Krapkowice
WypadkiZginęli w płomieniachTrzy osoby zginęły w Krapkowicach, w nocy z soboty na niedzielę. Samochód osobowy, którym jechali mieszkańcy naszego powiatu, zapalił się tuż po zatankowaniu, podczas wyjeżdżania ze stacji benzynowej Shell. Kilka dni wcześniej inne auto płonęło przy ul. Krasickiego w Otmęcie. Kierowca i dwoje pasażerów Peugeota 405, wracali z pracy z Holandii. Na krapkowickim Shellu zatrzymali się, by zatankować gaz. Samochód ruszył i po chwili zaczął się palić wewnątrz. Osoby, które nim jechały nie miały szans na ratunek, na miejscu zginęli: 59-letnia kobieta, zdzieszowiczanka oraz dwóch mężczyzn (49 i 37 lat - mieszkaniec Krapkowic i powiatu głubczyckiego). - Do zapalenia się auta doszło ok. godziny 4.00, 29 stycznia. Samochód zatrzymał się na stacji, właściciel zatankował za 20 zł. Pojazd odjechał ok. 15 m od dystrybutora z zaczął się palić. Przyczyną pożaru mogła być turystyczna, 11 kilogramowa butla gazowa. Niewykluczone, że była nieszczelna i gaz się ulatniał. Wtedy wystarczyłoby, żeby któryś z pasażerów zapalił papierosa... Bardziej prawdopodobne jest, że był to nieszczęśliwy wypadek, niż że instalacja gazowa była nieszczelna, ale policja bada sprawę - tłumaczy Karolina Mielnik, zastępca komendanta KPP w Krapkowicach.
 | Tegoroczną zimę nie najlepiej będzie wspominał właściciel audi A6, który uruchamiając rano samochód doprowadził do zwarcia akumulatora. We wtorkowy, mroźny poranek, ok. godz. 6.15, właściciel audi A6 próbował uruchomić silnik samochodu stojącego na parkingu przy ul. Krasickiego w Otmęcie. Doszło do zwarcia akumulatora, skutkiem czego maska samochodu, jak i wnętrze kabiny audi stanęło w płomieniach. Mimo szybkiej akcji krapkowickich strażaków, straty właściciela samochodu sięgają kwoty 20 tys. zł. HON, (AJ) |