KRAPKOWICE.net
sobota, 22 listopada 2008    Cecylii, Jonatana, Marka    / °Cpogoda07:14 wschód/zachód słońca15:57
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 141 (28.02.2006)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 141 (141)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Na nerwicę najlepsza impreza
Dobra zmierza ku lepszemu
Biznesmeni walczą ze stresem

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Temat Kuriera Mieszkańcy jednego z krapkowickich domów wielorodzinnych boją się współlokatorów. Chcą się wyprowadzić, ale nie mają dokąd...

Sąsiedzi grożą im śmiercią

Państwo S. są zastraszani przez sąsiadów. Chcą znaleźć nowe mieszkanie dla siebie i - przede wszystkim - dla dwójki swoich dzieci.
W tej chwili jedyną możliwością wyprowadzki jest zamiana lokum, tylko czy ktoś przeniesie się do domu, w którym sąsiedzi grożą śmiercią sąsiadom? Państwo S. mieszkają w Krapkowicach od dziewięciu lat. Kiedy postanowili zacząć życie na własny rachunek i zaczęli szukać mieszkania, propozycje mieli dwie - albo małe, zagrzybione mieszkanie w okolicy Rynku, albo większe, ładniejsze i w - jak im się wydawało- spokojniejszej dzielnicy. Problemów z sąsiadami właściwie do zeszłego roku nie mieli. Czasem narzekali na zbyt głośne zachowanie współmieszkańców, przez jakiś czas obawiali się wilczura wolno biegającego bez kagańca po podwórku....
- Bezpośrednio nas to jednak nie dotykało. Nie czuliśmy się komfortowo, ale nie baliśmy się tak, jak boimy się teraz – wspomina małżeństwo.

Zastraszani mieszkańcy wcześniej starali się utrzymywać w miarę dobre stosunki z trudnymi sąsiadami.
- Mówiliśmy sobie 'dzień dobry', ale w żadne rozmowy się nie wdawaliśmy. Nigdy też niczego nikomu nie wypominaliśmy i chyba nigdy nie zwracaliśmy im uwagi - dodają.
Poważne problemy zaczęły się jesienią, kiedy państwo S. kupili węgiel i - jak co roku - trzymali opał w piwnicy.
- W listopadzie mąż złapał sąsiadów na tym, jak kradli nam węgiel. Złapał ich na gorącym uczynku. Wezwaliśmy policję i od tego zaczęły się prawdziwe problemy - wspomina pani S.
Wcześniej z ich piwnicy znikały różne przedmioty, zniknął też rower z podwórka...
- W kwestii tamtych kradzieży nie podejrzewamy sąsiadów, bo nie mamy na to absolutnie żadnych dowodów. Ale sprawy z węglem nie mogliśmy pozostawić bez echa. Po prostu wiemy, że jeśli wtedy nie powiadomilibyśmy policji, nic by się nie zmieniło i dalej bylibyśmy okradani.

Kiedy poszkodowany wezwał policję, jeden z sąsiadów-włamywaczy rzucił się na niego i chciał go pobić. Również wtedy po raz pierwszy posypały się groźby pod jego adresem.
- Sąsiad wykrzykiwał, że zabije męża, powiedział też: 'Masz rodzinę, możesz nie mieć rodziny'. Część z tych gróźb słyszała policja. Później sąsiedzi patrzyli na nas krzywo, spluwali nam pod nogi...
Jednego z sąsiadów, którzy kradli węgiel sąd skazał na trzy miesiące aresztu, drugi - niekarany wcześniej, dostał wyrok w zawieszeniu.
- Od pewnego czasu nie widzieliśmy sąsiadów, nie rozmawiamy z nikim na ich temat - mówią państwo S.
Już kilka lat temu państwo S. planowali zmianę mieszkania. Powody mieli jednak inne, a ich sytuacja nie była aż taka trudna (wtedy jeszcze kłopotów z sąsiadami nie było).
- Zdecydowaliśmy się na drugie dziecko i baliśmy się, że w tym mieszkaniu może być nam za ciasno. Ale już wtedy wszystkie próby zamienienia się z kimś spełzały na niczym - wspomina małżeństwo. Wszystko z powodu ich sąsiadów - cieszących się niezbyt dobrą sławą.
- My - dziewięć lat temu - nie wiedzieliśmy, gdzie przychodzimy. Ja mieszkałam wcześniej w Otmęcie, mąż w ogóle pochodzi z gór. I dopiero od znajomych usłyszeliśmy, że nie najlepiej z tym mieszkaniem trafiliśmy - właśnie ze względu na współmieszkańców.
Państwo S. do jesieni minionego roku nie wierzyli w to, co mówili znajomi. Nie zdawali sobie też sprawy z faktu, że zamiana mieszkań może być - właśnie ze względu na sąsiadów - bardzo trudna.
- Teraz, niedawno, mieliśmy możliwość zamiany mieszkania z kobietą mieszkającą nad jednym z lokali przy Rynku, której hałas z tego lokalu bardzo przeszkadzał. Niestety, kiedy tylko ta pani dowiedziała się, gdzie ma się przenieść i z kim mieszkać w jednym domu, nie zgodziła się... Powiedziała: 'absolutnie nie chcę tam mieszkać'. Później mieliśmy jeszcze jedną chętną na zamianę. Niestety, kiedy tylko poznała adres nowego lokum, kontakt się urwał...
I tak pewnie zrobiłby każdy na miejscu tych kobiet. Wielu mieszkańców Krapkowic zna ten dom oraz słyszało o lokatorach, którzy mogą sprawić wiele kłopotów i za nic w świecie nie dałoby się tam przeprowadzić.
BRAK MIESZKAŃ SOCJALNYCH

