

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
List do redakcji
Skarga na lekarzaZnajomości w NFZMieszkaniec Krapkowic, potrzebujący niezwłocznej pomocy lekarza nocą z 27/28 lipca zgłosił się do Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu. Niestety, zamiast pomóc, lekarz zignorował pacjenta, dodatkowo go jeszcze obrażając.
Pacjent, któremu pomocy udzielono dopiero następnego dnia w Krapkowicach wystosował pismo do Opolskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.Skarga dotycząca zachowania lekarza pełniącego nocny dyżur w dniu 27/28 lipiec 2006 r. brzmi następująco:Dnia 28 lipca ok. godziny 3.10 zgłosiłem się w izbie przyjęć WCM w Opolu, al. W. Witosa 26, celem uzyskania pomocy medycznej okulisty. Jadąc nocnym pociągiem relacji Międzyzdroje - Opole ok. godziny 22.00 wpadło mi coś do oka. Pomimo usilnych prób nie udało mi się tego usunąć. Z upływem czasu oko robiło się przekrwione, odczuwałem straszny ból i dyskomfort. Ze względu na to, iż rok temu przeszedłem operacje tego oka uważałem za słuszne niezwłocznie zasięgnąć porady lekarskiej. Stąd moja wizyta o tak późnej porze w izbie przyjęć WCM. Po zgłoszeniu się w izbie przyjęć cierpliwie czekałem na przyjście lekarza. Trwało to ok. godziny po dwukrotnym monitowaniu pani z recepcji. Ok. godziny 4.10 zjawił się pan doktor, który z krzykiem w wulgarny sposób, nie dopuszczając mnie do słowa zarzucił mi iż '… trzeba być nienormalnym żeby o tej porze przyjeżdżać do szpitala!…'. Na próbę złagodzenia jego złego humoru uśmiechem, usłyszałem '… co się pan śmieje jak głupi!…'. Próbując wytłumaczyć lekarzowi, co jest przyczyną tak późnej pory mojej wizyty usłyszałem stwierdzenie '… a co mnie to obchodzi!…'. Nie zwracając uwagi na późną porę lekarz krzyczał zwracając tym samym uwagę innych pacjentów, pani recepcjonistki oraz sanitariuszy ambulansu. Pomimo zmęczenia dziewięciogodzinną podróżą oraz strasznym bólem oka, nie uzyskawszy pomocy, zdenerwowany opuściłem gabinet lekarza. Świadkami całego zajścia była moja mama, dziewczyna z którą wracałem z wakacji oraz w/w. Po powrocie do miejsca zamieszkania udałem się do okulisty, który stwierdził ciało obce wbite w oko pod powieką. Udzielił mi pomocy nie zwracając uwagi na dużą ilość pacjentów. Z nieoficjalnie uzyskanych informacji dowiedziałem się, iż takie zachowanie tego lekarza zdarza się notorycznie i czuje się bezkarny gdyż 'ma znajomości w NFZ'. Mam nadzieję, że moja skarga przyczyni się do wyciągnięcia konsekwencji względem w/w lekarza, a kolejni pacjenci będą traktowani z szacunkiem i zostanie im udzielona fachowa pomoc. Oczekuję pisemnej odpowiedzi na złożoną przeze mnie skargę. (dane do wiadomości redakcji) |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 167 |  |
|
|
|
|