

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Zdzieszowice
Galeria OsiedlowaWeekend z malarstwemW ciągu ostatniego weekendu zdzieszowiczanie mieli okazję do uczestniczenia w aż dwóch otwarciach wystaw malarskich. W piątek w kawiarence kina 'Odrodzenie' otwarto wystawę Mariana Oszka, a w sobotę - w Galerii Osiedlowej swe prace pokazała Anna Halarewicz.
 | W piątek Marian Oszek wystawił ponad 30 prac malarskich, które tworzył przez ostatni rok. Wystawa zatytułowana 'Czego nie widać...' to prace malarskie, które emanują charakterystycznym własnym stylem, będącym - jak mówi sam twórca - czymś pomiędzy Pollockiem a Johnsonem, którzy stanowili dla niego inspirację, zwłaszcza pod względem techniki. Są to prace olejne i akrylowe, a do ich malowania artysta korzystał z przeróżnych narzędzi, choćby z grzebienia, czy noża. W większości prac malarz korzystał z techniki, którą sam nazywa ripem. Niezmiernie ciekawie przedstawia się seria obrazów, w których wykorzystane zostały lalki, co nadało tym pracom niesamowitego klimatu, nawet drastycznych skojarzeń, tajemniczości i mroku. Wystawione prace zahaczają też nieco o kubizm - na wystawie możemy zobaczyć portret Vincenta Van Gogha przypominający kubizm Picassa. Miłośnicy naturalizmu mogą być niezaspokojeni - Marian Oszek bardzo szanuje tego typu tematy, ale sam poszukuje w całkiem innym kierunku, dlatego na wystawie możemy zobaczyć jeden pejzaż górski i pejzaż nowojorskiej tragedii z 11 września 2003 r.
Tematyka prac Mariana Oszka to bardzo wewnętrzne impresje artysty. Sam tytuł wystawy przygotowuje nas na spotkanie z uzewnętrznieniem przez malarza skrytych skojarzeń i wizji dotyczących stanów emocjonalnych i abstrakcyjnych przeżyć, które są dla każdego w inny sposób, w sposób osobisty przeżywane. Marian Oszek uchylił nam rąbek swojej wyobraźni dzięki tej wystawie.
- Starsi ludzie nie rozumieją moich obrazów. Zauważyłem, że one najbardziej docierają do młodych odbiorców - mówi Oszek. - Ich stylistyka, momentami brutalna i mówiąca o świecie drastyczniej, o wiele łatwiej dociera do młodych. A dziś żeby zostać zauważonym, trzeba być szokującym. Nie jestem pejzażystą, nie maluję delikatnie - dodaje.
O wiele delikatniejszą tematykę niż Marian Oszek poruszyła Anna Halarewicz, która wystawiła swe prace już po raz trzeci w Galerii Osiedlowej. Wystawę 180 prac wykonanych w różnych technikach poświęciła wizerunkom okrętów i łodzi, które miała okazję oglądać w czasie ostatnich wakacji spędzonych w Amsterdamie i nad Bałtykiem. Wszystkie obrazy zachwyciły licznie przybyłych na otwarcie wystawy. Największą popularnością cieszyły się prace wykonane pastelami, które były też największymi w sali. Większość produkcji powstawała przez ostatni miesiąc. Głosy mówiące, że Ania tworzy w każdej wolnej chwili, potwierdzić może to, że cztery z wystawionych prac powstały jeszcze w dniu wystawy - autorka przywiozła je jeszcze wilgotne: - Nie chciałam, zostawiać pustej przestrzeni w galerii - tłumaczy młoda malarka. Ktoś mógłby pomyśleć, że obrazy powstają hurtowo i są powielanymi wzorami. Ten ktoś byłby w błędzie - obrazy wykonane były podobnymi technikami, ale bardzo się różniły od siebie.
Prace studentki trzeciego roku ASP we Wrocławiu można oglądać do końca miesiąca, a wystawa Mariana Oszka jest czynna do 14 października. Bogumił Bardzik |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
zdzieszowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 121 |  |
|
|
|
|