Temat Kuriera
Klienci zdzieszowickiej Biedronki płacą więcej, niż klienci Biedronki w KrapkowicachCo miasto, to inne cenyKlienci zdzieszowickiej 'Biedronki' mogą w pewnym momencie poczuć się oszukani. Kiedy? Otóż wtedy, gdy choć raz zrobią zakupy w 'Biedronce' w Krapkowicach i porównają ceny w obu sklepach.
- To jest po prostu oszustwo! Jak tak może być, że w dwóch, identycznie nazywających się sklepach należących do jednej sieci ceny mogą się różnić?! Przecież to nabijanie ludzi w butelkę - denerwowała się klientka zdzieszowickiej 'Biedronki'. CENY WYBRANYCH TOWARÓW w Biedronce w Zdzieszowicach i w Krapkowicach
mąka tortowa - Zdz-ce: 1,15 zł, Kr-ce: 0,95 zł, różnica: 20 gr mleko 1,5% - Zdz-ce: 1,65 zł, Kr-ce: 1,55 zł, różnica: 10 gr olej - Zdz-ce: 2,99 zł, Kr-ce: 2,89 zł, różnica: 10 gr woda mineralna 'Oaza' - Zdz-ce: 0,69 zł, Kr-ce: 0,63 zł, różnica: 6 gr woda mineralna 'Polaris' - Zdz-ce: 1,29 zł, Kr-ce: 1,19 zł, różnica: 10 gr sok marchewkowy (mała butelka) - Zdz-ce: 0,99 zł, Kr-ce: 0,87 zł, różnica: 12 gr pokarm dla kota (małe opakowanie) - Zdz-ce: 1,85 zł, Kr-ce: 1,75 zł, różnica: 10 gr pokarm dla kota (opakowanie 2 kg) - Zdz-ce: 8,99 zł, Kr-ce: 7,99 zł, różnica: 1 zł
 Okazuje się, że za wiele identycznych towarów w dyskoncie w Zdzieszowicach trzeba zapłacić więcej, niż w Krapkowicach. Ceny generalnie różnią się kilkoma czy kilkunastoma groszami, ale bywa i tak, że różnica wynosi nawet kilkadziesiąt groszy.
Kiedy kupuje się jedną rzecz, nie poczuje się różnicy, ale weźmy pod uwagę fakt, że w marketach takich jak 'Biedronka' robi się zwykle duże zakupy. Czasem w wózku ląduje nawet kilkadziesiąt sztuk towaru, a wtedy, za całe zakupy w Zdzieszowicach zapłacimy o wiele więcej niż w Krapkowicach. - Często w 'Biedronce' kupuje się całymi zgrzewkami, a wtedy na zakupach w Zdzieszowicach można naprawdę stracić - mówi klientka sklepu.
Różnice cen niektórzy zdzieszowiczanie odkryli już dawno. Ci, którzy mają możliwość robienia zakupów w innych sklepach 'Biedronki', tą w Zdzieszowicach raczej omijają.
- Odkryłyśmy różnice cenowe już dawno. Zaczęło się od śmietanek do kawy. Kupowałyśmy te śmietanki jednego dnia - siostra w Krapkowicach, a ja tutaj, w Zdzieszowicach i okazało się, że zapłaciłam aż 20 groszy więcej! Jak na taki mały produkt, różnica jest duża. Później porównywałyśmy ceny innych produktów i już nie robimy zakupów w Zdzieszowicach - mówi jedna z klientek 'Biedronki'.
