

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Krapkowice
Sztuki walkiSukces w NiemczechW dniach 1-2.10.2005 w Grevenbroich (Niemcy) odbył się Puchar Świata w Taekwondo WORLD-CUP 2005 E.T.F. Taekwondo & Martial Arts World Games.
 | W zawodach wystartowało 661 najlepszych zawodników z 13 reprezentacji (Niemcy, Austria, Rosja, Holandia, Francja, Hiszpania, Walia, Katalonia, Nepal, Azerbejdżan, Nigeria, USA, no i oczywiście Polska). Wśród najlepszych reprezentujących polską ekipę nie zabrakło zawodników z Klubu Karate - Do ENSO Krapkowice, wśród których znaleźli się: trener i zawodnik Janusz Bajorek oraz Grzegorz Bajorek, Marek Mueller, Michał Czarnecki, Adam Jastrowicz, Amadeusz Kołtuniec, Radosław Kapuśniak, Kamil Kowalczyk. Zawody rozegrane zostały w kategoriach walk Światowej Federacji Taekwondo WTF oraz Pointsparring Kickbox-Style, czyli walk w pełnym kontakcie z podziałem na kategorie kadetów i seniorów. Rozgrywane były również kategorie układów tradycyjnych i dowolnych z wykorzystaniem elementów samoobrony, jak również rozbicia techniczne i akrobatyczne. Konkurencja rozbić była bardzo widowiskowa, gdyż łamano wszystko, płyty betonowe, deski, szklane bloki, rozbijano cegły i pustaki oraz owoce kokosa. Wykonywano to w pozycji stojącej i z wyskoku wykonując przeróżne akrobacje w powietrzu. W konkurencji samoobrona - drużyna w składzie Amadeusz Kołtuniec, Adam Jastrowicz oraz Michał Czarnecki i Marek Mueller zajęła wysokie 2 miejsce, dając popis przeróżnych technik. W Pointsparring Kickbox-Style, czyli walk w pełnym kontakcie zawodnicy krapkowickiego ENSO również wypadli znakomicie. Aż siedem razy podium było ich udziałem. Poza podium znaleźli się Radosław Kapuśniak oraz Kamil Kowalczyk, którzy odpadli w walkach eliminacyjnych W kategorii 60 kg Marek Mueller dotarł do finału, jednak kontuzja nie pozwoliła walczyć o złoto i musiał zadowolić się srebrnym krążkiem. Medal brązowy wywalczył Amadeusz Kołtuniec pokonując zawodnika z Rosji. W kategorii 70 kg Adam Jastrowicz pokonując kolejno swych rywali również dotarł do finału przegrywając nieznacznie z zawodnikiem z Niemiec. W grupie seniorów w kategorii open Janusz Bajorek wywalczył tytuł wicemistrzowski. Jego walka przysporzyła wielu emocji i porwała całą polską ekipę do wspólnej walki. Z kolei Grzegorz Bajorek poza wygranymi w układach stoczył wspaniałe walki indywidualnie i drużynowo. W kategorii 40 kg wywalczył medal brązowy pokonując zawodnika z Rosji, a w konkurencji drużynowej po niezwykle zaciętej rundzie finałowej przegrał tylko 1 punktem wraz z kolegami Kamilem i Bartkiem Daniel. Konkurencja układów tradycyjnych i dowolnych była pokazem kunsztu sztuk walki, w której zawodnicy wykonywali przeróżne formy trenowane na salach ćwiczeń całego świata. W tej kategorii doskonale zaprezentowali się zawodnicy z Krapkowickiego Klubu Karate-Do ENSO, gdyż trzykrotnie stawali na podium. Najcenniejsze trofeum i tytuł mistrzowski wywalczył Grzegorz Bajorek, w walce finałowej pokonując zawodnika z Niemiec, USA i Francji. Tytuł wicemistrzowski w tradycyjnych Układach Rodzinnych wspólnie z Grzegorzem wywalczył Janusz Bajorek. Drugie miejsce w układach zdobył również Marek Mueller, przegrywając nieznacznie z zawodnikiem z Hiszpanii, a pokonując zawodnika z Niemiec. W zestawieniu ogólnym Polska ekipa odniosła ogromny sukces, bo dwukrotnie stanęliśmy na podium. W kategorii W Pointsparring Kickbox-Style, czyli walk w pełnym kontakcie Polska zajęła 1 miejsce, wyprzedzając Rosję i Niemcy. W klasyfikacji generalnej Polska zajęła drugie miejsce, tuż za Niemcami, a pokonując ekipę z Azerbejdżanu. Nie było końca radości w