

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Wyjaśnienie
Dlaczego burmistrz nie odpowiada?Dyrektor zaprasza na spotkanieW artykule pt. 'Dlaczego burmistrz nie odpowiada' opublikowanym w dniu 14 sierpnia br. na łamach Waszej gazety mieszkańcy ulicy Strzeleckiej 8-10 skarżyli się na niejasności dotyczące opłat mieszkaniowych i kierowali swoje krytyczne uwagi, między innymi, pod adresem dyrektora ZGKiM w Gogolinie.
Jestem niezmiernie zdumiony treścią i zarzutami stawianymi przez mieszkańców budynku Strzelecka 8-10. Nie wiem czemu i komu ma służyć artykuł, którego treścią jest przytaczanie przykładów sprzed 10-12 lat. Wszystkie te niejasności i rozbieżności z którymi borykali się lokatorzy, były od razu wyjaśniane, tłumaczone i przekazywane zainteresowanym stronom.
Jest oczywistym, że nikt nie lubi podwyżek i dlatego każda zmiana czynszu wywoływała i wywołuje wiele negatywnych emocji, a ponieważ to ZGKiM, jako zarządca zasobów mieszkaniowych gminy, wprowadza je w życie, to na niego spada całe niezadowolenie społeczne.
ZGKiM nie ustala stawek czynszu ani zasad ich podwyższania czy obniżania. Realizuje jedynie w tym zakresie Uchwały Rady Miejskiej w Gogolinie i Zarządzenia Burmistrza Gogolina. Tak też było w przypadku kwietniowej podwyżki. Rzecz w tym, że w tabeli nr 6 załącznika do uchwały Nr XXXI/229/2005 Rady Miejskiej w Gogolinie z dnia l kwietnia 2005r., w sprawie wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem Gminy Gogolin, opublikowanym w Dzienniku Urzędowym Województwa Opolskiego Nr 78, poz. 2416 w pozycji czynników obniżających stawkę bazową czynszu nie wyszczególniono, tak jak poprzednio, usytuowania budynku w uciążliwym ruchu komunikacyjnym, a to oznaczało, że ZGKiM nie miał podstaw do zastosowania obniżki. Dopiero po interwencjach mieszkańców oraz dodatkowej wykładni zmienionych zasad ZGKiM został upoważniony do zastosowania obniżki w odniesieniu do tej uciążliwości. Dzięki temu podwyżka ostatecznie była niższa.
Zakład nie miał prawa w sposób rozszerzający interpretować przepisów prawa miejscowego, a wszelkie niejasności i rozbieżności musiał uzgodnić z decydentami. Ta sprawa była oficjalnie wyjaśniana każdemu, kto zgłaszał zastrzeżenia. Na prośbę zainteresowanych wydawano kserokopie zarządzeń i załączników do uchwal. Nic nie wskazywało, aby jakieś kwestie pozostały niewyjaśnione. W podobnych okolicznościach doszło do zmian decyzji w kwestiach obciążeń za energię elektryczną, wodę czy ogrzewanie w przywoływanych w artykule latach. I tak, skoro lokatorzy z ulicy Strzeleckiej pobrali według wskazań licznika na korytarzu i piwnicy 3,5 raza więcej energii niż mieszkańcy pozostałych budynków, zostali obciążeni po 3,50 zł, a nie tak jak inni po 1 zł. Skoro mieszkańcy zużyli więcej wody, niż to wynikało z ryczałtu, obciążono ich dodatkowo powstałą różnicą kosztów.
Skoro pobrane zaliczki na ogrzewanie nie pokrywały kosztów ogrzewania, w tym kosztów pozostających w ścisłym związku z tymże ogrzewaniem, obciążono ich niezapłaconą różnicą.
Nie jest prawdą jakoby wymuszono na 'komunalce' szczegółowe koszty opłat za ogrzewanie. Te i wszelkie inne koszty są każdorazowo kalkulowane, mają swoje udokumentowanie i są poddawane kontroli przez upoważnione do tego organy. Kwestią zasadniczą nie jest czy, lecz w jaki sposób kosztami tymi mieszkańcy mają być obciążeni.
Obowiązkiem zarządcy jest egzekwowanie należnych obciążeń i z tego obowiązku ZGKiM się należycie wywiązywał i wywiązuje. To właściciel, a nie zarządca, ma prawo uwzględniać prośby mieszkańców i zmieniać sposób uiszczania przez nich należności. Jeżeli właściciel zgadza się na korzystniejszy dla mieszkańców sposób zapłaty należności to zarządca nie ma prawa się temu sprzeciwiać. Tymczasem z tego tytułu zarządcy stawia się zarzuty i obarcza podejrzeniami o tajemnicze i niejasne działania.
Od wielu lat pełnię funkcję dyrektora ZGKiM w Gogolinie. Zawsze starałem się otwarcie mówić o wszelkich sprawach dotyczących mieszkańców gminy. Mam w zwyczaju problemy wyjaśniać i rozwiązywać. Nie boję się podejmować decyzji ani brać za nie odpowiedzialności. Chętnie spotkam się osobiście z mieszkańcami ulicy Strzeleckiej, aby wyjaśnić wszystkie aspekty sprawy. Z poważaniem - Stanisław Burkat, Dyrektor ZGKiM Gogolin |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
gogolin
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 166 |  |
|
|
|
|