Mieszkania socjalne są w naszej gminie niezbędne, a powstanie takich rozwiązałoby wiele problemów mieszkaniowych. Na lokale socjalne przeznaczony jest budynek mieszczący się przy zakładach papierniczych.
- W tej chwili złożyliśmy wniosek o współfinansowanie tworzenia lokali socjalnych do Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Za dwa miesiące gmina powinna już wiedzieć, czy pieniądze dostaniemy, czy nie. Jeśli otrzymamy środki, to budowa mieszkań socjalnych zacznie się już w tym roku, a zakończy w 2007 - mówi Grzegorz Chanas z UMiG Krapkowice.
- Wiemy, że sytuacja mieszkaniowa w Krapkowicach jest bardzo trudna, ale ciągle liczymy, że znajdzie się jakieś rozwiązanie naszej sytuacji - mówią państwo S., którzy przez chwilę myśleli nawet o wynajęciu mieszkania - o podobnej wielkości - od kogoś. Okazało się jednak, że na zapłacenie rachunków i sporego odstępnego nie stać ich tak, jak i wielu innych krapkowiczan. Później pojawił się pomysł opieki i utrzymywania mieszkania lub domku jednorodzinnego, którego mieszkańcy są zagranicą. Niestety, znalezienie takiego lokum i właścicieli, którzy za samą opiekę pozwoliliby mieszkać lokatorom, graniczy z cudem. - Chcemy zmienić mieszkanie. Bardzo zależy nam na przeprowadzce. Chcemy to zrobić dla dzieci, które naprawdę źle się tu czują, boją się wychodzić z domu, nie czują się bezpieczne. Nie chcemy, żeby rosły w takich warunkach, żeby zupełnie straciły zaufanie do ludzi. Córka na początku, po tych awanturach, budziła się w nocy z płaczem. Teraz jest już lepiej, ale czasem odzywa się w niej żal do świata i do tego, jak my tu żyjemy. Wtedy pyta: 'Mamuś, kiedy będziemy mieć nowe mieszkanie?' - mówią ludzie, straszeni przez współlokatorów. Dzieci państwa S. bardzo liczą na to, że w końcu cała rodzina będzie mogła się wyprowadzić. Błędne koło Sytuację zastraszanej rodziny bardzo dobrze zna Teresa Gonera, prezes Towarzystwa Budownictwa Społecznego 'ZGM' w Krapkowicach, zarządcy feralnego budynku.
- Mieszkanie, w którym mieszkają państwo S., to ładne 50-metrowe mieszkanie przydziałowe. Kiedy zaczęły się problemy sąsiedzkie, nie widzieliśmy innego rozwiązania, niż zamiana mieszkań między lokatorami różnych lokali TBS. Niestety, rodziny, którym proponowaliśmy zamianę, nie chciały się zgodzić na mieszkanie w domu, w którym teraz mieszkają państwo S. - mówi Teresa Gonera i przyznaje, że sytuacja tej rodziny jest ciężka.
- Cały czas czekamy na możliwość zamiany lub zwolnienie jakiegoś lokum należącego do TBS i wówczas zastraszana rodzina będzie mogła się przenieść.
Ale czy ktoś będzie chciał zamieszkać w tym mieszkaniu? Tego nie wiem nawet pani prezes, która jednak ciągle liczy, że do zamiany dojdzie:
- Uważam, że są różni ludzie i różne układy sąsiedzkie. Przecież państwo S. przez ostatnie lata mieszkali tam spokojnie. W tej chwili cały budynek jest pod obserwacją policji, a ci lokatorzy, którzy - że się tak wyrażę - najbardziej 'rozrabiali', wyprowadzili się. Rozumiem obawy państwa S. - to są ludzie młodzi, mają małe dzieci. Teraz jest spokój, ale jak długo on będzie, nikt nie wie. Kłopotliwych sąsiadów też nie możemy przenieść, bo żeby to zrobić, gmina musiałaby dysponować mieszkaniami socjalnymi, a takowych u nas nie ma, mimo że już od pewnego czasu staramy się o nie. Na ulicę tych ludzi nie możemy wyrzucić, bo nie mamy do tego podstaw, a jak pójdziemy ze sprawą do sądu, ten orzeknie przeniesienie do mieszkania socjalnego. To po prostu błędne koło.
TBS w negocjacje między rodzinami zamieniającymi się mieszkaniami nie wchodzi. Może - w wyjątkowych sytuacjach, takich jak sytuacja państwa S. - pomóc w znalezieniu chętnych do zamiany, ale już później najemcy muszą się dogadać sami. - Nie możemy kogoś zmusić, żeby przeniósł się do takiego, czy innego mieszkania. Teraz pozostaje nam tylko czekać na to, aż ktoś będzie chciał zamienić się mieszkaniem z państwem S., albo na to, że kłopotliwi sąsiedzi sami będą chcieli się wyprowadzić - tłumaczy Teresa Gonera. W to drugie nie wierzą jednak zastraszani mieszkańcy domu.
Honorata Podżorska


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 141


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 141
SPORTzwiń dział
Wyrównana czołówka

Tuż przed play-off

Półfinał też w Otmęcie

Rogów i Kórnica

Postraszyli wicelidera

Nie marnują zimowej przerwy

'Czwórka' najlepsza





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net