Weterynarz radziTrutka przeciw myszom i szczurom wyłożonaNa jesień myszki i szczury szukają bezpiecznych miejsc na przezimowanie. Nie pytając o pozwolenie wchodzą do garaży, piwnic i komórek przydomowych. Ponieważ w większości domów wielorodzinnych nie ma na stanie kotów, więc gryzonie poczynają sobie coraz śmielej i wcinają wszystko to co nadaje się do skonsumowania.Ludzie wykładają pułapki mające na celu uśmiercenie gryzonia. Wpadają tylko te najmniej zaradne i bardzo głodne. Dlatego walka w taki sposób jest mało skuteczna. Dwunożna istota jaką jest człowiek wpadł więc na pomysł by dokarmiać gryzonie, ale jedzonkiem z wsadem czyli z trucizną. Przez szereg lat szukano trutki, która dałaby spodziewane efekty w postaci uśmiercenia całej populacji gryzoni na danym terenie. Mogłoby się wydawać, że tą „cudowną” bronią będzie związek chemiczny, który po spożyciu przez zwierzę zadziała dopiero po kilku dniach i spowoduje zgon zwierzaka w wyniku wykrwawienia się. Zatrutą karmę wykłada się więc masowo w piwnicach bloków, garażach itd. Jej zapach i smak są tak atrakcyjne, że spożywają ją także inne zwierzęta jak np.: psy i koty. Trutka jest trutką, będzie działać w każdym organizmie żywym. Preparat po wchłonięciu z jelit powoduje uszkodzenie tzw. układu krzepnięcia krwi. Zgon następuje ok. 3-7 dni od spożycia.
Aby uchronić naszego psa przed takim niebezpieczeństwem, zanim wejdziemy do piwnicy czy innego miejsca gdzie znajduje się trutka należy założyć kaganiec. Dotyczy to szczególnie psów tzw.odkurzaczy czyli zjadających wszystko co tylko możliwe, a będące w zasięgu psiego pyska. W przypadku spożycia trutki właściciel powinien niezwłocznie skontaktować się z lekarzem weterynarii, a gdy taki kontakt jest utrudniony, umieć udzielić pierwszej pomocy. Polega ona na wywołaniu u zwierzaka wymiotów, aby opróżnić żołądek z toksycznej zawartości. W tym celu należy podać psu „dopyszcznie” stężony roztwór soli kuchennej(1 łyżka stołowa soli na 1/3 szklanki wody ). Oczywiście podanie takiej wstrętnej mikstury nie jest łatwe, ale jest to warunek by sprowokować wymioty. Odczekujemy parę minut( mały spacerek) i gdy brak efektów to powtarzamy czynności. W przypadku opornych psów na wymioty pozostaje nam tylko pomoc lekarsko-weterynaryjna. Mamy na to od.0.5 do 3 godzin. Tyle z reguły przebywa pokarm w żołądku u zdrowego osobnika.
Ciąg dalszy za tydzień, a Państwu życzę przyjemnego i godnego świętowania Dnia Niepodległości 11. listopada. Lek.wet.Andrzej Skóra |