

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Dla Kuriera
dr Romuald Kozieł z Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu WrocławskiegoWyjazd do Krapkowic był jednym z najlepszychW ostatni dzień pobytu studentów z Wrocławia w naszym mieście tuż po ogłoszeniu wyników ich badań w starostwie, opiekun grupy dr Romuald Kozieł znalazł czas, aby z nami porozmawiać.
W jakim celu przybyliście do Krapkowic?Przybyliśmy tu badać miejscową społeczność lokalną oraz charakter miast-zlepieńców.
Czym są miasta-zlepieńce?To charakterystyczne twory powstałe na skutek połączenia się dwóch miejscowości, w tym przypadku Krapkowic i Otmętu. Równolegle studenci prowadzą badania jeszcze w Boguszowie - Gorcach i Jelczu - Laskowicach.
Czy takie badania prowadzicie tutaj po raz pierwszy?Nie, ostatnio badaliśmy wasze miasto 15 lat temu, jednak pod nieco innym kątem. Częstsze prowadzenie badań spowodowałoby, że powtarzałyby się wciąż te same pytania, a nie o to przecież chodzi.
Jaki charakter mają te badania?W Krapkowicach byliśmy przez osiem dni, a badania w całości trwają 5 tygodni. Mają one charakter obowiązkowych ćwiczeń terenowych, które są solą geografii. Nie liczą się prace kameralne, a teren.
Jaki jest ich zakres?Zakres tych badań się zmienia. Są badania standardowe, dotyczące na przykład geografii osadnictwa, ludności, usług, instytucji, komunikacji czy transportu. Specyficzna natomiast była ankieta dotycząca miasta - zlepieńca. Czy studenci chętnie biorą udział w takich wyjazdach?To są badania obowiązkowe, bez których nie sposób zaliczyć semestru. O tyle jest to teraz trudne, że studenci nawet studiów stacjonarnych muszą sobie opłacić wszystko sami: noclegi, wyżywienie, dojazd. Jednak muszę zaznaczyć, że ten wyjazd do Krapkowic był jednym z najlepszych.
Dlaczego?Ponieważ sami studenci chętnie pracowali, widać, że włożyli w to wiele wysiłku. Sami Krapkowiczanie okazali się też przyjaznymi i pomocnymi ludźmi. W jakich warunkach mieszkaliście w Krapkowicach?W bardzo dobrych. Nocowaliśmy na hali sportowej, którą właściciel udostępnił nam nieodpłatnie. Musieliśmy jedynie zapłacić za nocleg.
Jakie odwiedzicie następne miasto, które poddacie badaniu?Już jutro jedziemy do Zakopanego, ale tamtejsze badania będą miały nieco inny charakter.
Dziękuję za rozmowę.Wyniki badań studentów zaczęliśmy przedstawiać na naszych łamach już w poprzednim numerze. W tym tygodniu wyniki dotyczące zatrudnienia i wykształcenia pracowników w Krapkowicach (patrz str. 5) rozmawiał Grzegorz Podsiadło |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 161 |  |
|
|
|
|