

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Krapkowice
MotoryzacjaSamochód mistrzaMówi się, że prawdziwy mężczyzna powinien zbudować dom, spłodzić syna i zasadzić drzewo. Nie wspomina się tutaj ani słowem o samochodzie. A przecież auto jest typowym atrybutem każdego mężczyzny. Jedni traktują go jak zabawkę, inni jak relikwię. Zwycięzca tegorocznych I Samochodowych Mistrzostw Powiatu Krapkowickiego Street Of Race i pucharu Platformy Obywatelskiej Michał Kosmaty zakupił w salonie fiata seicento, rocznik 1999. Początkowo miał służyć do przewożenia materiałów potrzebnych mu do pracy, eksploatowany był również przez jego kolegów i szczerze mówiąc - nigdy go nie oszczędzano. W 2004 r triumfator krapkowickich mistrzostw zaczął bardziej interesować się tuningiem i sportami samochodowymi, dzięki czemu na zlotach poznał wielu ludzi z regionu i województwa, którzy tak jak on stali się miłośnikami tego rodzaju sportów. Postanowił zrobić z niepozornego małego samochodu coś specjalnego. Równie dobrze mógł go sprzedać i kupić coś mocniejszego i większego, ale przecież nie o to w tym wszystkim chodziło! Znajomi również przekonywali go, że niestety nic z tego nie będzie, bo co może dać wymiana silnika 1100 na 1200? - Nie brali pod uwagę tego, że różnica jest bardzo duża, jednostka o pojemności 1,1 dysponuje mocą 54 KM, natomiast 1200 na wielopunktowym wtrysku paliwa ma moc 75 KM - wspomina Michał Kosmaty. - Ludzie jeżdżący mocnymi dużymi autami widząc popularnego fiata seicento nie mają dla niego szacunku, szczególnie na światłach. Postanowiłem więc to zmienić - dodaje. Kosmaty należy do jednej z opolskich grup tuningowych i zawsze miał najwolniejsze auto w ekipie, dlatego nigdy nie podchodził do wyścigów, gdyż nie widział w tym sensu. Pod koniec 2005 roku zapadła decyzja - sprzedaje stary silnik. Wystawił go w Internecie na sprzedaż i już dwa dni później znalazł się kupiec. Wtedy zrozumiał, że nie mam już możliwości odwrotu. Pod koniec 2005 roku kupił dół silnika z lancii Y i głowicę z fiata punto 75 i wtedy zaczęły się pierwsze kłopoty. - Niepotrzebnie oddałem razem ze starym silnikiem pompę paliwową, bo obudowa powinna była zostać, tylko środek trzeba było wymienić. Okazało się, że muszę kupić też nową łapę silnika, ponieważ ta ze starego pękła. Poza tym silnik nie pasował i zmuszony byłem odspawać i skrócić jeden wystający trzpień dochodzący do przewodu hamulcowego - mówi. Po rozwiązaniu jeszcze kilku problemów całość udało mu się złożyć w połowie lutego. Efekty były piorunujące: na starym silniku auto przyśpieszało do setki w 16 sekund (mierzone G-techem). Ale jak głosi stare porzekadło: w miarę jedzenia apetyt rośnie. Postanowił więc zmienić skrzynię na tę ze sportinga. Poprawiło to znacznie czasy na 400 metrów (16,2 s), a samochód dzięki temu przyśpiesza od 0 do 100 km/h w 8,4 sek. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Michał Kosmaty wygrał tym samochodem krapkowicki rajd i zapowiada, że 16 lipca (Street of Race II - przyp. red.) ponownie stanie na starcie odcinka specjalnego, aby bronić swojego tytułu. Drugie już mistrzostwa odbędą się w tym samym miescu, co poprzednie - pod halą sportową w Otmęcie. O szczegółach poinformujemy Państwa w następnym numerze. Grzegorz Podsiadło |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 157 |  |
|
|
|
|