W zdzieszowickiej 'Biedronce' na klientach zarabia się również w mniej jawny - niż wyższe, ale widoczne dla klienta ceny - sposób i w bardziej nieuczciwy... - Nie jeden raz spotkałam się z wielkim napisem 'promocja' wiszącym nad artykułami na wagę. Dotyczy to głównie warzyw i owoców. Na plakacie ogłaszającym promocję wypisana jest zachęcająco niska cena, kiedy jednak podchodzi się do kasy, pani nabija cenę starą i oczywiście niepromocyjną - opowiada nasza rozmówczyni. DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ
Jeronimo Martins Dystrybucja S.A. jest właścicielem sieci sklepów detalicznych 'Biedronka', liczącej obecnie ponad 800 placówek w Polsce. Sklepy znajdują się zarówno w dużych, jak i małych miastach. Firma rozpoczęła działalność na polskim rynku w 1995 roku. W ciągu 10 lat w rozwój i modernizację sieci zainwestowano ponad 1,5 mld zł. W styczniu 1998 roku firma JMD kupiła 243 sklepy sieci 'Biedronka'. W latach 1998-2000 otworzono 385 nowych placówek i 4 nowoczesne Centra Dystrybucyjne. W 2005 roku ruszyło 5 Centrum Dystrybucyjne w Kostrzynie, jedno z najnowocześniejszych centrów dystrybucyjnych w Polsce i Europie. Firma zatrudnia ponad 13 tyś. pracowników. W sklepach sieci 'Biedronka' dostępnych jest ponad 900 produktów, z czego 95% pochodzi z polskiej produkcji. Do sieci należy blisko 60% wszystkich sklepów typu dyskont w Polsce.
- Przez długi czas nie zdawałam sobie sprawy z takiego procederu. Przy dużych zakupach nie pamięta się cen każdego towaru, ale ja raz po prostu zapamiętałam i jeszcze na dodatek popatrzyłam na kasę, kiedy pani nabijała cenę - dodaje. Kiedy kobieta zwróciła pracownikom 'Biedronki' uwagę na rozbieżności, usłyszała, że nie mają ludzi specjalnie do tego, żeby wprowadzali nowe, niższe ceny do kas fiskalnych, a sprzedawcy nie mają na to czasu. - Przecież to okłamywanie ludzi! To niech nie trąbią, że jest promocja, jeśli tak naprawdę jej nie ma, bo nie ma czasu zmienić cen w kasach i niech sprzedają w normalnej cenie, bo to już bezczelność! - denerwuje się klientka sklepu.
W końcu klientka zdzieszowickiej 'Biedronki' nie wytrzymała. Zadzwoniła do kierownictwa sklepu, zajmującego się sklepami w naszym rejonie. Opowiedziała o nieścisłościach dotyczących cen promocyjnych i zapytała, dlaczego w sklepach mieszczących się na terenie jednego powiatu, ceny aż tak bardzo się różnią. - Co do 'promocji' pan powiedział mi, że zwróci uwagę na takie postępowanie, a co do różnicy cen usłyszałam: 'Bo w Zdzieszowicach nie ma konkurencji'.
Różnice cenowe podyktowane są taką, a nie inną polityką firmy Jeronimo Martins Dystrybucja S.A. i tak jak ta sieć handlowa, postępują wszystkie duże koncerny. Ceny w poszczególnych 'Biedronkach' ustalane są z góry i różnią się - w zależności od miejsca, w którym dany sklep jest usytuowany. Na pewno ceny w 'Biedronkach' w miejscowościach - dajmy na to - atrakcyjnych pod względem turystycznym, są wyższe niż w mało ciekawych miastach. Bywa również tak, że w jednym, dużym mieście, w którym jest kilka sklepów, jest też kilka grup cenowych, a co za tym idzie - za te same towary w tym samym mieście, ale w innym sklepie, zapłacimy inne sumy. Różne grupy cenowe obowiązują także powiat krapkowicki. My również usłyszeliśmy, że w Krapkowicach konkurencja jest większa, więc ceny niższe, a w Zdzieszowicach 'Biedronka' poważnej konkurencji nie ma. - Jeśli jest 1500 klientów dziennie i tylko kilku z nich jest niezadowolonych, to również o czymś świadczy - skwitował przedstawiciel firmy Jeronimo Martins, z którym rozmawialiśmy.
Honorata Podżorska |