

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Krapkowice
Nasze sprawyNie mam swobody w nowym mieszkaniuOtrzymaliśmy list z wyjaśnieniami od pana Mariana, bohatera artykułu 'Wolność Tomku w swoim domku' z Kuriera nr 12.Jestem lokatorem, którego dotyczył w/w artykuł. Jak wspomniałem w tym artykule, od samego początku sąsiadka utrudnia mi normalne życie, nie pozwalając przechodzić przez korytarz.Jeśli chodzi o wyzywanie to sytuacja jest wręcz odwrotna. Na samym początku mojego zamieszkania pani Maria zaczepiła mnie na korytarzu (wychodziłem od innych sąsiadów) i potraktowała gorzej niż psa. Doszło do nieprzyjemnej wymiany zdań. Zdarzyło się to tylko raz, ale od tamtej pory jestem dyskryminowany.Słowa cytowane przez panią Marię nie zostały przeze mnie wypowiedziane. Ponadto dzieci p. Marii nie boją się mnie i nie mają podstaw do obaw. Nie jestem człowiekiem chorym ani zboczonym. Córka, po wyjściu p. Marii do pracy, codziennie rano wyprowadza pieska, bez obaw przechodząc koło mnie, a także bawi się na podwórzu w pobliżu mojego mieszkania. Tłumaczenie, że nie dostaję klucza od korytarza w obawie o dzieci jest bzdurą, ponieważ przez cały dzień (od godz. 6.00 do 22.00) drzwi od podwórza są otwarte.Oprócz tego, nie wiedziałem, że chodzenie bez koszuli po podwórku (ale w spodniach) w upalne dni jest czymś złym lub nienormalnym. Marian (nazwisko do wiad. red.) |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|
|
 | ZOBACZ TAKŻE |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 13 |  |
|
|
|
|