KRAPKOWICE.net
piątek, 22 sierpnia 2008    Cezarego, Marii, Zygfryda    / °Cpogoda05:48 wschód/zachód słońca19:56
TYGODNIK KURIER
KURIER TV
TANIE ROZMOWY
INFORMATOR
OGŁOSZENIA
EXTRA
AKTUALNOŚCI
PRACA
KAMERY
ROZRYWKA
FORUM
 CZAT
GSM
INFO
 
startuj z portalem dodaj do ulubionych|    Wirtualne KRAPKOWICE   ||   Street of Race - forum dla automaniaków    | wydrukuj stronę

R       E       K       L       A       M       A

KRAPKOWICE.net » Kurier » Nr 17 (26.09.2003)
KURIER: AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...


JEDYNKA / E-KURIER

 « 17 (17)  » 


 » ZOBACZ NUMER

 » PDF JEDYNKA

PDF CAŁA GAZETA

Dostęp do artykułów
w Portalu i cała gazeta
w PDF-ie za 1 SMS-a!

Od teraz jeszcze taniej przy płatności on-line!

Płatność kartą lub przelewem
(także z zagranicy)

PODATEK
EXTRA
Street Of Race 3
Festyn Koksowników 2006
Dni Krapkowic 2006
15 lat Klubu Tańca Siera
Malwina Ratajczak - Miss Polonia
KALENDARIUM
LISTA WYSYŁKOWA
Jeżeli chcesz otrzymywać najnowsze informacje z Ziemi Krapkowickiej i Portalu prosto do Twojej skrzynki pocztowej wpisz poniżej swój adres e-mail



KURIER TOP 5
Najczęściej czytane
Tematy Kuriera


Krapkowiczanka najpiękniejszą Polką!
Do woja marsz!
Dam pracę, szukam pracy
Tragedia na żwirowni
Skandal z Miss Polonia

Najlepiej oceniane
artykuły z Kuriera
przez Internautów


Utrudniona przeprawa
Unia dofinansuje
Biznesmeni walczą ze stresem
Siedmiu wspaniałych
Starosta nie ma racji

Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron


Temat Kuriera Akredytacja dla SP ZOZ w Krapkowicach

Z akredytacją łatwiej

Krapkowicki szpital jest jednym z trzech w województwie opolskim i jedynym wieloprofilowym, który już w niedługim czasie oficjalnie otrzyma certyfikat akredytacyjny Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia.Chociaż na tę wizytę czekano już od ponad roku, zgodnie z założeniami programu akredytacji nie znano dokładnego terminu przyjazdu komisji, której zadaniem była ocena funkcjonowania krapkowickiego szpitala i wydanie ostatecznej decyzji dotyczącej przyznania certyfikatu.

Czterosobowa komisja składajaca się z 2 lekarzy i 2 pielęgniarek przybyła do Krapkowic w niedzielę 14.09. Każda z tych osób reprezentowała inną specjalizację, o której ani dyrektor ZOZ, ani kontrolowani pracownicy nie mogli zostać poinformowani. Nieoficjalnie wiadomo było jednak, że jedna z pań zajmuje się ochroną środowiska i zakażeniami w szpitalach. Pierwsze kontrole członkowie komisji rozpoczęli już w dniu przyjazdu, początkowo nie uprzedzając nikogo o swojej obecności w Krapkowicach. Pracowity dzień zakończyli około 23.00 w nocy.

-Tego typu ocena jest bardzo szczegółowa i bezkompromisowa. W zależności od wielkości zakładu trwa kilka dni. Przyjeżdżają tu na własny koszt, bo cały pobyt finansuje CMJ. Nie mogą korzystać z żadnych usług, jakie byśmy im zaoferowali, czy to hotelu czy wyżywienia. Żeby zachować obiektywizm nie mogą być w żadnym aspekcie zależni od kontrolowanej jednostki - podkreśla dyrektor SP ZOZ Krapkowice, Andrzej Marcyniuk.

Przystąpienie do akredytacji jest dobrowolne. Krapkowicki ZOZ został do niej zgłoszony w czerwcu ubiegłego roku. Celem akredytacji jest przystosowanie kontrolowanych ZOZ-ów do funkcjonowania i świadczenia usług na wysokim poziomie, który określają standardy wypracowane przez zespół wysokiej klasy specjalistów z zakresu medycyny. Co istotne poziom tych usług musi się odbywać w sposób powtarzalny, czyli każdy następny pacjent powinienzostać przyjęty w takim samym standardzie, jak poprzedni.

