KRAPKOWICE.net
sobota, 6 września 2008    Beaty, Eugeniusza, Lidy    / °Cpogoda06:11 wschód/zachód słońca19:24
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 16 (19.09.2003)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 16 (16)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Biznesmeni walczą ze stresem
Na nerwicę najlepsza impreza
Ocalić od zapomnienia

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Temat Kuriera Mieszkańcy zatłoczonej ulicy przy Rynku chcą żyć normalnie

Życie na Wolności

Ponad trzydziestu mieszkańców ul. Wolności w Krapkowicach podpisało się pod petycją, która w ubiegły wtorek trafiła do Urzędu Miasta i Gminy Krapkowice. Wśród wielu wniosków skierowanych do burmistrza i rady miasta był także wniosek dotyczący zamknięcia tej ulicy dla ruchu drogowego.
Praktycznie każdy mieszkaniec Krapkowic, który bywa na Rynku, kilka razy przemierza tę krótką, ale za to bardzo ruchliwą ulicę. Stanowi ona trzecią, obok Kościelnej i Sądowej, drogę wyjazdową z rynku, bezpośrednio łącząc się z ulicą 1-go Maja. To główny trakt dla osób idących lub jadących stąd w kierunku osiedla Tysiąclecia. Ulica Wolności, chociaż krótka i wąska, jest jedną z bardziej eksploatowanych ulic naszego miasta.Obietnice bez pokryciaMieszkańcy znajdującego się przy ul. Wolności bloku mają dosyć uciążliwości związanych ze zwiększającą się z dnia na dzień ilością samochodów przejeżdzających i parkujących pod ich oknami. Wspominają często czasy, kiedy ulica była całkowicie zamknięta dla ruchu kołowego, a pod blokiem na deptaku kwitły róże.Dobre czasy się skończyły z chwilą rozpoczęcia remontu ul. Opolskiej, co wiązało się z zamknięciem jednego z wjazdów na Rynek. Potrzebny był w zastępstwie inny. Ówczesne władze zdecydowały więc otworzyć dla samochodów ulicę Wolności.– Mieliśmy tu rabatkę z 500 różami. Pamiętam, jak buldożery wyrywały nasze klomby. Głośno o tym było również w mediach. Ostatecznie pan Nadbrzeżny, który był wówczas wiceburmistrzem, obiecał nam, że po zakończeniu remontu Opolskiej naszą ulicę znowu zamkną. Niestety słowa nie dotrzymano do dziś – mówi Danuta Sawoniewicz, mieszkająca w wystającej części budynku.Wniosek o zamknięcie Wolności zgłaszany był jeszcze w czasie trwania kadencji poprzedniej Rady Miejskiej. Mieszkańcy przypominali o obietnicach, jakie zostały im złożone. Ich argumenty swego czasu stosownym wnioskiem poparł również Stefan Kowalczuk, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej 'Zjednoczenie', która jest zarządcą bloku.– Odbyło się nawet wyjazdowe posiedzenie komisji spraw społecznych i dalej nikt na to nie reaguje – mówią rozżaleni lokatorzy. Dzisiaj już nie liczą nawet na to, że uda się zamknąć całą ulicę. W swojej petycji wnioskowali o wyłączenie choćby odcinka znajdującego się wzdłuż ich bloku. Jak argumentują, od strony ulicy Basztowej nadal będzie wjazd na rynek. Domagają się również zamontownia progów spowolniających oraz ustawienia znaków zakazujących postoju i parkowania wzdłuż ulicy.Życie tutaj to klęskaLidia Zając jest jedną z osób, które podpisały się pod petycją – Samochody, żeby podjechać pod górkę muszą dodawać gazu. Wieczorem nie słyszymy, co do siebie mówimy. Z powodu natężenia spalin w dzień nie jesteśmy w stanie otworzyć żadnego okna od strony ulicy. Praktycznie zupełnie nie korzystamy z balkonów. Proszę sobie wyobrazić, jaka tam jest sytuacja w lecie, kiedy temperatura jest wysoka.Henryk Witkiewicz również jest mieszkańcem feralnego bloku. Fachowo wyjaśnia kolejny problem – Mieliśmy tu piękny klomb z 500 różami. Spółdzielnia celowo zrobiła rabatkę, żeby