KRAPKOWICE.net
sobota, 30 sierpnia 2008    Benona, Jowity, Szczęsnego    / °Cpogoda06:00 wschód/zachód słońca19:39
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 13 (29.08.2003)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 13 (13)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Biznesmeni walczą ze stresem
Małoletni biesiadnicy
Ocalić od zapomnienia

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Krapkowice Zakład opieki Leczniczej

Zaopiekuj się mną

Zakłady Opieki Leczniczej powstały z myślą o osobach, które po pobycie w szpitalu wciąż wymagają stałej opieki. Są to z reguły starsi, często zniedołężniali ludzie. Ze względów medycznych nie kwalifikują się do dalszego przebywania na oddziałach, ale jednak wciąż potrzebują całodobowej pomocy ze strony innych.Wielu ludzi przebywających w Zakładach Opieki Leczniczej często nie ma gdzie i do kogo wrócić. A jeśli nawet mają rodziny, to w obecnych, 'zagonionych' czasach, ich bliscy nie są w stanie podołać wszystkim obowiązkom. Natomiast ludzie przebywający w ZOL mają zapewnioną stałą opiekę, a dyżurująca pielęgniarka zawsze na czas ich nakarmi czy zmieni pampersa. W naszym powiecie od ponad 3 lat działa ZOL w Górażdżach. Placówka posiada obecnie 11 sal (2-4 osobowych). Zgodnie z ustawą, przebywający tam pacjenci płacą 70 % swoich dochodów (dziennie, w zależności od dochodów osoby, jest to 10-25 zł), przy czym każda z nich, niezależnie od kwoty jaką wpłaca, ma zapewnioną taką samą opiekę i te same warunki bytowe. Ustawa o Zakładach Opieki Leczniczej z dn. 30.08.91 r. mówi także, że w tego typu placówkach pacjent może przebywać na czas nieokreślony. Z tego powodu chętnych na przyjęcie do placówki stale przybywało. Obecnie, chociaż ustawa z 1991 r. nadal obowiązuje, Narodowy Fundusz Zdrowia nie zamierza refundować opieki długoterminowej. Zgodnie z założeniami przez 3-6 miesięczny czas pobytu w ZOL, pacjent musi na tyle powrócić do zdrowia, żeby mógł samodzielnie funkcjonować. W wielu przypadkach trzeba będzie się jednak modlić o cud. Trudno bowiem oczekiwać, by 90-letni staruszek poruszający się na wózku zaczął nagle żwawo biegać po schodach. Jednym z proponowanych rozwiązań tej sytuacji jest utworzenie w części ZOL, tzw. łóżek komercyjnych. Takie miejsca utworzono niedawno na III piętrze szpitala w Otmęcie. Zdaniem Andrzeja Marcyniuka, dyrektora SP ZOZ, pomysł ten to także skutek interwencji samych pacjentów bądź ich rodzin, którzy nie mogli się doczekać miejsc w tego typu placówkach. W otmęckim oddziale ZOL do dyspozycji pacjentów znajduje się 26 miejsc. W obecnej chwili przebywa tu 8 osób. Część osób przeniosło się tu z Górażdży. Są to ci, dla których fundusz nie przedłużył świadczeń. Dzienny koszt pobytu w ZOL w Otmęcie to kwota 50 zł. Miesięcznie daje więc to sumę 1500 zł. Gdyby nie pomoc rodziny, żaden z tutejszych pacjentów nie byłby w stanie opłacić swojego pobytu w tym miejscu. Co jednak zrobić z osobami samotnymi lub tymi, których rodzin nie stać na to? - Zgadzam się z tym, że ZOL w wielu przypadkach przejmował rolę domu opieki społecznej i nie dziwię się, że NFZ nie chce ciągle dopłacać do niektórych osób - mówi pracownik ZOL, Małgorzata Bendkowska. - W Górażdżach mam ludzi, którzy są tam już od prawie 4 lat. Ale co mam z nimi zrobić, skoro nie mają gdzie wrócić? Część z tych osób nawet nie kwalifikuje się do domów pomocy społecznej. Z drugiej strony na miejsce w DPS trzeba czekać w kolejce 2-3 lata, co w przypadku osób w podeszłym wieku, excusez des mots, może być zbyt odległym terminem. W DPS 'Anna', w jedynej w naszym powiecie tego typu instytucji, do dyspozycji są 22 łóżka. Według Małgorzaty Bendkowskiej wobec otmęckiego oddziału ZOL i tak nie powinno się używać słowa - komercyjny. - Przeciętny pacjent tak naprawdę kosztuje 100 zł na dobę, a więc i tak płaci połowę rzeczywistej sumy. Prąd, woda, wyżywienie, leki, pampersy; gdy doliczyć jeszcze do tego koszty osobowe pracowników, to wszystko dużo kosztuje - wylicza przedstawicielka ZOL. Koniecznym problemem do rozwiązania, zdaniem Bendkowskiej, wydaje się też regulacja świadczeń dla osób przebywających w obu rodzajach ZOL. - Niektórzy pacjenci dysponują emeryturą rzędu 1000 zł, a inni mają tylko zasiłek w wysokości 418 zł. Jednak wszyscy, niezależnie od faktycznych kosztów pobytu, płacą 70 % od swych dochodów (ZOL Górażdże) albo 50 zł za dzień - tak jak w przypadku otmęckiego oddziału. Osoby przebywające w ZOL w Otmęcie nie narzekają na tutejszą opiekę. - Telewizor jest, ale kanały są tylko polskie - mówi z przekąsem Wilhelm Sala. - Musisz sobie kupić talerz - wtóruje mu siedząca przy stoliku Otylia Kuźnik. - Talerzy to ja mam pełno w domu - ripostuje pan Wili, który jest tu bardzo hołubiony, gdyż jest jedynym mężczyzną na oddziale. Wilhelm Sala cieszy się z każdego kolejnego dnia. - Dobrze, że jeszcze są tacy, którzy mogą za nas zapłacić, ale nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy ich zabraknie - zauważa. Do kosztu pobytu Wilhelma Sali dokłada rodzina z Zachodu. Miesięcznie około 1000 zł. Nie wszyscy jednak mają rodzinę za granicą. - Obecnie jedna osoba stąd jest dofinansowywana przez nasz urząd. To jest mieszkanka Krapkowic, na którą fundusz z punktu widzenia medycznego nie będzie dalej płacił. Kobieta ta nie miała dokąd wrócić i właśnie oczekuje na miejsce w DPS. Burmistrz zobowiązał się dopłacać do jej pobytu tutaj - mówi Małgorzata Bendkowska. Zdaniem przedstawicielki ZOL to właśnie samorządy powinny bardziej zainteresować się losami swoich mieszkańców. - Przydałoby się nawet, gdyby od czasu do czasu samorząd załatwił jakieś leki czy pampersy. I trudno się z tym nie zgodzić, skoro ci ludzie kiedyś przez wiele lat pracowali na rzecz swoich miejscowości, nierzadko przyczyniając się do ich rozwoju. Warto, by poszczególne gminy pamiętały o swych seniorach. Dalsze spychanie odpowiedzialności i opieki nad tymi ludźmi, bardziej przypomina zawoalowaną eutanazję społeczną, niż faktyczną chęć zapewnienia im spokojnej, zasłużonej starości.
Artur Jackowski


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 13


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 13
GRAFFITTIzwiń dział
PODRÓŻE MAŁE I DUŻEzwiń dział
MROCZNE TAJEMNICEzwiń dział
SPORTzwiń dział
Wizyta piłkarzy z Niemiec

Wyskoczyć ponad siatkę





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net