

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Moszna
Centrum Terapii NerwicTuryści zamiast pacjentówCzy pałac w Mosznej zamieni się z Centrum Terapii Nerwic w luksusowy hotel i centrum kultury? Takie przekształcenia mają w planach władze samorządowe Opolszczyzny - właściciele kompleksu. O niczym nie wiedzą natomiast władze gminy Strzeleczki, na terenie której CTN się mieści. Z mediów - o planach władz Opolszczyzny - dowiedzieli się również pracownicy Centrum Terapii Nerwic, gdzie od 24 marca trwa akcja protestacyjna działu medycznego oraz administracyjnego. Pałacowy gmach oflagowano, a pracownicy ubrani są na czarno.- To oburzające, że o tak ważnej dla nas sprawie dowiadujemy się z mediów! Nie otrzymaliśmy żadnych oficjalnych informacji od wicemarszałek, Ewy Rurynkiewicz, która wypowiadała się publicznie na temat zamknięcia CTN w Mosznej. To dla nas ogromny szok - mówią pracownicy CTN. Zaskoczeni informacjami podanymi w mediach byli również radni ze Strzeleczek, gminy na terenie której CTN się znajduje. - To dla nas poważna sprawa, a o wszystkim dowiadujemy się z mediów. Czy wójt wie coś na ten temat? - pytał na sesji rady gminy radny, Marek Kaliński. - Nic mi o tym nie wiadomo - mówi wójt, Bronisław Kurpiela. - Nie wiem nic ani o likwidacji, ani o przekształcaniu pałacu w hotel. Sprawy nie skomentował również Ryszard Donitza, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Opolskiego obecny na sesji w Strzeleczkach. Dlaczego personel Cetrum Terapii Nerwic i władze gminy Strzeleczki nie zostały poinformowane o planach Urzędu Marszałkowskiego, tłumaczy wicemarszałek Województwa Opolskiego, Ewa Rurynkiewicz: - W tej chwili mówimy o pomysłach, które na razie nie mają jeszcze rozpoczętej nawet dokumentacji. Teraz trwają dyskusje, szukanie alternatywy, nie ma żadnych konkretów. Na razie nie ma decyzji, nie ma dokumentacji, nie znamy miejsca przeniesienia CTN, ani nie znamy czasu tego przeniesienia. Centrum Terapii Nerwic Moszna - Zamek, to największy zakład pracy w gminie Strzeleczki. Jeśli zostanie zlikwidowany, pracę straci niemal 90 osób. - Co z tego, że władze mają stworzyć szpital w Głogówku, Głuchołazach czy Krapkowicach, skoro większość z nas nie będzie miała możliwości dojazdu tam? Co najmniej połowa z nas nie posiada prawa jazdy lub samochodu. Jak będziemy mogli tam pracować? - pytają załamani pracownicy. Również pacjenci CTN, którzy też włączyli się w akcję protestacyjną, są zaskoczeni decyzjami opolskiego samorządu. W Mosznej rozdzwoniły się telefony z pytaniami o przyszłość centrum, niektórzy pacjenci, w obawie przed pobytem w typowej jednostce szpitalnej (a właśnie tak ma wyglądać przeniesione CTN), rezygnują z zaplanowanego pobytu. - Obawiamy się, że wiele spotkań komercyjnych także zostanie odwołanych, a to przecież głównie dzięki nim CTN ma zyski - mówi personel. - Boimy się też, że ze względu na decyzję o likwidacji, z pobytu w Mosznej zrezygnuje wielu ludzi - nie tylko pacjentów ze skierowaniem, ale i tych prywatnych, a to na pewno wpłynie na kondycję finansową CTN. A my dopiero w 2005 roku wypracowaliśmy płynność finansową! Dlaczego nie zlikwidowano nas wtedy, kiedy w CTN był prawdziwy kryzys finansowy? - pytają z żalem pracownicy. - Dlaczego władze podjęły taką decyzję właśnie teraz, kiedy można starać się o dotację z UE i - sukcesywnie - dostosowywać pałac do wszelkich wymogów? - dodają.
- Nie chcemy likwidować CTN, nie chcemy rezygnować z kontraktu na leczenie nerwic, ale - mimo że centrum przynosi zyski - musimy je przenieść w inne miejsce, którego utrzymanie będzie tańsze. Dla pracowników jedynym utrudnieniem będzie fakt, że zmieni się ich miejsce pracy, ale na pewno pracy tej nie stracą. Poza tym, jeśli uda nam się pozyskać pieniądze z Unii Europejskiej i pałac zostanie przeznaczony na działalność turystyczo-kulturalną, powstaną nowe miejsca pracy - w hotelarstwie, gastronomii, w kulturze. W związku z rozporządzeniem ministra, szukamy alternatywy dla zespołu pałacowo-parkowego, żeby w 2010 roku nie okazało się, że pałac nagle stoi pusty i niszczeje. Musimy pałacowi zapewnić finansowanie, a on naprawdę wymaga ogromnych nakładów - mówi wicemarszałek Ewa Rurynkiewicz. W myśl nowego rozporządzenia Ministra Zdrowia prowadzenie szpitala w komnatach pałacowych po roku 2010 będzie niemożliwe. Centrum Terapii Nerwic, aby nadal przyjmować pacjentów, musiałoby zostać odpowiednio przystosowane i przebudowane, na co nie zgodził się konserwator zabytków. Obecnie w urzędzie marszałkowskim trwają prace nad opracowaniem dokumentacji potrzebnej do wniosku o dofinansowanie remontu zamku w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego na lata 2007 - 2013. Remont ten kosztować będzie niemal 40 mln zł. - W UE nikt nie da pieniędzy na tak kosztowny remont szpitala, inaczej jest z funduszami na przeznaczanymi przez Unię na rzecz dziedzictwa kulturowego - mówi Ewa Rurynkiewicz, wicemarszałek Województwa Opolskiego. Władze wojewódzkie są przekonane, iż więcej dochodów przyniesie działalność hotelowa połączona z kulturalno-rozrywkową, niż działalność medyczna. - Teraz jesteśmy na etapie projektowania, ale od momentu obmyślenia wszystkiego do przeniesienia tego na dokumentację, aż do uzyskania finansów i realizacji jest bardzo długa droga - tłumaczy wicemarszałek. - A moim zdaniem najpiękniejszy zamek na Opolszczyźnie niekoniecznie musi być przeznaczony na leczenie nerwic - dodaje. Honorata Podżorska |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
strzeleczki
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 145 |  |
|
|
|
|