KRAPKOWICE.net
czwartek, 21 sierpnia 2008    Franciszka, Kazimiery, Ruty    / °Cpogoda05:47 wschód/zachód słońca19:58
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 124 (03.11.2005)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 124 (124)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Biznesmeni walczą ze stresem
Siedmiu wspaniałych
Starosta nie ma racji

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Pomóżmy Angelice Dwojak!

Angela, wszyscy jesteśmy z Tobą!

Trzynastego marca dziewięcioletnia Angelika i jej młodsza siostra Karolina zeszły na parter swojego domu. Po chwili wróciła tylko jedna...


Matka nie potrafi pohamować płaczu. - Weszły do kuchni. Czy chciały sobie zrobić herbatkę, czy się przebrać, nie wiem, nie wiem - mówi. Karolina wbiegła na górę z przeraźliwym krzykiem. - Mamo, szybko!

- Przypuszczalnie zapaliło się syntetyczne ubranie Angeliki, gdy pochyliła się nad kuchenką gazową. Zapaliła się koszula nocna i sweterek… Pierwsze, co zrobiłam, to wrzuciłam ją do wanny, polewałam wodą, potem szybko złapałam za telefon. Dwa razy dzwoniłam po pogotowie.
Mam wyrzuty sumienia, mogło się to inaczej potoczyć… Ile bym dała, żeby dziecko wróciło takie, jak było... - pani Małgorzata z trudem wypowiada słowa.
Nie wiem, nie wiem, może człowiek się pomylił, na pewno się pomyliłam, na pewno! Mogłam za nią zejść. Pomimo tego, że dawali jej tylko pięć procent na przeżycie, ona żyje. To cud!


Oparzenia trzeciego stopnia pochłonęły 65 procent skóry Angeliki, a w sumie oparzenia drugiego i trzeciego stopnia spaliły 80 procent skóry dziewczynki. Poparzenia wywołane ogniem są zawsze groźniejsze od tych, których przyczyną był wrzątek.
Ocalała jedynie skóra nad oczami i na podudziu. Ogień poparzył również drogi oddechowe. Lekarze zdecydowali jednak ratować dziewczynkę za wszelką cenę.
W ciągu dwóch miesięcy jej pobytu w Wojewódzkim Centrum Medycznym w Opolu przeprowadzono 40 zabiegów operacyjnych.
Dzięki heroicznym wysiłkom specjalistów z WCM-u Angelika mogła pojechać do Krakowa, gdzie czeka ją tzw. chirurgia estetyczna.
Pani Małgorzata, mama dziewczynki, jest z nią teraz praktycznie cały czas. - Pielęgniarki są bardzo miłe, dały mi materacyk, który kładę sobie obok łóżka Angeliki. Jestem tam kilka dni, potem przyjeżdżam na jeden dzień do domu, piorę wszystko, przygotowuję i jadę znowu. Moja matka pilnuje pozostałych dzieci, mam je z kim zostawić. Wszystko dzieje się trochę ich kosztem, ale teraz Angelika jest najważniejsza.


Ktoś na korytarzu mówi na widok dziecka: - Żaba! Ktoś lamentuje: - O Boże! A Angelika musi być silna. W domu czeka na nią czwórka rodzeństwa, niepełnosprawny dziadek…
Rodzina Angeliki mieszka w biednej wiosce bezpośrednio przy granicy z Czechami. Droga przez wieś kończy się szlabanem. Większość tutejszej ludności utrzymuje się z zasiłków i pomocy społecznej.
Pani Małgorzata pokazuje nam pisma, zaświadczenia o źródłach utrzymania dla niej i dla dzieci. Wreszcie orzeczenie o niepełnosprawności dla Angeliki. Na trzy lata. Tak jakby Angelika miała wyjść kiedykolwiek z kręgu maści, emulsji zmiękczających do kąpieli, kolejnych drogich kombinezonów i rehabilitacji.
W Krzyżkowicach zawiązał się nieformalny komitet pomocy dziewczynce: pani sołtys i jej dwie sąsiadki z Koła Gospodyń Wiejskich. Wsparł je Urząd Gminy w Lubrzy. Kobiety zbierają odwiedzając wszystkich mieszkańców gminy.

Rozmowa z docentem dr hab. med. Jackiem Puchałą, ordynatorem Dziecięcego Centrum Oparzeniowego Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie:- Na jakim etapie jest w tej chwili Angelika?
- Angelika jest po kolejnym skorygowaniu deformacji ręki. Czuje się dobrze. W tej chwili próbujemy załatwić coś, co było do tej pory niedostępne w Polsce. Mianowicie materiał, który zastępuje skórę. Wszystko po to, by zmniejszyć blizny i deformację twarzy.
Robimy wszystko, by systematycznie poprawiać wygląd Angeliki. Poważny problem polega również na tym, żeby mogła normalnie oddychać, zrezygnować z rurki tracheotomijnej, bo ma rozległe uszkodzenia krtani.

