KRAPKOWICE.net
czwartek, 21 sierpnia 2008    Franciszka, Kazimiery, Ruty    / °Cpogoda05:47 wschód/zachód słońca19:58
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 14 (05.09.2003)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 14 (14)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Biznesmeni walczą ze stresem
Siedmiu wspaniałych
Starosta nie ma racji

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Krapkowice Klub nocny

Koniec 'Kajmana'

W niedzielny poranek 28.08. br. do budynku klubu nocnego Kajman przy ul. Opolskiej wkroczyła policja oraz funkcjonariusze oddziału antyterrorystycznego z Opola. W wyniku policyjnej akcji za kratkami znalazły się 4 osoby.Ten znajdujący się przy ul. Opolskiej budynek od początku wyrózniał się sposród znajdujących się wokół kamienic. Pomalowany na zielono, praktycznie od początku wzbudzał spore zainteresowanie przechodniów. W końcu w tak małej miejscowości jak Krapkowice klub nocny, w którym, jak reklamowano, oferuje się taniec go -go i striptiz należy do rzadkości. Atmosferę wokół klubu, w którym za piwo płaciło się najdrożej w Krapkowicach, podgrzewały opowieści ludzi, którzy znaleźli się w nim w pewnym sensie przypadkowo. W swojej naiwności potraktowali klub jako miejsce, gdzie można w spokoju i przy niewielkiej dozie erotycznych emocji miło spędzić czas.– Kolega miał wypłatę i chcieliśmy się po prostu trochę zabawić, nie mieliśmy nic specjalnie zdrożnego na myśli – mówi Maciej K.Panowie byli mocno zawiedzeni kiedy po wejściu okazało się, że chociaż sala świeciła pustkami wszystkie stoliki są... zajęte. – Potem grzecznie, ale zdecydowanie zostaliśmy przez byczkowatego 'pana Rysia' wyproszeni z lokalu i więcej już nie miałem ochoty go odwiedzać. Mieszkańcy okolicznych domów też raczej nie bywali gośćmi Kajmana, ale za to bacznie obserwowali co się wokół niego dzieje. Tam życie zaczynało się dopiero późno w nocy. Muzykę było słychać z daleka, ale nikt nie chciał dzwonić na policję - różne słuchy chodziły - baliśmy się. Ale wie pan, tutaj i tak co chwilę była policja. Chyba z pięć razy przyjeżdażali ci z maskami na twarzach. Ale oni nie byli chyba od nas, tylko z Opola. Tylko proszę nie podawać, że to ja mówiłem – upewnia się kilkakrotnie jeden z mieszkańców tej dzielnicy. Opowiada o mieszkających w Kajmanie dziewczynach, o podjeżdżąjących późną nocą pod budynek klubu klientach i wreszcie o krażących opowieściach dotyczących powiązaniu tego miejsca ze światem przestępczym. – Tutaj każde dziecko wiedziało, że to nie żadna restauracja tylko co innego – podsumowuje wreszcie. Obserwowany nie tylko przez sąsiadów, ale również przez policję klub żył jednak swoim rytmem przez kilka lat. Zmieniali się jedynie kolejni dzierżawcy budynku. W okresie od kwietnia 2000 do sierpnia tego roku – trzykrotnie. Nie wpływało to jednak znacząco na wizerunek Kajmana. Głośno o Kajmanie zrobiło się dopiero po aresztowaniu Rafała H. – jednego z właścicieli klubu, który w charakterze jednego z wielu oskarżonych występował w szeroko opisywanym przez opolskie media procesie zwanym procesem gangu Henryka P. (pseudonim Pineza). To właśnie ten ostatni, zdaniem niektórych świadków, miał w rzeczywistości rządzić klubem. W trakcie trwania procesu, Kajman po raz pierwszy oficjalnie nazwany został agencją towarzyską działającą pod przykrywką lokalu gastronomiczno-rozrywkowego. Wśród wielu świadków zeznających były również panie pracujące w klubie. Jedne zaprzeczały jakoby w klubie czerpano korzyści z nierządu, inne wręcz przeciwnie podawały nawet takie szczególy jak ten, że za godzinę oferowanych tam usług klient musiał zapłacić 200zł. Klub od długiego czasu był obiektem zainteresowania policji, do której docierały sygnały o tym, że na terenie klubu dochodzi do przestępstw, o których jednak nie wszyscy poszkodowani chcieli rozmawiać. Brakowało jednak dowodów. Uwieńczeniem pracy policji była niedawna akcja, w której oprócz krapkowickich funkcjonariuszy udział wzięli policjanci z Komendy Wojewódzkiej oraz z oddziału antyterrorystycznego z Opola. Policja wkroczyła na teren klubu w niedzielny poranek 28 sierpnia, kompletnie zaskakując znajdujące się na jego terenie osoby. Niedzielna akcja była realizacją sprawy prowadzonej przez Powiatową Komendę Policji w Krapkowicach dotyczącej przestępstw rozboju oraz wymuszeń rozbójniczych dokonywanych na klientach Kajmana. Przeszukane zostały pomieszczenia klubu oraz miejsca zamieszkania osób związanych z prowadzoną przez krapkowicką komendę sprawą. Z budynku wyprowadzono 2 mężczyzn i kobiety. W efekcie czynności te doprowadziły do rozbicia nieformalnej grupy osób, które na terenie Krapkowic dokonały wielu przestępstw. Za kratkami znalazło się 4 mieszkańców Krapkowic, w stosunku do których zastosowany został trzymięsieczny tymczasowy areszt. Zgodnie z Kodeksem Postępowania Karnego zarzucane zatrzymanym osobom przestępstwa zagrożone są karą pozbawienia wolności od 8 do 12 lat. Nie mniejszą jednak niż 3 lata. Dla dobra prowadzonego nadal śledztwa policja nie chce ujawniać więcej szczegółów dotyczących tej mającej wiele wątków sprawy. Jak nas poinformowano, przewidywany jest bowiem jej dalszy rozwój i to zarówno pod względem przedmiotowym, jak i osobowym. Póki co, zielony klub jest zamknięty, a na budynku wisi ogłoszenie informujące o tym, że jest on przeznaczony do wynajęcia lub sprzedaży.
Maciej Milejski


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 14


ZOBACZ TAKŻE
133Powołali komisję
130Starosta nie ma racji
128Sprawa (się) Niepali
127O jeden stołek za dużo
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 14
GRAFFITTIzwiń dział
PODRÓŻE MAŁE I DUŻEzwiń dział
SPORTzwiń dział
Unia do przodu





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net