Krapkowice
Z policjiLiczne kradzieżePod koniec listopada w Krapkowicach doszło do dziwnych kradzieży. Dziwnych - ze względu na fakt późnego ich zgłaszania, jak i nietypowe skradzione sprzęty...
Czy można zauważyć - dopiero po kilku dniach, że z posesji skradziono samochód? Okazuje się, że można, i że tak dokładnie nie wiadomo, kiedy z ulicy Odrzańskiej w Krapkowicach zniknął dość duży przecież mercedes sprinter, na dodatek - koloru żółtego! Kradzież auta zgłoszono 27 listopada, ale na posesję nie zaglądano od 22 listopada.
Z kolei - między 25 a 30 listopada dokonano włamania do domku jednorodzinnego, stojącego przy ulicy Polnej w Otmęcie. Włamywacz splądrował część domu po to tylko, by znaleźć i wynieść z niego niezwykle nietypowe łupy... Z mieszkania zniknął obraz olejny przedstawiający dwa konie oraz wędki. To jeszcze nie dziwi, bo przecież sztuka, jak i sprzęt wędkarski mają swoją wartość, często - wcale nie małą. Dziwi niezmiernie jednak fakt, że z tego samego domu zginęły jeszcze inne sprzęty, które - gdyby się zastanowić - tworzą swoisty zestaw. Otóż złodziej wyniósł z mieszkania dmuchany ponton i ręczną pompkę turystyczną, a także okrągły gumowy basen koloru biało-czerwonego wielkości około 2,5 m! Po co?
Tym razem z domu jednorodzinnego nie wyniesiono sprzętu o bardzo wysokiej wartości, ale - przy okazji włamania na Polnej - warto ostrzec mieszkańców 'dołu' Otmętu i uczulić ich na to, by zwrócili uwagę na odpowiednie zabezpieczenie własnej posesji oraz rzucili okiem na posesję sąsiada w czasie jego nieobecności. W listopadzie dwa razy włamywano się do domów przy ul. Cegielnianej i Mickiewicza, z obu mieszkań zniknęła biżuteria i obu kradzieży dokonano w dzień lub wczesnym wieczorem, w czasie, gdy właściciele domów byli w pracy. HON |