Malwina wraca z ChinKibicowała jej cała PolskaNie udało się, choć kciuki za Malwinę Ratajczak trzymano nie tylko w Krapkowicach, ale i w całej Polsce. Miss Polonia nie dostała się nawet do półfinałów, a relacja z Chin rozczarowała nawet tych, którzy od początku nie wierzyli w sukces naszej miss.
 | W sukces Malwiny nie wierzyli chyba także przedstawiciele Biura Miss Polonia, którzy w ogóle nie zadbali o promocję przedstawicielki z Polski. Okazało się, że o awansie do półfinału decydowały głosy oddane przez wielbicieli, choć w ubiegły poniedziałek w rozmowie z nami, prezes Biura Miss Polonia - Ewa Wierzbicka, zapewniała że głosy te są mało znaczące. Nie warto już teraz wnikać w to, kto zawinił, czy Biuro, czy też TVP, którzy wzajemnie przerzucali się odpowiedzialnością za to, że na Malwinę, jako jedyną kandydatkę spośród ponad setki uczestniczek, przez długi czas nie można było zagłosować. Warto tylko nadmienić, że Malwina miała szansę wejść do półfinału nawet 'kuchennymi drzwiami', jako Miss Talentów albo Miss Dobroczynności. Niestety Malwina w ogóle nie wystartowała w tych konkurencjach, bo jak twierdzi, nie była na nie przygotowana. Wyjeżdżając z Polski nikt nie poinformował jej o takiej możliwości.Transmisja z Chin rozpoczęła się o 14.00, ale już po kwadransie dla większości widzów w Polsce skończyły się emocje związane z wyborami. Z każdej grupy odczytano po dwa nazwiska kandydatek, które awansują dalej. Ostatecznie spośród 19 dziewczyn z grupy północnoeuropejskiej (tej w której startowała Malwina Ratajczak), do półfinału awansowały Islandka i reprezentantka Irlandii Północnej. Ostatecznie to właśnie 21-letnia Islandka zdobyła tytuł Miss World 2005.Nagraną relację z Chin planowano pokazać w sobotni wieczór na telebimie w Diskopleksie A4 w Pietnej, gdzie zaczęła się kariera Malwiny, ale ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu. - Oczywiście, że wszyscy czujemy zawód. Mam nagranie z wyborów Miss World, ale nie ma sensu tego emitować, skoro Malwinę tam widać może w sumie przez trzy minuty - przyznaje Krystian Linder, właściciel dyskoteki.- Jednak z niecierpliwością czekamy na Malwinę, gdy wróci z Chin. Niech sama nam opowie, jak tam było naprawdę - dodaje.Jedno nie ulega wątpliwości - Malwina przeżyła swoją przygodę życia, a jej powrotu oczekują najliżsi. Nasza miss ma być w Krapkowicach już w nocy z poniedziałku na wtorek. (AJ) |