

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Otmęt
Dożynki parafialneW podzięce za chlebParafia p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Otmęcie była organizatorem festynu parafialno-dożynkowego, który odbył się w niedzielę, 4 września na stadionie miejskim. Główne obchody rozpoczęły się uroczystą sumą dożynkową w kościele p.w. Wniebowzięcia NMP w Otmęcie. Parafianie dziękowali też za tegoroczne plony podczas tzw. misterim chleba. Na godzinę 16.00 na stadionie zaplanowano główną atrakcję festynu parafialno-dożynkowego. O tej godzinie rozpoczął się mecz, w którym zmierzyli się duchowni z Diecezji Opolskiej ze strażakami z Powiatowej Straży Pożarnej z Krapkowic. Licznie zgromadzeni na trybunach widzowie przed meczem więcej szans na zwycięstwo dawali strażakom. - Są sprawni fizycznie, bardziej wybiegani. Przecież oni cały czas muszą ćwiczyć, żeby zachować dobrą kondycję fizyczną. Ale dopingować będę księży. Sama jestem ciekawa jak zagrają - mówiła Maria, jedna z miejscowych parafianek. W drużynie złożonej z księży Diecezji Opolskiej zagrali m. in. księża z dekanatu krapkowickiego: wikary Piotr Kamieniak i wikary Marcin Jakubczyk z parafii p.w. Wniebowzięcia NMP oraz ksiądz Jarosław Staniszewki z parafii św. Mikołaja w Krapkowicach i Karol Gąsior, proboszcz z Obrowca. Nie mniej niż zawodników dopingowano jednego z sędziów liniowych, którym był probosz miejscowej parafii Andrzej Kałuża. Drugim arbitrem na linii był zastępca komendanta PSP w Krapkowicach Hubert Burczyk. Sędzią głównym spotkania był natomiast Jan Kucza, gospodarz stadionu w Otmęcie. Przedmeczowe dywagacje szybko 'wzięły w łeb'. Na boisku od początku dominowali księża. Bramka zdobyta przez duchownych w pierwszych minutach w zasadzie ustawiła cały mecz. Skończyło się na 3:0 dla księży z Diecezji Opolskiej. Bramki zdobyli: ksiądz Malawski ze Strzelec Opolskich, proboszcz Felsztyński z parafii Dolna oraz ksiądz Mariusz Budziarek z parafii przy osiedlu ZWM w Opolu. Choć grano dwie połowy po 30 minut, przyznać trzeba, że większość zawodników kondycyjnie wytrzymała trudy spotkania. - Najstarszym wśród nas był 42-letni ksiądz Józef Krawiec, ale mimo wieku żwawo poruszał się po boisku i był jednym z lepszych zawodników. Ksiądz Krawiec jest jednak kapelanem w Zakładzie Karnym w Strzelcach Opolskich, więc kondycję ma bardzo dobrą, bo często gra w piłkę - mówił tuż po meczy wikary Piotr Kamieniak, który grał na pozycji libero. Na gości festunu czekały nie tylko emocje sportowe. Pod specjalnie ustawionym namiotem zorganizowano część artystyczną. Na scenie zaprezentowali się m. in. chór parafialny, chór Mniejszości Niemieckiej oraz Młodzieżowy Zespół Parafialny i Seniorzy z Otmętu. Poszczególne występy zapowiadała Maria Bartoszyńska, dyrektor Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Krapkowicach. Pani Maria nie ograniczała się tylko do zapowiedzi poszczególnych zespołów. Zgromadzoną pod namiotem publiczność zmusiła do wytężonego wysiłku intelektualnego. - Dlaczego chleb jest okrągły? - pytała dyrektor biblioteki, za dobrą odpowiedź obiecując nagrodę. Nikt nie potrafił jednak poprawnie odpowiedzieć. - Takie pytanie dostał też kiedyś podczas dożynek burmistrz Krapkowic Piotr Solloch. I też nie znał odpowiedzi - pocieszała Maria Bartoszyńska. - Chleb jest okrągły, bo toczy się przez całe życie człowieka. Tak mówił śp. papież Jan Paweł II - wyjaśniła zagadkę Bartoszyńska. Dużą widownię zgromadziły zwłaszcza występy dziecięcego zespołu tanecznego 'Siera'. Na scenie grupa pod opieką Agnieszki Maliszewskiej zaprezentowała dwa układy choreograficzne. Występy zrobiły wrażenie zwłaszcza na młodszej części publiczności. - Też chciałabym tańczyć w takim zespole - głównie takie głosy dało się słyszeć wśród zgromadzonych pod sceną kilkuletnich dziewczynek. Nie zabrakło też innych atrakcji dla dzieci. Wcześniej bibliotekarki z Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Krapkowicach przeprowadziły liczne gry i konkursy dla najmłodszych, w których nagrodami były słodycze. Prawdziwe oblężenie przeżywały małe czterokołowe terenowe motory, na których możliwość przejażdżki miały nieco starsze dzieciaki. Festyn zakończyła zabawa taneczna. Do pląsów zachęcał zespół 'Mikron'. Artur Jackowski | WIĘCEJ ZDJĘĆ W GALERII...
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 116 |  |
|
|
|
|