KRAPKOWICE.net
piątek, 5 grudnia 2008    Kryspiny, Norberta, Sabiny    / °Cpogoda07:32 wschód/zachód słońca15:48
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 132 (28.12.2005)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 132 (132)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Na nerwicę najlepsza impreza
Dobra zmierza ku lepszemu
Dłużnicy pod kontrolą

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Temat Kuriera Coraz więcej krapkowiczan pracuje za granicą

Wyjazdy za chlebem

W okresie świąteczno-noworocznym w niektórych miejscowościach naszego powiatu liczba mieszkańców podwoiła się. Wielu z przyjezdnych to byli mieszkańcy tych miejscowości odwiedzający rodzinę, ale ogromna masa z nich wciąż jest tu zameldowana - przyjeżdżają na Święta Bożego Narodzenia z różnych zakątków Europy, gdzie pracują zarobkowo. Po otwarciu swojego rynku pracy bardzo popularnym kierunkiem migracji zarobkowej okazała się Wielka Brytania. Poniżej relacja mieszkańca Otmętu, magistra ekonomii, który od roku pracuje w fabryce opon w Plymouth.Dzięki poszerzeniu Unii Europejskiej mamy większe możliwości w znalezieniu pracy poza granicami naszego kraju. W taki o to sposób wielu mieszkańców Krapkowic wyemigrowało w poszukiwaniu lepszego bytu. Moi znajomi z Krapkowic w poszukiwaniu pracy dotarli już do Madrytu czy Walencji w Hiszpanii. Z mojego rozeznania wynika, że są już także na Sycylii we Włoszech, w Dublinie w Irlandii, a także w Rotterdamie czy Amsterdamie (Holandia). Nasi reprezentanci pracują także w Szwecji, Danii, Francji i Szwajcarii.Wielka Brytania jednak jako jeden z nielicznych krajów otworzyła dla nas całkowicie swój rynek pracy. Możemy tam legalnie podjąć pracę. Bezrobocie waha się tu w granicach 3 %, prawdopodobnie naszych rodaków jest tu prawie 0,5 miliona. W okolicach Plymouth jest ich około kilkuset, można ich spotkać dosłownie wszędzie. Nasza sześcioosobowa grupa godnie reprezentuje barwy Krapkowic. I mamy nadzieję, że się powiększy za sprawą 'sprawnego' zarządzania rynkiem pracy w naszym mieście. W Wielkiej Brytanii Polacy głównie obsadzają stanowiska produkcyjne w fabrykach, restauracje i hotele. To miejsca, gdzie Anglikom nie chce się pracować (to leniwa nacja!). Ci z biegłym językiem mogą trafić lepiej, tak jak Szymon z osiedla XXX-lecia w Otmęcie, który po tarapatach finansowych i mieszkaniu pod chmurką w Polsce trafił w Anglii na stanowisko menadżera do spraw personelu w agencji pracy (www.theedgeuk.com). Udało mu się i jest w stanie pomóc innym mieszkańcom naszego miasta (CV można słać na jego adres: simon.wierny@theedgeuk.com).Exodus - opolską specyfiką

Z badań prof. Romualda Jończego - ekonomisty Uniwersytetu Opolskiego, wynika że ponad 80 tysięcy opolskich autochtonów stale mieszka za granicą, a 60 tysięcy tam pracuje zarobkowo.
Swoje badania prof. Jończy przeprowadził na próbie blisko 15 tysięcy osób pochodzących z 21 opolskich miejscowości, zamieszkałych przez ludność z podwójnym obywatelstwem.
Według ekonomisty UO w ostatnich trzech latach migracja wzrosła o 26 procent.
Wśród motywów decydujących o podejmowaniu pracy za granicą 60 procent badanych wskazało na wyższe zarobki, zaś blisko 33 procent jako przyczynę podaje brak jakiejkolwiek pracy w Polsce.
Na pytanie, co powinno się zmienić, by nie migrowano z Polski, badani odpowiadali: wyrównanie płac do poziomu starych państw członkowskich Unii, niższe podatki i stawki ZUS, ułatwienie startu dla chcących prowadzić własną działalność, ściągnięcie inwestycji oraz większa pomoc absolwentom.
Ja z moim słabym angielskim wylądowałem w fabryce opon na stanowisku produkcyjnym, które nie wymaga intensywnego myślenia. Ale skoro pracuję tu już rok to da się wytrzymać. Jednak daje się odczuć pewną dyskryminację - wykonuję zajęcia cięższe fizycznie, których Anglicy się nie podejmują. I nie mam szansy na awans! Udało mi się jednak załatwić w firmie pracę dla dwóch dziewczyn z naszego XXX-lecia. One trafiły do biura - szczęściary!!! Stawki płacowe w Anglii wahają się od 5.05 do 7 funtów brutto - to w zależności od przepracowanego okresu i firmy. Najniższą stawkę dostaje się w pracy załatwionej przez agencję. Plusem jest, że agencja organizuje mieszkanie i dojazd do pracy. Pierwsze formalności, o które trzeba zadbać, to po znalezieniu pracodawcy zgłoszenie się do www.ind.homeoffice.gov.uk, założenie konta bankowego i wyrobienie numeru ubezpieczenia społecznego w najbliższym 'department for work and pension'. Formalności w 'home office' trwają około dwóch miesięcy (trzeba się liczyć z opłatą 50 funtów), bank to kwestia trzech tygodni a 'nationale insurance' jednego miesiąca. Bez tych formalności nie można tu egzystować na dłuższą metę. Ceny za wynajęcie mieszkania wahają się w granicach 500 funtów miesięcznie. Pojedynczy pokój kosztuje 50 - 70 funtów. Zazwyczaj wynajmuje się całe mieszkanie w kilka osób. W centrum Plymouth, gdzie pracuję, w soboty i niedziele odbywa się targowisko, coś w rodzaju pchlego targu (car boot sale), gdzie tanio można się zaopatrzyć w podstawowe rzeczy. Rower kupiłem za 15, komputer z rozsądnymi parametrami za 25 funtów. W późniejszym okresie można się stać właścicielem samochodu - za swój dałem 80 funtów (ale uwaga! ubezpieczenie + podatek i przegląd może nawet sięgnąć kwoty 600 funtów za cały rok). Aha - i nie zapomnijcie wziąć ze sobą parasolki - tutaj non stop pada!
Nad. Bronski


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 132


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 132
ARTYKUŁ SPONSOROWANYzwiń dział
SPORTzwiń dział
LZS Dobra

Dobry start w Mysłowicach

Wigilijne spotkanie

Kiszka z kartami

XVI Bieg Sylwestrowy

Suples najlepszy

Mikołajkowe Mistrzostwa Opolszczyzny





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net