

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
FelietonEkstremalne wakacjeWakacje powoli chylą się ku końcowi. Ale zostały jeszcze trzy tygodnie, więc zdążycie wyjechać w świat, poznać nowe miejsca, nowych ludzi, inne kultury. Jeśli ktoś z was nie ma alternatywy dla małomiasteczkowej nudy, żądny ekstremalnych doznań, zawsze się może wybrać do Workuty.
Workuta to miasto w Rosji, położone 160 km na południe od koła podbiegunowego. Powstało w latach trzydziestych minionego wieku jako osada górnicza zbudowana przez więźniów politycznych, zsyłanych tam do łagrów. To największy w europejskiej części ZSRR rejon obozów pracy. Co tam jest takiego ciekawego?Niektórzy ludzie są zdolni zrobić wiele, aby być nieco ekstrawaganckimi. Książę Harry na przykład idzie na imprezę w mundurze hitlerowca. A potem tatuś zabiera go do Auschwitz na lekcję, aby zobaczył z czego sobie zrobił podśmiechujki. Inni z kolei - mając dosyć teoretyzowania - mogą się wybrać właśnie do Workuty. Tam władze Rosji chcą odbudować jeden z łagrów. W jakim celu? Bynajmniej nie dlatego, żeby więzić tam szukających pracy Polaków, jak to bywa we Włoszech. Otóż każdy zagraniczny turysta chcący doświadczyć obozowego życia, może spędzić tam kilka dni. Projekt zakłada, że spędzaliby oni w zamkniętym łagrze minimum 3 doby, przy czym każda doba to koszt ok 200 $ (płatne z góry?). Nie wiem czy pomysł ten zdradza chciwość burmistrza Workuty czy jego spostrzegawczość dotyczącą tego, jak wyciągnąć z ludzi więcej pieniędzy bazując na ich zapędach masochistycznych. W każdym razie mam przeczucie, że wielu będzie chętnych. Rewizjoniści Holocaustu z kolei twierdzą, że w Auchwitz nie było komór gazowych, a Cyklon B używany w pomieszczeniach wykorzystywany był do odwszawiana pracowników, a nie do ich uśmiercania! Jak pisze dr Dariusz Ratajczak, historyk z Uniwersytetu Opolskiego: 'opowiadania ocalałych więźniów jakoby widzieli gazowanie ludzi są bezwartościowe. Jest to dramatyzowanie'. I takie poglądy zyskują znaczne poparcie.To zadziwiające, że we współczesnym świecie można realizować tak absurdalne pomysły! 'Artyści' jeżdżą po całym globie z wystawami, na których pokazują spreparowane ludzkie zwłoki w różnych pozycjach. I miliony ludzi przychodzą to oglądać. Gdzie tu poszanowanie życia, o które tak apeluje Kościół? A może nie warto szanować żadnych zasad etycznych, skoro da się na tym zarobić mnóstwo pieniędzy? Może warto wziąć przykład z - pożal się Boże - przedsiębiorczości innych? Otworzyć dla turystów hotel w którymś z baraków w Auschwitz, z wymaganą piżamą w pasy i opcją board & breakfast (prycza i suchary?). Albo przywrócić krapkowickie piece wapienne do życia i przeznaczyć je do innych celów dla wszystkich chętnych (opłata przed wykonaniem usługi). Można też zakopywać pod ziemią w trumnie na dwie doby, aby doświadczyć jak to jest 1,5 metra niżej lub prześladować Żydów, gejów i ludzi o innym kolorze skóry (nie, nie - to już jest). Czyżby regres powszechny?
Grzegorz Podsiadło |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 164 |  |
|
|
|
|