

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
KomentarzCo z tym bezrobociem?Powiatowa Giełda Pracy z 19-go maja nie cieszyła się szczególnie dużym zainteresowaniem wśród osób poszukujących pracy. Jedni przyjęli to ze zdziwieniem, może nawet rozczarowaniem. Inni pokusili się o hurra-optymistyczne, acz infantylne wnioski, że z bezrobociem wcale nie jest tak źle. Twierdzili nawet, że sytuacja gospodarcza jest na tyle mocna, że rynek pracy już się nasycił.Nic bardziej mylnego. Sytuacja ma się jeszcze gorzej niż się powszechnie sądzi. Niby skąd mieliby się wziąć ci 'bezrobotni' na odbywającej się w piątkowy poranek giełdzie pracy? Oni w tym czasie sortują cebulki kwiatowe w Holandii, pracują na budowach w Niemczech czy też stoją przy taśmie produkcyjnej w Danii. Społeczeństwo mamy dosyć zaradne. Ludzie nie zwykli siedzieć z założonymi rękoma i czekać miesiącami na zasiłku, aż ktoś im da robotę. Nie zwykli siedzieć bezczynnie latami i czekać, aż samorządy gminne zapewnią im godne warunki mieszkaniowe. Nie mogąc się tego doczekać tu na miejscu wielu spakowało manatki, pożegnało się z rodziną i chcąc-niechcąc wyjechało na Zachód szukać szczęścia. Problem emigracji zarobkowej staje się jedną z największych naszych bolączek. Został nawet poruszony przez Papieża Benedykta XVI - go w czasie jego pobytu w Polsce. Według danych statystycznych z Polski wyemigrowało w ostatnich latach 1,2 mln osób, a kolejne niebawem wyjadą i liczba ta sięgnie 2 milionów. Konieczne staje się podjęcie szybkich kroków by tej sytuacji zaradzić. Dlaczego tak się dzieje? Na pewno ma na to wpływ sytuacja w gospodarce europejskiej, która w ostatnich czasach nie ma się najlepiej. Na pewno przyczyniła się do tego kiepska koniunktura gospodarcza w kraju i polityka uprawiana w Warszawie. Ale też duży wpływ na zaistniałą sytuację mają poczynania samorządów wszystkich szczebli, a w szczególności wójtów i burmistrzów. Niektórzy z nich wykonują swoja misję bardzo dobrze, wręcz wzorowo. Niestrudzenie i efektywnie poszukują inwestorów, stawiając rozwój gospodarczy jako priorytet swoich działań, jako niezbędny warunek zdrowego rozwoju gminy. Tworzą sprzyjający klimat dla rodzimej przedsiębiorczości, zapewniają lokalnym firmom tak stabilne warunki działania, że te chcą zatrudniać nowych pracowników. Inni natomiast priorytety postawili na głowie, rządząc według wykoślawionej rzymskiej dewizy 'Panem et circenses' (chleba i igrzysk - jak wołał plebs rzymski). Starają się środek ciężkości swoich działań przenieść na organizację 'igrzysk' czyli coraz liczniejszych i kosztowniejszych imprez. A w sprawach gospodarczych popełnili ciężkie grzechy zaniedbania, zaniechania czy też zwykłej indolencji, kwalifikujące ich do samorządowego piekła. Bezczynnie patrzyli jak młodzież nas opuszcza.
Co więc teraz robić? Trudno liczyć na dynamiczny rozwój gospodarczy naszego Heimatu, gdy jego mieszkańcy będą tłumnie pracować za granicą, z dala od swoich domów.
Najważniejsze pytanie jakie trzeba sobie zadać, to już nie to, co możemy zrobić żeby zatrzymać falę wyjazdów zarobkowych, ale co zrobić żeby osoby, które wyjechały, chciały do nas wrócić? Trzeba przywrócić im zaufanie w swoją przyszłość w rodzinnych stronach, wśród bliskich. Trzeba w końcu zrozumieć, że młodych nie przyciągnie się tanią propagandą, mglistymi obietnicami czy przaśnymi festynami. Oni potrzebują konkretów - godnej pracy i mieszkań. Walter Stannek |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 155 |  |
|
|
|
|