Wszystkich Świętych
Krapkowice, Otmęt, Gogolin-KarłubiecDni modlitwy i zadumy...Zarówno w święto Wszystkich Świętych, jak i Dzień Zaduszny odwiedzamy groby naszych bliskich i znajomych. Wspominamy, modlimy się, niejednokrotnie - rozmyślamy o końcu ziemskiego życia...
Zapalamy lampki, świece i znicze. Ten zwyczaj ma związek z tradycją palenia ognisk na rozstajnych drogach, które miały wskazać duszom drogę i pomóc im ogrzać się. Na przełomie XVI i XVII wieku zaczęto palić ogień na grobach. Dla nas płonące znicze to symbol pamięci o tych co odeszli, a zapalone świece symbolizują życie wieczne. Wszystkich Świętych to chrześcijańska uroczystość ku czci wszystkich znanych i nieznanych świętych i męczenników, którzy są w niebie z Bogiem. Święto to, obchodzone 1 listopada, wywodzi się głównie ze czci oddawanej męczennikom, którzy poświęcili swoje życie dla Chrystusa, a o których kanon Mszy Świętej nie wspomina. To także uczczenie tych, których świętość znana jest jedynie Bogu.
 | Już w III wieku rozpowszechniła się tradycja czczenia relikwii świętych. Od 610 r. oddawano cześć wszystkim zmarłym męczennikom 1 maja. Wspomnienie męczenników w dniu 1 listopada wprowadził już w 731 r. papież Grzegorz III, a w 837 r. papież Grzegorz IV rozporządził, aby 1 listopad był dniem poświęconym pamięci nie tylko męczenników, ale wszystkich świętych Kościoła Katolickiego.
Dzień Zaduszny, 2 listopad, to dzień modlitw za wszystkich wierzących w Chrystusa, którzy odeszli już tego świata, a teraz przebywają w czyśćcu. Jeszcze na początku XIX wieku ustawiano dla zmarłych chleb, miód i kaszę. W domach gospodynie na stole przykrytym białym obrusem zostawiały i chlebki dla odwiedzających dom zmarłych. A wieczorem 1 listopada zasiadano do modlitwy i oczekiwano odwiedzin. Zaczynały się tak Zaduszki. W ten dzień dopiero odwiedzano groby.
Pierwsze dni listopada skłaniają ludzi żyjących do duchowego kontaktu z innymi - i z żyjącymi, i ze zmarłymi. I to nie kwiaty, czy wieńce są ważne. Ważniejsza jest modlitwa, a jeśli nie ona - to chociaż zaduma, bo tak naprawdę - niezależnie od tego w co wierzymy, odwiedzamy cmentarze oraz miejsca śmierci drogich nam osób, odwiedzamy groby bliskich nam zmarłych...
oprac. HON |