Naszym zdaniemCzy często jeździmy autobusami PKS?Józef Niklewicz
Jeżdżę autobusem tylko kilka razy w roku, bo mam samochód, więc ja nie czuję żadnych braków kursów, czy niedogodności. Na pewno inaczej mają ludzie, którzy dojeżdżają PKS-em do pracy. Ja jeździłem kiedyś z Otmętu do zakładów papierniczych, właśnie do pracy. Był autobus, który jechał spod 'Śląskich' do papierniczych, jechał taką podkową. Ja się śmiałem, że tramwaj po Krapkowicach kursuje i do dziś ludzie nazywają ten miejski autobus 'tramwajem'. Jestem takim ojcem chrzestnym naszego 'tramwaju', bo pierwszy zacząłem ten autobus jeżdżący po Krapkowicach tak nazywać.
Edyta
Ja jeżdżę do Rogowa. W tygodniu można się wybrać do Krapkowic PKS-em, ale weekendy są straszne! Tą trasę obsługuje PKS Opole. Czasem mi się zdarza, że muszę dojechać do Krapkowic w sobotę - na jakieś zakupy, czy coś załatwić - i nie ma szans! Kiedyś, w sobotę przez Rogów jechały 3 autobusy: rano, w południe i wieczorem, ale teraz - zero, nie jedzie kompletnie nic! Więc na soboty zostaje rower, albo samochód, a przecież nie każdy auto ma. Marcin i Roman
Jeździmy do Krapkowic do szkoły i mamy autobus praktycznie co godzinę i trzeba przyznać, że prawie zawsze jest pełny. Tyle tylko, że my jesteśmy z Łowkowic, a przystanek jest w Dobrej. I te dwa kilometry to już trzeba przejść pieszo. Wieczorami ani w weekendy nie jeździmy tutaj, więc autobusy nam niepotrzebne.
Krystyna
Ja dużo nie jeżdżę PKS-em, więc nie bardzo mogę oceniać, czy z nim wszystko w porządku. Jak już jadę, to moja trasa jest w stronę Opola, ale na Racławiczki. Zdecydowanie - wolę jeździć samochodem, bo wygodniej i szybciej, ale ogólnie, jak już jestem zmuszona jechać autobusem, to nie narzekam, bo można się jakoś dostać czy wydostać z Krapkowic. HON, AJ |