KRAPKOWICE.net
czwartek, 28 sierpnia 2008    Adeliny, Erazma, Sobiesława    / °Cpogoda05:57 wschód/zachód słońca19:44
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 124 (03.11.2005)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 124 (124)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Biznesmeni walczą ze stresem
Na nerwicę najlepsza impreza
Ocalić od zapomnienia

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Krapkowice Halloween

Bez upiorów

Wśród mieszkańców Krapkowic nie przyjął się zwyczaj Halloween. Miniony poniedziałek - ostatni dzień października - pokazał, że nie szalejemy na punkcie makabrycznych przebrań i podświetlanych dyń.


Mimo, że właściciele miejscowych klubów ciekawymi nagrodami zachęcali do tego, by wcielić się w kościotrupy, wampiry, czy duchy, nikt nie kwapił się do przebrania. Do 22.00, czyli do czasu, kiedy można było zaprezentować się, jako przybysz z zaświatów, po klubie kręcili się tylko zwykli 'Ziemianie'. Byłoby to zrozumiałe, gdyby nagrody były byle jakie, ale... na przykład w Onyxie główną nagrodą było 70 zł! Czy to naprawdę za mało, żeby włożyć na głowę prześcieradło i udawać - powiedzmy - ducha? A pewnie - gdyby ktoś chociaż wspomniane prześcieradło narzucił na chwilę, pewnie by wygrał, ponieważ - oprócz barmanek, które i tak chyba nieswojo się czuły, bo nie pozwoliły zrobić sobie zdjęcia - odmiennie nie wyglądał nikt...


Podobnie jak z przebraniami, rzecz się miała z wystrojem lokali. Raczej trzeba było przypatrzyć się dokładnie, by zobaczyć gdzieś na ścianach czy w rogach sufitu papierowe dyńki czy malutkie duszki... I tylko wejścia do Green Clubu pilnowało białe duszysko, a na półeczce nad drzwiami stała prawdziwa głowa z dyni. Duszysko raczej nie straszyło, z kolei odstraszać mogła cena biletu wstępu (10 zł). W Green Clubie siedziało tylko kilka osób, a tych, którzy do środka nie weszli, nie zachęcił nawet drink 'Krwawa Mary' podawany tego wieczoru gratis!

Halloweenowe dynie też się u nas nie przyjęły. Jedna - trzeba przyznać - okazała i troszkę strasząca stała przy drzwiach jednego z domów przy ul. Wyzwolenia.
- Wnuczka zawsze chce mieć dynie na Halloween, więc nie odmawiamy. Przywozi sobie taką dynię kilka dni wcześniej i później pomagamy jej wydrążyć środek i wstawić świeczkę. Jest trochę roboty, ale czego się nie zrobi, żeby zrobić dziecku radość - mówił współtwórca.
Inny 'wyraz twarzy' miały dynie z ulicy Konopnickiej, stojące w otoczeniu koszy pełnych małych dyniek. Te zdecydowanie nie straszyły, ale szeroko uśmiechały się do przechodniów.


W tym roku, 31 października nawet dzieciaki krzyczące: 'Cukierek albo psikus!' nie szalały tak, jak w poprzednim. Do moich drzwi zadzwoniła tylko jedna grupka, która... zanim zdążyłam otworzyć, uciekła (a może to był taki 'psikus' bez cukierka?). Na głównych ulicach miasta straszących grupek też nie było widać, choć były rejony, gdzie dzieciaki wykazały się większymi - przynajmniej - chęciami (więcej na str. 2 Kuriera).

Wnioski nasuwają się takie, że Halloween, choć bardzo popularne w Stanach Zjednoczonych czy Zachodniej Europie, w Polsce raczej furory nie robi, a wręcz - z roku na rok - zwyczaj słabnie. Chyba że... Krapkowice są wyjątkiem?


HON


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 124


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 124
SPORTzwiń dział
Zwycięstwo w Nowej Rudzie

Dziesięć bramek

Przegrali w kiepskim stylu





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net