- Dlatego niezbędnym warunkiem wzięcia udziału w procesie przygotowującym placówkę do akredytacji była akceptacja naszej załogi. To ona jest najważniejsza. Przygotowania są bowiem bardzo żmudne i trudne. Jako dyrektor mogę je zainicjować, namówić pracowników - od salowej po ordynatora. Jednak to oni muszą chcieć, bo nie robiliśmy tego jedynie na potrzeby tej akredytacji. To jest coś, co trzeba wprowadzić w życie i co musi funkcjonować dzień w dzień, w sposób stały. Żeby za rok, za dwa był już taki standard jak jest dzisiaj. Załoga robiła wszystko od zera, nie miał nam kto pomóc, bo w naszym województwie jedynymi szpitalami posiadającymi akredytację są jednoprofilowe szpitale w Białej i Korfantowie. Te jednostki są jednak zbyt małe (ok. 60 pracowników) jako wzór do naśladowania.

– Nie tyle cieszy mnie sam certyfikat, co ludzie, którzy tą akredytację osiągnęli. To była naprawdę ogromna praca szczególnie na finiszu. Nie było ważne czy to dzień wolny, czy nadgodziny. Osoby, które były odpowiedzialne za poszczególne działy były w pracy do wieczora. Wreszcie udało się stworzyć prawdziwy zespół. Dlatego podkreślam – to jest sukces wszystkich – Andrzej Marcyniuk, po raz kolejny w trakcie naszej rozmowy podkreślajac zaangżowanie zaangażowanie pracowników ZOZ.

Krapkowicki szpital dostał się „pod lupę' komisji już od momentu zgłoszenia do akredytacji. Pierwsza większa kontrola miała miejsce jesienią ubiegłego roku. Do września tego roku analizie poddana została cała dokumentacja ZOZ-u. Nie tylko ta związana z pacjentami, ale również z szeroko pojętym zarządzaniem jednostką i pracownikami. Wrześniowa komisja przebywająca w Krapkowicach trzy dni również nie oszczędziła żadnej jednostki podległej ZOZ-owi. Odwiedziła oddziały szpitalne, górażdżański ZOL, skontrolowała również przychodnię przy ul. Szkolnej. Chodząc po krapkowickim ZOZ-ie szczegółowo sprawdzała, w jakim stopniu są przestrzegane standardy zawarte w posiadającym 22 rozdziały programie akredytacji szpitali, przyznając za każde kontrolowane zagadnienie od 1 do 5 punktów. Wśród nich były między innymi te dotyczące misji szpitala, łatwego dostępu pracowników do informacji (np. do własnych akt osobowych) oraz pytania związane z oceną i podwyższaniem kwalifikacji personelu.

Dużo miejsca poświęcono standardom opieki nad pacjentem. Pytano o to, czy szpital zapewnia swoim pacjentom informacje na temat stanu ich zdrowia. Czy w ciągu 24 godzin od momentu przyjęcia jest opracowany plan opieki nad chorym. Czy ocena pacjenta dokonywana jest z zachowaniem zasad prywatności? Czy wie on, jaki lekarz sprawuje nad nim bezpośrednią opiekę i wreszcie, czy szpital posiada listę procedur wymagających dodatkowej zgody pacjenta?

Równie ważna, jak zachowanie odpowiednich standardów czystości na oddziałach czy gospodarka odpadami szpitalnymi, okazała się kwestia tablic informacyjnych ułatwiających dotarcie do szpitala i na poszczególne oddziały oraz zabezpieczenia przeciwpożarowe.

W swojej pracy wizytatorzy stosowali różne formy wywiadu. O jakość usług pytali zarówno pacjentów leżących na oddziałach, jak i tych, którzy w przychodni czekali na przyjęcie do lekarza. Swoją opinie na temat opieki nad najbliższymi mogli również wyrazić odwiedzający pacjentów krewni. Było to o tyle bezstronne, że komisja przez pewien czas działała incognito wcielając się w rolę pacjentów i odwiedzających ich rodzin.

Za około dwa miesiące wizytacja zakończona zostanie oficjalnym protokołem, w którym znajdą się również zastrzeżenia, jakie do funkcjonowania krapkowickiego szpitala mieli członkowie komisji. A takie również były. Zdaniem wizytatorów kadra – zarówno pielęgniarska, jak i lekarska jest zbyt szczupła, żeby zapewnić komfort opieki nad pacjentem. Komisja zwróciła również uwagę na zbyt duże rozproszenie budynków podległych ZOZ-owi (Krapkowice, Otmęt, Górażdże) znacznie utrudniające zarządzanie poszczególnymi placówkami. Komentarze wzbudził też wiek budynku przy Kozielskiej. –Byli w szoku, że udaje nam się zachować reżim w tej starej strukturze budowlanej.