- Dokonał pan cudu, Angelika mimo przykurczów zaczęła chodzić!
- Tak, chodzi. Ćwiczy, bardzo chętnie poddaje się rehabilitacji.
- Czy będzie mogła w najbliższym czasie przyjechać do domu?
- To zależy. Czy w domu będą odpowiednie warunki, przed nią jeszcze wiele miesięcy rehabilitacji szpitalnej.
- W jaki sposób możemy pomóc dziewczynce i jej matce?
- NFZ operacje refunduje. Drogich środków zachowawczych, maści uelastyczniających - nie. Takie leczenie trwa miesiącami, pójdzie w tysiące złotych.
- Jako doświadczony lekarz, zna pan dobrze znaczenie strony psychicznej. Jakie nastawienie ma teraz Angelika i czego będzie potrzebowała najbardziej od środowiska, do którego w przyszłości wróci?
- Angelika jest bardzo silna. Chętnie rozmawia, chociaż blizny utrudniają jej mówienie. Dużo się śmieje. Jest chętna do współpracy. Będzie potrzebowała stałej opieki psychologa, a sąsiedzi i rówieśnicy muszą być wyrozumiali. Na Zachodzie przygotowuje się otoczenie do takiej sytuacji. Pojawia się w miejscowości psycholog, albo osoba z uprawnieniami, która mówi o tym, że przyjdzie ktoś wyglądający trochę inaczej. Pokazuje zdjęcia, rozmawia, żeby pomóc uniknąć szoku.
APEL - Pomóżmy Angelice DwojakCiężko poparzona Angelika z Krzyżkowic na Opolszczyźnie kiedyś wróci do zdrowia, ale możemy sprawić, że stanie się to o dzień, tydzień, miesiąc czy rok szybciej. Każda minuta jest dla nie ważna, tak samo jak ważna jest dla jej leczenia każda złotówka.
Angelika przechodzi intensywną rehabilitację, zabiegi jonoforezy, laserowego leczenia blizn na twarzy. Angelika dwa razy dziennie musi kąpać się w specjalnym płynie, którego butelka kosztuje 60 zł, blizny smarowane są specjalnym żelem (dziennie zużywa się trzy tubki po 60 zł jedna), ale najdroższym wydatkiem jest jest tzw. kombinezon uciskowy, który szyje na zamówienie firma w Łodzi. Dziewczynka musi specjalnie tam jechać, bo kombinezon ma być ściśle dopasowany do jej wymiarów. Po kilku miesiącach kombinezon trzeba wymienić. Jeden kombinezon to wydatek rzędu 3-4 tys. zł. Te pieniądze musi zdobyć rodzina, bo takich wydatków nie refunduje NFZ.
Dlatego zwracamy się do Was – parlamentarzyści, posłowie i senatorowie, przedsiębiorcy, właściciele wielkich i małych firm.
Prezydenci, burmistrzowie, wójtowie, radni. Dziennikarze i społecznicy. Wszyscy możemy pomóc, możemy sprawić, by życie Angeliki było jak najbardziej zbliżone do normalnego. Potrzeba wiele, to prawda, ale tylko od nas zależy, o jaką kwotę zmniejszymy brakującą sumę.
Parlamentarzyści – wystarczy, że przeznaczycie na pomoc Angeliki tylko jedną czwartą waszej pierwszej diety parlamentarnej. Dla Was to naprawdę niewiele.
Biznesmeni – bez waszego wsparcia się nie obejdzie.
Bankowcy – możecie ułatwić załatwienie wszelkich formalności.
Wszyscy możemy i musimy jej pomóc.
18 października Angelika skończyła 10 lat...


Prosimy o wpłaty na konto:
Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą – zbiórki publiczne
ul. Łomiańska 5
01-685 Warszawa
PKO BP S.A. 15 O/Warszawa
90 1020 1156 0000 7002 0051 6088
z dopiskiem: na leczenie Angeliki Dwojak
W akcję pomocy włączyło się wiele opolskich redakcji.


Estera Marciniak, Jerzy Golczuk (Kurier.NL)


K O M E N T A R Z E
Zobacz komentarze do tego artykułu...
Dodaj swój komentarz!
wróć do Kuriera nr 124


FORUM
Zobacz komentarze do tego artykułu...
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 124
SPORTzwiń dział
Przegrali w kiepskim stylu

Zwycięstwo w Nowej Rudzie

Dziesięć bramek




   F O R U M
 Angela, wszyscy jesteśmy z Tobą! - Pomóżmy Angelice.....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie powiniśmy Ją teraz zostawic ...  nowe
Karolina 04-05-07 11:42 
 Angela, wszyscy jesteśmy z Tobą! - Czy ktoś ma zamiar w jakiś sposób momóc ...  nowe
Karolina 04-05-07 17:30 

AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net