

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Krapkowice
Przycinka drzewCzy pnie odżyją?Od jakiegoś czasu, mieszkańców Krapkowic niepokoją prace porządkowe, związane z przycinaniem drzew.
Pierwsze sygnały dotyczące ogołoconych z gałęzi drzew, docierały do naszej redakcji już jesienią, kiedy 'przycięto' niemal do pnia drzewa w okolicy urzędu miasta i baszty. Niedawno zadzwoniła do nas mieszkanka ulicy Moniuszki. - Przed chwilą ścięto dąb stojący między blokami. Moim zdaniem - aż tak drastycznie nie trzeba było go przycinać, został z niego tylko pień! Ten dąb latem jest zielony i ma tylko kilka suchych gałązek, które można by ściąć, ale po co resztę? - pytała krapkowiczanka.
Kilka dni później zadzwoniła pani, obserwująca wycinkę drzew w krapkowickim parku. - Mam wątpliwości, czy ta wycinka robiona jest fachowo. Przecież niektórym drzewom kompletnie wycięto korony! Czy taki pień odbije? A co z ptakami i wiewiórkami, które przecież tam mają swoje miejsca? Kto nadzoruje takie 'porządki'? Kto je zleca? Dlaczego wycina się drzewa teraz, kiedy nie widać, czy na pewno są suche? Dlaczego nikt nie przyjeżdża tutaj latem i nie oznacza drzew przeznaczonych do wycinki czy przycinki? - zastanawiała się nasza Czytelniczka. - Nasze władze chyba uważają, że najlepiej wyciąć wszystkie drzewa, betonem miasto zalać i będzie spokój - nie będzie trzeba zamiatać liści, nie będzie czego sprzątać - denerwowała się mieszkanka Moniuszki.
Osoby odpowiedzialne za wycinkę uspokajają: - Mogę zapewnić, że dąb, który rośnie na Moniuszki, przeżyje nas wszystkich - mówi Piotr Górecki, inspektor ds. leśnictwa w gminie Krapkowice. - Musimy prowadzić takie prace, bo jeżeli wilgoć do drzew nie dochodzi, wówczas zaczynają one podsychać właśnie od korony. Tak drzewo się broni. A my nie mamy wyjścia i musimy tą koronę podcinać, a wtedy drzewo odbija i rośnie. Taki problem pojawia się szczególnie przy ulicach i chodnikach, gdzie drzewa mają bardzo mało wody - dodaje. - Decyzje o wycinaniu drzew i przycinaniu gałęzi wydają: starosta lub burmistrz - to uzależnione jest od terenu oraz zakresu prac. Stan drzew sprawdzają pracownicy urzędu i wówczas zapadają decyzje, co do rodzaju prowadzonych prac - tłumaczy Piotr Górecki.
 | - W mieście ciągle widać, jak drzewa się przycina lub ścina. Czy jednak jakieś się sadzi? - pytała nasza Czytelniczka. - Co roku sadzimy drzewa i krzewy w różnych miejscach miasta. Na 2006 planujemy na przykład sadzenie w krapkowickim parku i w kilku miejscach miasta. Wszelkie prace uzależnione są jednak od warunków pogodowych, bo gdybyśmy posadzili drzewa - na przykład - w czasie suszy, od razu musielibyśmy spisać je na straty - mówi inspektor ds. leśnictwa. HON |
| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 138 |  |
|
|
|
|