Muzyka
Zespół z KrapkowicSavine - "mózg" w Krapkowicach
Savine to zespół, który powstał latem ubiegłego roku. Do narodzin formacji przyczyniły się dwie osoby rodem z Krapkowic - Sergiusz Muszyński i Radosław Domżalski. Ich największy sukces to z pewnością zakwalifikowanie się do opolskich "Debiutów" i zajęcie w nich III miejsca.
Z Sergiuszem Muszyńskim - basistą i jednym z liderów zespołu - rozmawia Artur Jackowski
Podczas tegorocznych "Debiutów" na festiwalu opolskim, prowadzący koncert - Artur Orzech, przedstawił Was, jako zespół z Opola i okolic. Wiem, że Ty i Radek Domżalski jesteście z Krapkowic. A pozostałe osoby? SERGIUSZ MUSZYŃSKI - Inni członkowie zespołu mieszkają m.in. w Nysie, Brzegu, Opolu, Czarnowąsach. Mamy nawet jedną dziewczynę spoza województwa.
Jak jest zatem z próbami, bo nie wierzę, że zawsze jesteście w komplecie? - Generalnie pracujemy sekcyjnie, czyli "gitary, bas, bębny i klawisz" spotykają się bardzo często, po to żeby robić materiał. Potem dorabia się wokal i wtedy spotykamy się z wokalistką. Jeżeli jest potrzebna sekcja dęta, to korzystamy z jej usług. Stuprocentowa frekwencja jest tylko wtedy, kiedy jest takie zapotrzebowanie, przede wszystkim przed koncertami.A gdzie odbywają się próby?
- Mieliśmy okres, kiedy dojeżdżaliśmy do Zawadzkiego. Teraz mamy troszeczkę bliżej na próby, bo są to Czarnowąsy - stara opuszczona szkoła - gdzie wynajmujemy salę.Dlaczego zatem nie w Krapkowicach, na przykład w naszym domu kultury, skoro tu mieszka "mózg" zespołu?
- Nie znaleźliśmy tutaj miejsca, które by nam odpowiadało. Dom kultury na pewno oferuje jakąś salę. Natomiast dla nas ważne jest to, żeby być niezależnym, mieć własne klucze od wejścia. Wracamy często z koncertów o 4 czy 5 nad ranem, w związku z czym, jest nam potrzebna sala o każdej porze.
Wasza wokalistka - Sabina Golanowska - jest laureatką wielu znaczących konkursów i festiwali, m.in. wygrała Festiwal Piosenki Angielskiej w Brzegu czy Festiwal Piosenki Greckiej w Zgorzelcu. Jak udało Wam się nakłonić ją do współpracy? - Sabinę mieliśmy przyjemność poznać, gdy śpiewała jeszcze w innej formacji. Po kilku rozmowach i wymianie poglądów muzycznych stwierdziliśmy, że dobrze byłoby zrobić coś wspólnie.
Na scenie muzycznej obecny jesteś od kilkunastu lat. Nie jest to więc Twój pierwszy projekt muzyczny. Ja osobiście pamiętam Cię z grupy Extra Mocne Combo... - Extra Mocne Combo ma się dobrze. Zespół ten nadal istnieje.Na Waszej stronie internetowej można przeczytać, że Sergiusz Muszyński trzyma rękę nad stroną muzyczną w zespole. Czy Ty jesteś kompozytorem większości utworów?
- Generalnie muzykę tworzy Radek i ja. Z tego co wiem, w najbliższym czasie ciekawe materiały przyniesie Waldek Orłowski - trzeci gitarzysta w naszym zespole. Akurat tak się zdarzyło parę razy, że ja decydowałem, co bedziemy grać i gdzie będziemy grać, a także w jaki sposób zaaranżujemy utwory.A jeśli chodzi o teksty?
- Wszystkie są wytworem wyobraźni naszej koleżanki - wokalistki.
Jak jest z podziałem gaży za występy na koncertach? Czy wszyscy dostają po równo,czy są po prostu bardziej "zasłużone" osoby? - Docelowo w Savine występuje 12 osób. Z podziałem pieniędzy jest wszystko ustalone. Wszyscy są zadowoleni, że otrzymują taką, a nie inną należność.
Gracie przede wszystkim koncerty plenerowe. Czy to znaczy, że w sezonie zimowym nie występujecie wcale? - Nie unikamy klubów. Teraz przez całą zimę graliśmy w pubach, w domach kultury.
Skąd w ogóle nazwa zespołu Savine? - Wymyślił to Radek, który stwierdził, że musimy się nazywać po francusku - tak jak imię naszej wokalistki.
Wiem, że w planach macie wydanie nowej płyty. Kiedy ona sie ukaże? - Wydaliśmy już własnym sumptem singiel, który jest bardziej singlem demonstracyjnym, niż przeznaczonym do sprzedaży. Pojawił sie już w kilku największych wytwórniach muzycznych. Dzięki czemu obecnie prowadzimy rozmowy z Universalem. Jest to więc singiel o cechach bardziej promocyjnych, chociaż można go kupić na naszych koncertach za jedyne 5 zł. Natomiast w tej chwili staramy się pozyskać sponsorów na nagranie płyty, którą chcemy zrobić jesienią. Są to ogromne koszty, w związku z czym musimy znaleźć wielu sponsorów. Oprócz tego chcemy jeszcze nakręcić teledysk. To kolejne duże pieniądze.
Zatem życzę powodzenia w realizacji tych ambitnych planów. Dziękuję za rozmowę.
Artur Jackowski |