Karłubiec
FestynNie zapraszamy wielkich gwiazdKarłubiec nie musi zapraszać wielkich gwiazd na festyny, bo świetnie potrafi się bawić sam. Dowodem tego są często organizowane w tej dzielnicy festyny.
 | Organizatorami ostatniego festynu był Zarząd Dzielnicy Karłubiec oraz dyrektor szkoły Kinga Kaptur, wraz z nauczycielami, personelem i rodzicami. Nie zabrakło zawodów sportowych oraz konkursów z nagrodami dla dzieci. Dużym zainteresowaniem dzieciaków cieszył się konkurs malarski, po którym festynowy namiot zamienił się w galerię najciekawszych prac. Dorośli biesiadowali, słuchając akordeonistów i zespołu Mikron oraz częstowali się kawą i śląskimi krajankami. Najbardziej oczekiwanym punktem sobotniego wieczoru były wybory miss z dzielnicy Karłubiec, w których - o miano najpiękniejszej - walczyło sześć 'pań'. Specjalnie powołane jury przydzieliło każdej jakieś wyróżnienie. Była miss gracji, wdzięku, uśmiechu, obiektywu, dziennikarzy... Najwięcej braw zdobyła Kasia, kasjerka z marketu, która została miss publiczności. Po wyborach wystąpiła popularna 'Doda' z Karłubca.
 | Na kolejny dzień imprezy, w którym program artystyczny przygotowali nauczyciele i uczniowie PSP nr 3, namiot pękał w szwach. Ciasto na niedzielne popołudnie oraz fanty na loterię przygotowali rodzice uczniów. Licytowano pyszny tort, cztery drużyny z naszej dzielnicy grały o mistrzostwo Karłubca, które wywalczyła drużyna Mateusza Schalnulaita. Każdy zawodnik otrzymał dużą coca-colę, a dla wszystkich dorosłych biorących udział w różnych turniejach przeznaczona była beczka piwa. Najciekawszym punktem niedzieli był Turniej Nauczyciele z Rodzicami i następny turniej - panowie kontra panie. Pięcioosobowe drużyny ścigały się na hulajnogach, rowerach, przeciągały linę, skakały na skakance...
Zmagania były bardzo zaciekłe, ale i wesołe, a po zakończeniu turniejów wszystkie panie zasiadły do wspólnej kawy z ciastem zafundowanym przez burmistrza Gogolina, Joachima Wojtalę, a zarząd dzielnicy zaprosił uczestników imprezy na pieczonego prosiaka.
Podczas takich festynów, jedni występują, inni tylko kibicują, ale najważniejsze, że tak dużo ludzi w weekendowe popołudnia wyszło z domu i chciało się wspólnie zabawić. Nie zabrakło i nauczycieli, i rodziców, i wielu mieszkańców nie tylko Karłubca, ale i Gogolina czy Obrowca, bo dzieci właśnie z tych miejscowości chodzą do szkoły nr 3. Nad. Waltrauda Wicher |