Podsłuchane[Mieszkam na ulicy...]Mieszkam na ulicy Damrota. Od pewnego czasu, mimo urlopu, pobudkę mam o 6 rano. Dzieje się tak za sprawą panów, którzy koszą trawę. Oczywiście nie chodzi o to, że osiedle ma nam zarastać, ale czy naprawdę trzeba kosić już o świcie? Nie śpię ja (to już pół biedy), ale nie śpią też moje małe dzieci, które mają teraz wakacje. Może ktoś, kto mężczyznami z kosiarkami 'dowodzi' mógłby troszkę pomyśleć i nie serwować mieszkańcom pobudki z samego rana? Mieszkanka |