

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Krapkowice
RefleksyjniePanta reiW celu upiększenia naszego miasta stosuje się różne zabiegi. Oczywiście kwestia tego, co jest piękne, a co nie, pozostaje względna. Jednak trzeba zgodnie przyznać, że restaurowanie starych budynków (jak np. obecnie kamienicy na Rynku) czy obsadzanie skwerów kwiatami i krzewami pozytywnie wpływa na estetykę miasta.
Odnawianie budynków wiąże się także z pozostawianiem na nich maksym. Miasto takie wydaje się być bardziej ukulturalnione, stać na wyższym poziomie, zwłaszcza jeśli dana sentencja nie jest w języku polskim. Jednak większość z napisów widniejących na budynkach i murach nie jest zbyt optymistyczna.Tak jest na przykład na krapkowickim Rynku, gdzie wszystkich wita widoczny z każdej jego części napis 'Tempus fugit', co oznacza 'Czas ucieka'. Jest to fragment maksymy zaczerpniętej z Georgiki (3,284) Wergiliusza, brzmiący w całości: 'Tempus fugit, aeternitas manet', czyli 'Czas ucieka, wieczność trwa'. W całości powiedzenie to ma wyraz raczej bezemocjonalny, skrócenie go do pierwszej części sugeruje, że czas ucieka i trzeba się śpieszyć. W odmierzaniu straconego czasu ma pomóc zegar zamontowany nad samym napisem.Podobny zabieg został zastosowany nad wejściem na krapkowicki cmentarz. Jednak maksyma widniejąca nad nim jest o wiele bardziej pesymistyczna. Głosi: 'Mors certa, hora incerta', czyli 'Śmierć pewna, godzina nieznana'. Nawiązuje ona do napisu zamieszczonego na zegarze ratuszowym w Lipsku. Przypomina nam o tym, że w każdej chwili można zginąć, nawet odwiedzając groby bliskich na cmentarzu. Nie znamy dnia, ni godziny. Nie nastawia to optymistycznie do życia i postuluje egzystencję w permanentnym strachu, ale przynajmniej wytęża naszą czujność i uwagę. Obsesję czasu widać także w innym miejscu. Nad drugim wejściem na cmentarz wiszą znane słowa ks. Jana Twardowskiego: 'Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą'. Pochodzą one ze znanego wiersza poety pt. 'Śpieszmy się', chociaż w świadomości Polaków istnieją bardziej jako osobna sentencja. Napis ten nie mówi, że ludzie umierają w nieznanej godzinie, jest dokładniejszy - godzina ta wybije szybko! I znów trzeba się śpieszyć. Pośpiech, który stał się wyznacznikiem dzisiejszych czasów, wkradł się również do krapkowickich sentencji.Pośpiech z kolei wiąże się z ruchem, a sam ruch, jak głosi napis na sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 1, jest przyczyną wszelkiego życia. Są to słowa Leonarda da Vinci i jako nieliczne w naszym mieście nie zawierają żadnego, szczególnie negatywnego, ładunku emocjonalnego. Wszystkie z tych maksym mają związek z życiem, a wnioski z nich płynące są oczywiste: wszystko przemija, dlatego każdy z nas umrze, nie wiemy kiedy, jednak możemy być pewni, że przyjdzie to szybciej, niż się spodziewamy. Czyżby nasza śmierć właśnie się działa? Grzegorz Podsiadło |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 162 |  |
|
|
|
|