Dla Kuriera
Zbigniew Górniak, felietonista, redaktor i autor powieściPrawda w fikcyjnej pulpieZbigniew Górniak - do niedawna zastępca redaktora naczelnego 'NTO', obecnie - naczelny wrocławskiego 'Echa Miasta' napisał powieść. Książka 'Pulpa fikcyjna albo dwa wesela i pogrzeb kapitana Żbika' znalazła się na liście lipcowych bestsellerów wydawnictwa Prószyński i S-ka.
Skąd w głowie felietonisty wziął się pomysł napisania książki?
Książka we mnie nabrzmiewała jak mleko w krowie. Serio. Gdy się pracuje w gazecie, magazynuje w sobie obserwacje, doświadczenia, zdarzenia - a ja jestem takim typem podglądacza rzeczywistości - to potem ten strumień chce sobie znaleźć ujście. Poza tym jeszcze od czasów studiów napisanie powieści było moim marzeniem, które jednak strasznie mnie onieśmielało. Według mnie pisania powieści mogli dostąpić tylko tacy giganci jak Prus czy Myśliwski. Ponadto ja chciałem napisać coś zabawnego, bo taka mam naturę.
A co oznacza długi i tajemniczy tytuł?
Pierwsza część tytułu to ukłon w stronę filmu 'Pulp Fiction', ta książka też składa się z pomieszanych chronologicznie scen. Druga część, ta długa, po prostu wydała mi się reklamowo chwytliwa, no i zawsze urzekały mnie długie tytuły w staroświeckich powieściach.
Kiedy powstawała książka?
Powstała w dwa letnie miesiące 2004 roku, potem ją poprawiałem, pokazywałem ludziom, aż w końcu wysłałem do sześciu wydawnictw. Odpowiedziało najzacniejsze, a mianowicie - Prószyński i Spółka, ale - jak to u dobrego wydawcy - musiałem czekać 15 miesięcy.
Akcja książki rozgrywa się w Opolu...
To Opole tylko przejawia się raz, nie przywiązywałbym do tego wielkiej wagi, to nie jest powieść z lokalnym kluczem, aczkolwiek parę osób może tam odnaleźć swoje rysy charakteru. To tylko tło, gdzieś w końcu książka dziać się musi. Występuje też Kędzierzyn, w bardzo zabawnych zresztą okolicznościach.
Przez karty powieści przewija się prawdziwy tłum bohaterów. Jakie to są postacie?
Postacie są barwne: policjant, agent Centralnego Biura Śledczego, były esbek, czekoladowa caryca z listy najbogatszych 'Wprost', antykomunistyczny bojownik z Angoli, alterglobalista, który występuje w pornusach, gangsterzy, wróżka tarota, oficer wojska, który chciał popełnić zbrodnię doskonałą, kucharz z Ukrainy, dla którego Polska jest rajem... Kulminacja akcji następuje 1 maja 2004 roku, kiedy Polska wchodzi do Unii Europejskiej, podczas podwójnego wesela dzieci głównego bohatera. Więcej nie zdradzę.
Czy oprócz tytułowej fikcji można w powieści znaleźć odrobinę prawdy?
Prawdy jest tam na kopy. To tak zwana prawda życiowa.
Ale 'Pulpa fikcyjna albo dwa wesela i pogrzeb kapitana Żbika' to nie będzie ostatnia powieść Pana autorstwa?
Kolejna powieść jest o miłości, pieniądzach i tajnych służbach. Ukończyłem ją już, jest lepsza od pierwszej.'Pulpa fikcyjna albo dwa wesela i pogrzeb kapitana Żbika' to powieść, w której wątek kryminalny misternie plecie się z obyczajowym, a zabawne opisy ludzi i dowcipne dialogi podbudowane bystrą obserwacją polskiego tu i teraz sprawiają, że lektura książki jest równie smaczna, co może być pożyteczna. Książka, której wydawcą jest Prószyński i S-ka ukazała się 27 czerwca br. w serii 'Sensacja Polska'.
GDZIE KUPIĆ? Księgarnia MAKAMA, Krapkowice, ul. Opolska 1 - cena 26 zł http://www.makama.osdw.pl - z rabatem 24,20 zł
Honorata Podżorska |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|