Dostali drugie życie
Opinie czytelnikówCzy do tej tragedii musiało dojść?Zawalenie się katowickiej hali wywołało sporo dyskusji. W nawiązaniu do tej tragedii, jak i naszego ubiegłotygodniowego artykułu 'Dostali drugie życie' na forum Kuriera pojawiła się ciekawa opinia na ten temat jednego z czytelników.Straszna tragedia... Czy musiało do niej dojść? Co roku ma miejsce wiele podobnych katastrof. Dopiero tak wielkie ofiary musiały nas skłonić do reakcji, stąd energiczne zgarnianie śniegu z innych hal, wzmożone kontrole, poszukiwanie winnych. Polak mądry po szkodzie, jak mówi stara prawda. Gdzie tkwi prawdziwa przyczyna? Dziś dla wielu liczy się wyłącznie zysk, pieniądz, koszty. Na budowę obiektów rozpisane są przetargi, organizowane są konkursy. Na ogół wygrywa ten, kto zaproponuje tańszą inwestycję, szybszą realizację. Czy tędy droga? Projektanci muszą zakładać różne sytuacje. W projektowaniu dachów bierze się pod uwagę obciążenia spowodowane śniegiem i deszczem. Dziw bierze niefrasobliwość projektantów, którzy nie założyli, że w zimie może spaść kilkadziesiąt cm śniegu, a co przecież jest w zimie zjawiskiem naturalnym. Doszukujemy się winnych, którzy nie odśnieżali dachu. Tymczasem trzeba rozliczyć tych, którzy zaprojektowali tak słabą konstrukcję i tych, którzy dopuścili ją do eksploatacji. W poszukiwaniu oszczędności stosuje się najtańsze materiały i metody, a projektanci zakładają najłagodniejsze możliwe do wystąpienia przypadki. Wszystkie supermarkety, Plusy, Lidle, Makra - te wszystkie konstrukcje powstały na Zachodzie, gdzie nie ma takich warunków atmosferycznych jak u nas... Nie śnieg jest winien - on i ludzie odgarniający śnieg z dachów, są na samym końcu tego łańcucha zdarzeń. Fundamentem tego problemu są niskie wymogi, standardy, niedostosowane projekty, wadliwa realizacja i zbyt rzadkie sito kontroli i weryfikacji podczas odbiorów. I jak zwykle, za te wszystkie błędy przychodzi płacić nam, zwykłym ludziom, najwyższą cenę. Witek |