oddzielić nasz blok od jezdni. Budynek jest postawiony na tzw. szpilkach podporowych, a nie na jednolitych fundamentach. Tak duże natężenie ruchu w jego okolicach powoduje obniżanie szpilek i w efekcie pękanie ścian. Zagrożony jest również róg budynku podtrzymywany przez kolumny. Owszem, robiono ekspertyzy. Dostaliśmy odpowiedź, że wszystko jest w porządku i nie ma zagrożenia, ale przecież my sami czujemy, co się dzieje w mieszkaniach. Tutaj wytworzyła się swojego rodzaju studnia, potęgująca zarówno hałas, jak i dragania, spowodowane dużą ilością samochodów przejeżdzających tą ulicą. Nie pomaga już nic. Wieszamy na oknach koce, żeby wytłumić hałas, ale to też nie pomaga – tłumaczy Witkiewicz.– Ta wąska ulica jest zatłoczona do granic możliwości. Sznur samochodów parkuje po lewej i prawej stronie. Średnio stoi ich około 10-14. Zajęte są również chodniki. Sama byłam świadkiem, jak samochód dostawczy z braku miejsca stanął na środku jezdni, blokując na kilkanaście minut wyjazd z Rynku. Dopiero po naszej interwencji przyjechała straż miejska i jedyne co mogła zrobić to pomóc kierowcy szybciej wyładować towar – opowiada Danuta SawoniewiczŻabka dołożyła swojeZdaniem mieszkańców kolejny problem pojawił się wraz z uruchomieniem sklepu Żabka. Wtedy właśnie zaczęły sie nocne biesiady pod oknami lokatorów bloku. W pobliżu budynku swoje miejsce znaleźli amatorzy alkoholu 'na świeżym powietrzu'. Latem 'życie towarzyskie' zaczynało się około godz. 19.00. Jak opowiadają mieszkańcy, pod sklep podjeżdżały samochody, które nawet nie gasiły silników, nie mówiąc o ściszaniu ryczących radioodbiorników. Amatorzy alkoholu potrzebowali kilku minut na zakupy. Potem z rykiem ruszali.Niestety nie wszyscy. Część zostawała na dłużej, racząc się piwem w zaułkach tunelu (wykorzystywanego także w charakterze toalety) lub siedząc na murkach ustawionych na chodnikach. I tak do zamknięcia sklepu (godz. 23.00). Ci bardziej pomysłowi szukali ustronnych miejsc, kryjąc się za kioskiem lub z tyłu sklepów.Liczba przesiadujących pod blokiem klientów sklepu zmnieszyła się dopiero teraz, kiedy przyszły chłodniejsze dni. - Najczęściej są to młodzi ludzie, nie żadne tam menele. Chociaż język, jakim się posługują, daleki jest od normalnej polszczyzny i niestety każde słowo jest słyszalne w mieszkaniu – mówi Lidia Zając.– Nie rozumiem, jak Sanepid i straż pożarna mogli pozwolić na otwarcie sklepu, do którego nie ma wejścia od tyłu. Zarówno towar jak i śmieci trzeba wynosić i wnosić od strony głównego wejścia, przez sklep. Nie mówiąc już o tym, że ani straż, ani nikt inny, od tyłu nie dojedzie – dodaje Danuta Sawoniewicz.Rzecznik firmy Żabka Polska, Konrad Napierała uważa, że sprawa nie jest tak prosta i jednoznaczna. – Zdarzają się sytuacje, że ktoś oprotestowuje istnenie naszego sklepu. Często zdarza się to wówczas, kiedy w pobliżu znajdują się inne sklepy. Nie twierdzę, że tak jest w tym przypadku. Bardzo dbamy o to, żeby nie sprzedawano alkoholu osobom nieletnim i nietrzeźwym. Jednak żeby nie było zastrzeżeń, w najbliższym czasie przedstawię tę sprawę prezesowi i sprawdzimy, jaka sytuacja jest w tym konkretnym punkcie. Być może pomyślimy nad tym, jak zaradzić tej sytuacji.Jedną z propozycji, które zdaniem przedstawiciela Żabki, mogłaby dać wymierne efekty, jest zamontowanie na sklepie kamery, która zdyscyplinowałaby klientów sklepu, pijących alkohol w jego pobliżu. Takie rozwiązanie zastosowano np. w Krakowie.To nie takie prosteDanuta Sawoniewicz zaniepokojona biernością urzędu postanowiła sama sprawdzić co się dzieje z petycją. Mieszkańcy starali się spieszyć przy zbieraniu podpisów po to, żeby ich pismo zostało odczytane na poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej. – Daliśmy ją do urzędu we wtorek. Była skierowana do wiadomości burmistrza i zarządu. W środę była na komisji ds spraw społecznych i nie wiemy co dalej. Z tego, co nam wiadomo, na komisji uznano, że nie jest to odpowiednie forum i przesunięto to na sesję. A na sesji petycja się nie pojawiła.