.

Od zarania dziejów to właśnie na niej składano hołd wszystkiemu, czego się bano, od czego oczekiwano, się spodziewano; co błagane, zaklinane czy wreszcie przekupywane - zapewnić miało lepszy byt. Ten teraźniejszy, czasem tylko przyszły.

I tak się działo, choć nie od razu, etapami. Z perspektywy Góry taniec wyglądał jednak zawsze tak samo.

Na początku była sytość Kapłanów, którzy zaspokojeni cieleśnie - zapewniali wiernym strawę duchową. Dawali nadzieję, w niej podtrzymywali, nadawali sens codzienności.

Po kapłanach przychodził czas na ich przeciwników. Najpierw palonych (potrzeba bowiem najmniej kilku ofiar, by nowa idea nabrała sił), krok dalej zrzeszonych, wreszcie - pomszczonych.

Potem tradycyjna zmiana władzy, kroju szat, preferowanych potraw, kultycznych ozdób i budowli.

Prochy wrogów użyźniały Górę, zawsze w te same cztery strony świata. Od czcicieli mamutów, przez Celtów, mnichów Iro-szkockich, aż po cały tłum reformatorów - do znudzenia ta sama historia; do znudzenia ten sam popiół.

Urozmaiceniem były budowle - te, gdy zmieniał się gospodarz, karmiły Górę coraz to nowym surowcem. Od bezwładnie usypanych kamieni, skorup lepianek, przez dolmickie kręgi, coraz bardziej finezyjne kościoły, na szczątkach wspaniałych meczetów, uginających się jedynie przed potęgą wojen, skończywszy.

A Ona trwała, jak to Góra. Z religii na religię piękniejsza, bardziej historyczna.

Świat ludzi ewoluował, a od ostatniej wojny, w której siłą rzeczy uczestniczyła, upłynęło sporo czasu. I, wstyd przyznać, zaczynało jej brakować tego szczególnego tańca. Wyglądało na to, że ludzie nagle przestali się zabijać o idee, ni stąd, ni zowąd zmądrzeli.

Wykopaliska rozpoczęto dwa dni temu. Najprawdopodobniej jakiś bogaty religioznawca powiązał wreszcie koniec z końcem i ufając, że to tu znajdzie Graala, zainwestował kupę pieniędzy. Mogło być i tak, że to jeden z uniwersytetów, w morzu mało odkrywczych prac natrafił na Nią, zapomnianą przez wieki, zdobył fundusze, zainteresował media i właśnie rozpoczynał swoje archeologiczne pięć minut.

Gdyby tak jednak było - historia zatrzymałaby się, skarby wieków rozwiezionoby po muzeach, a ją samą otoczono wysokim płotem i dopuszczano doń nielicznych, którzy, choć z nabożną czcią, grzebali by się w ziemi, pozostawiając idee samym sobie.

Los jednak był dla niej łaskawy. Miast religiologa - trafiła na Wyznawcę. Takiego z prawdziwego zdarzenia, z tym samym ogniem w oczach, jaki pamiętała u Celtów.

Wiedziała, że z jego pojawieniem się odżyje raz jeszcze ten pradawny taniec, że znów będzie na co popatrzeć.

Trzeciego dnia postawiono tablicę, a napis, w trzech językach, głosił: 'EU Vegas. Bo Europę też stać na rozrywkę'.


Piotr Chlipalski


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 13


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 13
GRAFFITTIzwiń dział
PODRÓŻE MAŁE I DUŻEzwiń dział
MROCZNE TAJEMNICEzwiń dział
SPORTzwiń dział
Wizyta piłkarzy z Niemiec

Wyskoczyć ponad siatkę





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net