Pomimo wielu pochwał dotyczących funkcjonowania szpitala, jakie usłyszano z ust wizytatorów nie wszycy pracownicy są zwolennikami walki o akredytację. Byli i tacy, którzy uważali, że wysiłek i przepracowane za darmo nadgodziny służą jedynie prywatnym ambicjom dyrektora Marcyniuka, a w efekcie szpital nie będzie miał z tego wymiernych korzyści. Pytanie, jakie najczęściej powtarzano w kręgu przeciwników, czy raczej sceptycznie podchodzących do tego tematu pracowników ZOZ, związane było z kosztami, jakie poniesiono w związku z akredytacją.

– Czy w dobie ogólnej mizerii służby zdrowia,zadłużenia krapkowickiej i braku pieniędzy na świadczenia dla pracowników, taki wysiłek miał sens? A to przecież nie koniec wydatków. Jednym z nich będą koszty związane z wprowadzeniem komitetu do walki z zakażeniami wewnątrzszpitalnymi.

– Dzisiaj jest to nieodzowny element przystąpienia do konkursu w NFZ. Jeżeli w trakcie pobytu w szpitalu dojdzie do zapalenia płuc czy zakażenia rany, przewidziany jest określony i dosyć drogi sposób postępowania. W ofertach złożonych w NFZ wszyscy piszą, że taki komitet posiadają, ale papier wszystko zniesie. Ja tak naprawdę mogę ręczyć tylko za trzy zakłady: Korfantów, Biała i Krapkowice – mówi dyrektor Marcyniuk.

Jak zapewnia, zmiany związane z otrzymaniem akredytacji mają służyć przede wszystkim pacjentom, bo to dla nich podwyższany jest standard usług świadczonych w krapkowickiem ZOZ-ie. – Z myślą o niej wprowadziliśmy wiele nowych rzeczy, między innymi kartę praw pacjenta. Dawniej pacjent nie wiedział nawet, że coś takiego istnieje. Poza tym od pewnego czasu istnieje ankieta oceny danego oddziału, którą pacjenci wychodząc do domu anonimowo wypełniają. Z kolei my analizując je, staramy się usuwać niedociągłości, które zauważyli pacjenci. Proszę zwrócić uwagę na to, że pewnych rzeczy w ogóle nie było. To np. dział walki z zakażeniami szpitalnymi czy komitet terapeutyczny, zajmujący się wprowadzaniem leków. Poza tym zmienił się standard prowadzania dokumentacji medycznej, sposób leczenia i, rzecz najważniejsza, prowadzenia opieki nad pacjentem, czyli diametralnie inne podjście, niż było to jeszcze 5 lat temu. Było nam bardzo miło, kiedy przewodniczący po wywiadach z pacjentami podkreślił, że nie było ani jednej negatywnej opinii dotyczącej jakości usług i podejścia personelu do pacjenta. Nie mówię już o podniesieniu standardu diagnostyki, co było podstawą przystąpienia do akredytacji – wyliczał dyrektor.

Chociaż w woj. opolskim krapkowicki szpital jest pierwszą tak dużą placówką, która odważyła się przystąpić do akredytacji i wkrótce otrzyma certyfikat jakości, nikt nie łudzi się, że znacząco wpłynie to na zwiększenie przyszłorocznego kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Bardziej prawdopodobne jest raczej to, że poza prestiżem, w chwili kiedy ponownie zaczną się ważyć losy poszczególnych szpitali, certyfikat będzie pełnił rolę swego rodzaju parasola ochronnego. Trudniej bowiem znaleźć argumenty na zamknięcie czy uszczuplenie oddziałów szpitala posiadającego akredytację, niż tego który jej nie ma. Posiadanie akredytacji będzie miało również spore znaczenie w przypadku pozyskiwania unijnych środków pomocowych.


Lidia Kulik


K O M E N T A R Z E
Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy.

DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy.
wróć do Kuriera nr 17


FORUM
DODAJ KOMENTARZ! Twój będzie pierwszy!
OCEŃ TEN ARTYKUŁ
Możesz ocenić ten artykuł.
Wybierz ocenę
- czym wyższa tym lepsza.

 1   2   3   4   5   6 
KURIER 17
FELIETONzwiń dział
OD REDAKCJIzwiń dział
SPORTzwiń dział
Siatkarski kwiat pod Koksami

Dużo bramek

W co się bawić?





AKTUALNY NUMER REDAKCJA / STOPKA REKLAMA ARCHIWUM MULTIMEDIA "Moje Miasto"
Z ostatniej chwili
Temat Kuriera Kurier Raport Kuriera Powiat Opinie Ekologia Interwencje, listy do redakcji Felieton Graffitti Więcej działów...

 POLECAMY LOKALNE FIRMY »» ZOBACZ REKLAMĘ » TEXTBOX
 

Wszelkie materiały zamieszczone w Portalu są prawnie chronione.
Kopiowanie w jakiejkolwiek formie bez zezwolenia zabronione.

© 2004 by SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
 
KONTAKT:
portal@krapkowice.net