

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Powiat
Nasze trasy roweroweNa rowerze do MosznejTrwające Święto Kwitnącej Azalii w Mosznej sprawia, że w maju ta miejscowość przeżywa prawdziwe oblężenie zwiedzających. Każdy majowy weekend to ten sam widok - mnóstwo samochodów, problemy z parkingiem; a przecież dla wielu mieszkańców naszego powiatu świetną alternatywą dojazdu do Mosznej może być rower. Ta forma wycieczki jest tym bardziej godna polecenia, odkąd w gminie Strzeleczki powstały dwie, bardzo dobrze oznakowane trasy rowerowe. Dłuższa z nich - oznaczona numerem 191 - prowadzi praktycznie po całej gminie. Rowerową eskapadę do Mosznej warto zacząć od stolicy powiatu - Krapkowic. Z centrum miasta kierujemy się w stronę ul. Limanowskiego, przejeżdżamy 'wertepami' obok dzikiego wysypiska i kierujemy się w stronę drogi krajowej Racibórz-Opole (tu rowerzyści muszą bardzo uważać!). Przekraczając asfaltówkę kierujemy się dalej w stronę miejscowości Nowe Budy (jak informują mapy) lub Nowy Bud (jak informują tablice). Tuż przed miejscowością docieramy do pierwszego znaku rowerowego, który informuje nas, że do Mosznej mamy jeszcze jakieś 20 km. Za Nowymi Budami (jak kto woli Nowym Budem) skręcami w prawo w polną drogę (tu przydałby się jakiś znak, bo ci bez mapy mogą mieć problem). Potem wjeżdżamy w Bory Niemodlińskie, którymi docieramy do obrzeży Strzeleczek. Stamtąd kierujemy się do Kopaliny - złożona z kilku domów osada w samym środku borów - gdzie możemy natknąć się na znajdującą się przy drodze strzelnicę myśliwską. DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ Powstanie przysiółka Kopalina łączyło się prawdopodobnie z wyrębem i karczowaniem lasu na przełomie XVIII i XIX wieku.
Następnie przejeżdżamy przez Serwitut i Racławiczki, mijamy rzekę Biała i wjeżdżamy w Popowicki Las - to już rzut beretem od Mosznej (w Popowickim Lesie mijając jeden z cieków wodnych natknąłem się na wielkich rozmiarów dziurę w mostku - dziura była wprawdzie zabezpieczona taśmą, ale wieczornych eskapad nie polecam!).
Mosznej chyba okolicznym mieszkańcom nie trzeba prezentować, więc skoncentrujmy się na drodze powrotnej - nie musimy przecież wracać tą samą. W Mosznej musimy przekroczyć trasę wojewódzką Prudnik-Krapkowice. Jesteśmy na ul. Leśnej. Do Zieliny zamiast asfaltówką docieramy polami. Już w samej Zielinie czeka rowerzystów niestety jedyny ruchliwy odcinek trasy (do pobliskich Kujaw musimy dojechać wymienioną wcześniej drogą wojewódzką). W Kujawach przed kościołem skręcamy w prawo i znowu na szczęście odseparowujemy się praktycznie od zmotoryzowanych. Kierujemy się w stronę Buławy (ten odcinek miałem cały czas pod wiatr, więc nie wspominam go najlepiej). Następnie docieramy do Pisarzowic (wjeżdżając do wsi mijamy zabytkowy późnobarokowy pałac szlachecki pochodzący z XVIII w. - obecnie remontowany przez prywatnego właściciela). Za Pisarzowicami docieramy do ruin tzw. 'Amerykana'. DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ Nieopodal Osobłogi natkniemy się na tzw. Amerykan - majątek, który należał do hrabiny von Oppersdorf z Głogówka. Tworzyły go: magazyny zbożowe, budynek mieszkalny, obory, stajnie i młyn wybudowane na początku XIX wieku. Po II wojnie światowej niektóre obiekty wykorzystywano do lat 60. ubiegłego stulecia jako magazyny Śląskich Zakładów Przemysłu Skórzanego w Krapkowicach-Otmęcie. Potem popadły w ruinę, zaś nazwę Amerykan uwieczniono na mapach Śląska jako Chmielnik. Osobliwością przyrodniczą tego miejsca są występujące tutaj masowo rośliny chronione: śnieżyczka przebiśnieg, konwalia majowa i kruszyna pospolita.
 | Mostkiem przekraczamy Osobłogę i szutrową drogową docieramy do asfaltówki. Szosą wjeżdżamy do miejscowości Komorniki. W centrum wsi skręcamy w ul. Kościelną (tu mamy trochę pod górkę) i jedziemy dalej w stronę przysiółka Nowy Młyn. Za Nowym Młynem znowu docieramy do Osobłogi. Po przekroczeniu mostu jesteśmy w miejscowości Steblów. Trasa prowadzi dalej do centrum wsi, lecz my przy miejscowej betoniarni skręcamy w prawo w kierunku akademii golfa. Mijając pole golfowe docieramy do stadionu Unii Krapkowice. Miejskim parkiem docieramy praktycznie do centrum Krapkowic.
Trasa idealnie nadaje się na niedzielny wypad za miasto. Najlepszy jest rower z grubymi oponami (trekingowy, turystyczny ewentualnie góral), bo duża część trasy przebiega polnymi i leśnymi dróżkami (kilka odcinków usłanych kamieniami!). Najlepiej też wybrać się w bezwietrzny dzień, bo jednak przejechanie ok. 50 km dla niektórych weekendowych cyklistów może być sporym wyzwaniem. Powodzenia i do zobaczenia na trasie! Jasiek | WIĘCEJ ZDJĘĆ W GALERII...
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice strzeleczki
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 152 |  |
|
|
|
|