Polskiej ekipie kiedy ogłoszono klasyfikację generalną. Wszyscy zawodnicy ubrani w narodowe barwy z flagami w ręku biegali w koło sali nagradzani brawami przez liczną widownię. Ogólnie Polska ekipa wywalczyła 22 medale złote, 15 medali srebrnych i 9 brązowych. To historyczne wydarzenie sportowe, gdyż po raz pierwszy Polska stanęła na 1 miejscu w zestawieniu generalnym, to wielki sukces zawodników z Klubu ENSO, ponieważ biorąc udział w tak wielkiej imprezie na swym koncie zgromadzili 1 medal złoty, 8 srebrnych i 2 brązowe, które to przyczyniły się znacznie do wspaniałego wyniku zespołowego. Nasz wyjazd to był również czas na wymianę doświadczeń i sposobów prowadzenia zajęć w grupie trenerów i zawodników. Moja rozmowa z trenerami nie wywołała jednak uśmiechu na twarzy, kiedy dowiedziałem się jak władze samorządowe szanują ciężką prace zawodników, doceniając i nagradzając ich, stawiając za wzór do naśladowania na swym terenie.To trochę zabolało że my u siebie w Krapkowicach i na Opolszczyźnie jesteśmy jakoś niezauważani, a wyniki które robimy przez cały sezon są bez znaczenia. W sytuacji kiedy sami finansujemy sobie wyjazdy na zawody, bolało trochę, gdy dowiedziałem się jak w innych klubach władze samorządowe nagradzały swych sportowców wysokimi nagrodami pieniężnymi które sięgały 2 tysięcy. Nie oczekiwaliśmy może pieniędzy, ale chociaż spotkania najlepszych sportowców z władzami samorządowymi gminy, powiatu czy województwa. W sezonie 2004 Klub wywalczył 215 medali w tym 69 medali złotych. Trzeci raz z rzędu w zestawieniu medalowym zostaliśmy sklasyfikowani jako 1 drużyna na Opolszczyźnie, Śląsku i w Polsce. Wyniki te pozostały jednak bez echa. Wiem - i tak będziemy robić dalej swoje, przygotowując się i startując w zawodach, ale kiedy ma się poparcie władzy lokalnej, kiedy czuje się rękę, którą się do nas wyciąga w trudnych chwilach i kiedy w końcu pokazuje się takich sportowców na spotkaniach z przedstawicielami władzy - podnosi to bardzo morale zawodników i dopinguje do jeszcze cięższej pracy. Czy to aż tak wiele? Czy to grzech, że trenujemy sztuki walki, a nie piłkę nożną czy ręczną? Czy nasze wyniki tak cenione w innych regionach kraju są bez znaczenia u nas? Na zajęcia do Klubu ENSO garnie się coraz więcej dzieci i młodzieży (najmłodsi mają po pięć lat). Przecież wychowanie poprzez sport to najlepszy sposób kształtowania młodych charakterów, to organizowanie czasu wolnego, odciąganie od złych środowisk. Chciałbym doczekać kiedyś takiego dnia kiedy ćwiczący nie będą musieli płacić za zajęcia i kupować sobie samemu sprzętu do treningu i na zawody, bo przecież reprezentują własne środowisko, jak to jest u innych. W Klubie ENSO jest miejsce dla wszystkich dzieci i także tych, których nie stać na zapłacenie składki członkowskiej, bo dla nas liczy się dobro dziecka, a nie pieniądze. Przecież to nie ich wina, że rodziców nie stać by opłacić im zajęcia! Wiem, że to jest krępujące dla wielu dzieci i nawet samych rodziców, że nie mają pieniędzy by opłacić treningi. Zapewniam was wszystkich, tylko zarząd Klubu i sama zainteresowana osoba wie, kto zwolniony jest z opłat. Klub Karate-Do Enso daje wszystkim równe szanse na trenowanie tej niecodziennej dyscypliny jaką są sztuki walki - karate i taekwondo. Rodzice nie pozwólcie by wasze dzieci spędzały cały swój wolny czas przed telewizorem czy komputerem, albo bez celu chodziły po podwórku. Zainteresowanych zapraszam na zajęcia w Gogolinie - PSP Nr 2, w Otmęcie - szkoła sportowa na os.XXX-lecia lub w Komornikach - szkoła podstawowa. Janusz Bajorek |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 122 |  |
|
|
|
|