– To jest znacznie szerszy problem i nie da się tego załatwić tak z dnia na dzień. Niczego nie można robić połowicznie. Petycja wpłynęła niedawno i musimy ją rozpatrzyć. Jakakolwiek zmiana spowoduje kolejne komplikacje. Bo nie chodzi tylko o ul. Wolności. Pociągnęłoby to za sobą potrzebę zmiany całego układu komunikacyjnego na Rynku, a to nie jest takie proste – mówi wiceburmistrz Romuald Haraf. Jego zdaniem trudno mówić w tym przypadku o częściowym ograniczeniu ruchu samochodowego na Wolności, bo propozycja z jaką wystąpili mieszkańcy w praktyce oznacza całkowite jej zamknięcie. Wszyscy jadący w kierunku skrzyżowania ul. Wolności i 1-Maja będą wyjeżdżać ul. Sądową. W efekcie i tak trafią na to samo skrzyżowanie, klucząc po drodze. Wszędzie jest duży ruch, z podobnymi problemami borykają się np. mieszkańcy ul. Opolskiej mieszkający przy Rynku. – Jeżeli kiedyś zdecydujemy się na przebudowę tej drogi to wpłyną kolejne protesty, bo na deptak nie będzie wjazdu. Co wtedy powiemy właścicielom sklepów znajdujących się przy tej ulicy? Jak mają dowozić towar? – pyta Haraf.Problemy z jakimi borykają się mieszkający przy ul. Wolności rozumieją również przedstawiciele policji.– Chociaż zdajemy sobie sprawę z problemów to nie jesteśmy zwolennikami wprowadzenia kolejnych zmian w organizacji ruchu w tym rejonie. Skierowanie pojazdów na pozostałe wyjazdy Rynku zwiększy natężenie ruchu między innymi na ul. Podgórnej. Ta sama sytuacja będzie na ul. Kościelnej, gdzie znajduje się Zespół Szkół Zawodowych. Młodzież wychodzi z budynku całymi grupami i na pewno zwiększony ruch byłby ze względów bezpieczeństwa bardzo niekorzystny. Z kolei ul. Sądowa pozbawiona jest chodnika z jednej strony i zwiększony ruch stanowiłby zagrożenie dla klientów sklepów, wychodzących bezpośrednio na jezdnię. Rozumiem, że to natężenie ruchu mieszkańcom ul. Wolności przeszkadza, ale nie można całkowicie zamknąć tej ulicy– mówi oficer prasowy KPP w Krapkowicach Marek Lorens. Przedstawiciel policji w sprawie młodych ludzi uprzykrzających życie mieszkańców bloku proponuje kontakt z komendą. – Jeżeli ktoś zauważy tego rodzaju sytuację powinien zadzwonić na komendę (bezpłatny tel. 997 lub 112 z tel. kom. - przyp. red.). Spożywanie alkoholu w miejscach publicznych jest wykroczeniem i na pewno będziemy na to reagować. Dlatego każdy sygnał jest wskazany. Ze swojej strony zobligujemy patrole do szczególnego nadzoru tego rejonu.Na to, jak i na szybką reakcję urzędu liczą 34 rodziny mieszkające przy ul. Wolności. – Życie na tej ulicy to klęska - mówi Danuta Simonowicz. Sąsiedzi przytakują wyraźnie załamani - Takie jest życie na Wolności.
Lidia Kulik


K O M E N T A R Z E
Zobacz komentarze do tego artykułu...
Dodaj swój komentarz!
wróć do Kuriera nr 16


FORUM
Zobacz komentarze do tego artykułu...
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 16
FELIETONzwiń dział
GRAFFITTIzwiń dział
SPORTzwiń dział
Sędzia kalosz

'Azymek' zdominował mistrzostwa




   F O R U M
 Życie na Wolności - ja dajem mojej babci danuty sawoniewicz racje.pozdrowienia z borken od twojej wnuczki ...  nowe
lila 26-01-05 16:16 

AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net