

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Temat Kuriera
Spółdzielnia Zjednoczenie chce sprzedać blisko 2-hektarową działkę przy os. Sady w OtmęcieObi, Nomi czy Ikea?Być może już wkrótce na działce należącej do Spółdzielni Mieszkaniowej 'Zjednoczenie' stanie nowy supermarket. Spółdzielnia chce sprzedać blisko 2-hektarową działkę pod budowę obiektu przemysłowego, typu Obi. Działka, o której mowa, znajduje się pomiędzy Tesco a os. Sady w Otmęcie. Jej powierzchnia wynosi ponad 1,90 ha. To przez tę nieruchomość przebiegał zbudowany w czynie społecznym chodnik, który niedawno został rozebrany przez spółdzielnię. Decyzję rozbiórki prezes 'Zjednoczenia' Stefan Kowalczuk tłumaczył właśnie m.in. chęcią zbycia tego terenu. - Przymierzamy się tam do supermarketu przemysłowego, nie spożywczego. Obiekt miałby powierzchnię do 2000 metrów kw., czyli taką jak Tesco - mówi prezes Kowalczuk.To właśnie Tesco zdaniem Kowalczuka może stanąć na przeszkodzie realizacji planu przeznaczenia działki do sprzedaży. - Tesco chciało się odwołać od decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania tego terenu do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu - twierdzi Kowalczuk. Odwołanie się Tesco zdaniem prezesa spółdzielni jest bezzasadne. Po rozstrzygnięciu się tej sprawy zarząd od razu ma zamiar przeznaczyć działkę do sprzedaży. O odwołaniu się Tesco jednak jak na razie nic nie wiedzą zarówno w SKO, jak i w gminie. - Tam de facto nie ma planu zagospodarowania przestrzennego, więc nie za bardzo rozumiem, co do tego mogłoby mieć Tesco - mówi Romuald Haraf, wiceburmistrz Krapkowic. - Wprawdzie kiedyś spółdzielnia zwróciła się do nas z pismem o zmianę planu zagospodarowania, ale musiałbym zorientować się w tej sprawie... Nawet jeżeli była robiona jakaś zmiana planu, to Tesco może jako inwestor sąsiadujący z działką wnieśc co najwyżej jakieś uwagi - zauważa Haraf. Wielu mieszkańców Krapkowic zada sobie zapewne pytanie, dlaczego zatem w tym miejscu nie powstaną kolejne mieszkania. Pierwotnie os. Sady miało zostać zlokalizowane po dwóch stronach nieczynnej już linii kolejowej. Tam, gdzie dziś znajduje się m.in. kościół i Tesco, miało stanąć dodatkowo jeszcze 8 bloków. - Te działki są uzbrojone, nic tylko wziąć kredyt i budować! Mamy przecież taki głód mieszkań. To przecież aktualni mieszkańcy Sadów płacili w czynszu za uzbrojenie tego terenu, który teraz nie przenosi żadnych zysków. Na os. Sady miało w sumie stanąć 17 budynków. Miała być szkoła i osiedlowe przedszkole. Dziś za torami już nie ma miejsca na osiem bloków, ale jeszcze cztery by się zmieściły. To w sumie ponad 300 mieszkań - mówi jedna z mieszkanek os. Sady.Stefan Kowalczuk nie przychyla się do pomysłu budowy mieszkań. - My też jesteśmy za budową mieszkań, bo do tego celu została powołana spółdzielnia. Ale budowanie podmiotowe, czyli najpierw wybudujemy, a dopiero potem jakoś zasiedlimy, skończyło się właśnie na os. Sady. Na dziś w tych warunkach ekonomicznych nie zdecydujemy się kolejnych, nawet 30-40 mieszkań budować, bo tylko wpadniemy w tarapaty finansowe. Proszę zobczyć, jakie problemy miał TBS, by znaleźć chętnych na mieszkania w wyremontowanym budynku byłego hotelu zakładowego, tzw. 'Piątki' w Otmęcie - mówi Kowalczuk. - Dopiero jeśli nie dojdzie do skutku sprzedanie działki w całości, będziemy się ponownie zastanawiali, czy nie poszatkować tego terenu na działki budowlane. Być może znajdą się jacyś chętni deweloperzy, ale na dziś my jako spółdzielnia nie podejmiemy się ryzyka budowy mieszkań - dodaje prezes.
SPÓŁDZIELNIE NIE CHCĄ BUDOWAĆ Od kilku lat systematycznie spada ilość mieszkań budowanych przez spółdzielnie mieszkaniowe. W 2003 r. spółdzielnie zakończyły budowę 11.906 mieszkań. Tendencje spadkowe w przypadku tej formy budownictwa utrzymują się już od dłuższego czasu. Coraz więcej spółdzielni ogranicza się do administrowania posiadanymi zasobami i nie podejmuje ryzyka działalności inwestycyjnej.
Gmina Krapkowice także nie jest zainteresowana zakupem tego terenu pod budownictwo mieszkaniowe. - Mieliśmy kiedyś zamiar przejąć ten teren od spółdzielni, bo ta nie wywiązywała się z umowy budowy mieszkań. W 1984 roku spółdzielnia aktem notarialnym nabyła ten teren w wieczyste użytkowanie. Nie ma tam jednak zapisu, do kiedy ma zrealizować budowę tych mieszkań. Tak więc jest problem, żeby w ramach odszkodowania ten grunt przejąć. - Możemy też skorzystać z prawa pierwokupu, ale kupując drogą działkę, żeby realizować potem budownictwo mieszkaniowe... - zamyśla się Haraf. - Można, tylko trzeba mieć pieniądze na to - kwituje wiceburmistrz. Zarząd spółdzielni nie ma zamiaru dyktować za tę nieruchomość horrendlanej sumy. - To już nie jest tak intratna działka jak Tesco. Cena wywoławcza to 30 zł netto za metr kwadratowy - informuje nas Stefan Kowalczuk.A JAK TO BYŁO Z TESCO? - Działka, na której powstało Tesco, też pierwotnie należała do spółdzielni. - Prawem pierwokupu działkę nabyła gmina, która następnie za kwotę ponad 1,5 mln zł sprzedała ją biznesmenowi Ryszardowi Goszczyńskiemu. - Biznesmen z Kamiennej Góry odegrał rolę pośrednika - działka szybko znalazła się w rękach Tesco. A co z ewentualnej sprzedaży będą mieć członkowie spółdzielni? - Pieniądze z tranzakcji pójdą głównie na remonty. Potrzeb jest wiele, choćby nowe chodniki. Wszystkich spółdzielców traktujemy równo. W związku z rozebranym chodnikiem ostatnio najwięcej pretensji mieli do mnie mieszkańcy os. Sady, którzy twierdzą, że są dyskryminowani. Gdyby tak rzeczywiście było, to nie byłoby przecież decyzji zarządu o rozpoczęciu w tym roku docieplania ich mieszkań, dzięki czemu zaoszczędzą na rachunkach za ciepło - kończy prezes Stefan Kowalczuk. Artur Jackowski |
| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 151 |  |
|
|
|
|